Naród, który traci swe tradycje, traci swoją duszę – życie i obyczajowość wolnych Indian Kuna.
Naród, który traci swe tradycje, traci swoją duszę – życie i obyczajowość wolnych Indian Kuna.
Pobyt w Kostaryce ustawił nam wysoko poprzeczkę, zachwyt mieszany z irytacją, spektakularne widoki i przypadek, który pokierował naszą trasą. O Panamie trudno nam pisać, bo…
O rzece San Juan w Nikaragui mówi się dużo, przynajmniej tu, w Ameryce Centralnej. Powód jest jeden – kanał, który ma powstać niebawem w tym kraju. Wokół chińskiej inwestycji narosło masę pytań i wątpliwości. Jedni się cieszą, że w tak biednym kraju zwiększy się ilość miejsc pracy, inni boją dewastacji środowiska, zmiany poziomu wód, zanieczyszczenia ujęć wody pitnej, zanieczyszczenia popularnych plaż, a co za tym idzie zmniejszenia dochodów z turystyki.
Lasy mgliste i wiecznie zielone lasy deszczowe; kraj, gdzie nad głową przelatują ary i tukany, a wszędobylskie małpy czują się jak u siebie. Przyroda jest powalająca. Zresztą zobaczcie sami!
Kostaryka stanowi niemiły szok cenowy, zarówno jeśli odniesiesz się do polskich cen, jak i porównasz je z pozostałymi krajami Ameryki Centralnej. Wiele osób omija Kostarykę lub decyduje się na odwiedzenie dwóch miejsc i pędzi dalej – jest to jakiś sposób. W tym wpisie informacje o cenach, miejscach i paru opcjach do wzięcia pod rozwagę.
Czyli co, gdzie, jak i za ile? Plus sprawdzone miejsca na nocleg.
Costa Rica, dosłownie bogate wybrzeże, ta nazwa świetnie oddaje charakter tego niewielkiego kraju, gdzie wspaniałe plaże i bogactwo flory i fauny miesza się z zamożnością portfeli turystów, którzy odwiedzają ten kraj. Chyba o żadnym miejscu do tej pory nie słyszeliśmy tak sprzecznych opinii. Jedni zachwalają jako bezpieczny i czysty raj o bajecznych plażach inni nazywają gringolandią i jak najszybciej starają się stąd uciec.
Laguna Perłowa – brzmi bajecznie, więc rozmarzony umysł podsuwa wizje turkusowej wody i poławiaczy pereł. Przewodnik sugeruje, że jest to miejsce, które koniecznie musisz odwiedzić, by zobaczyć surowe i nieturystyczne Karaiby. Z pozoru wydawałoby się, że to kolejne magiczne miejsce w karaibskim raju, z pozoru…
O lokalnej odmianie corridy usłyszeliśmy już w Meksyku, nigdy się jakoś nie złożyło, byśmy mogli w niej uczestniczyć. Okazja nadarzyła się w maleńkiej wioseczce, niedaleko rzeki San Juan. A Nikaragua okazała się krajem prawdziwych kowbojów.
Gdy wsiedliśmy na prom ilość plecaków (i co za tym idzie backpackersów), która z nami płynęła, przyprawiła nas o zawrót głowy. Jako że nie lubimy miejsc będących mekką plecakowców, nie spodziewaliśmy się zbyt wiele. A tymczasem wyspa pozytywnie zaskoczyła, aczkolwiek nic, dosłownie nic co próbowaliśmy zrobić nie wyszło zgodnie z planem.