<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Friki Afriki - podróż po Ameryce Łacińskiej &#187; Honduras</title>
	<atom:link href="http://www.frikiafriki.pl/category/honduras/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.frikiafriki.pl</link>
	<description>Bilet w jedną stronę do Meksyku i jedziemy przed siebie. W pogoni za marzeniami.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 01 Nov 2016 20:24:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.37</generator>
	<item>
		<title>Fotki na środę &#8211; Na plaży</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/fotki-na-srode-na-plazy</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/fotki-na-srode-na-plazy#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Jul 2016 19:11:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Belize]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Honduras]]></category>
		<category><![CDATA[Kostaryka]]></category>
		<category><![CDATA[Kuba]]></category>
		<category><![CDATA[Meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[Panama]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Baja California]]></category>
		<category><![CDATA[Mazunte]]></category>
		<category><![CDATA[najładniejsza plaża]]></category>
		<category><![CDATA[plaże Ameryki]]></category>
		<category><![CDATA[san blas]]></category>
		<category><![CDATA[Trynidad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3975</guid>
		<description><![CDATA[Najlepsze plaże podróży I powody, dla których nie musisz nam zazdrościć. Ah! Ten biały piasek i turkusowa woda ciągnące się kilometrami. Łagodne fale wprost zachęcają do kąpieli, a przyjemny wiaterek sprawia, że na plaży jest&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Najlepsze plaże podróży</p>
<p>I powody, dla których nie musisz nam zazdrościć.</p>
<p><span id="more-3975"></span></p>
<p class="lead">
<span style="line-height: 1.5;">Jukatan, Meksyk</span><br />
<span style="line-height: 1.5;"></p>
</span></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/01prezentacja-17.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3977" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/01prezentacja-17-1024x683.jpg" alt="01prezentacja-17" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Ah! Ten biały piasek i turkusowa woda ciągnące się kilometrami. Łagodne fale wprost zachęcają do kąpieli, a przyjemny wiaterek sprawia, że na plaży jest tak rześko. Odkryłeś raj? Nie tylko Ty, są tu tysiące innych turystów, więc zapomnij o kameralnej atmosferze. Nie przeszkadza Ci to? Palmy kokosowe tak ładnie wychodzą na zdjęciach? A wiesz, że co roku znacznie więcej ludzi doznaje urazu od spadającego kokosu, niż od napaści rekina? I do tego te iguany, które z Nienacka potrafią spaść na człowieka (wiem, co mówię, przeżyłam!)</p>
<p>&nbsp;</p>
<figure id="attachment_3953" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-3.jpg"><img class="size-large wp-image-3953" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-3-1024x683.jpg" alt="A gdyby ten kokos spadł Ci na głowę?" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">A gdyby ten kokos spadł Ci na głowę?</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3951" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-1.jpg"><img class="size-large wp-image-3951" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-1-1024x683.jpg" alt="Albo Iguana?" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Albo Iguana?</figcaption></figure>
<p class="lead">
Belize</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-17.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3965" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-17-1024x683.jpg" alt="plaze-17" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Jeden z najbardziej przyjaznych krajów na naszej trasie z masą wyluzowanych obywateli. Jest tylko pewien problem, w <a title="Welcome to paradise! – Belize" href="http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize" target="_blank">Belize  </a>w zasadzie plaż jako takich nie ma. To znaczy, te na kontynentalnej części nie wyglądają zachęcająco. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kupić sobie prywatną wysepkę za kilkadziesiąt tysięcy dolarów (pamiętaj, że nikt nie daje Ci gwarancji, że po kolejnym huragania Twoja wysepka będzie nadal istnieć). Kasa to nie problem? A co powiesz na jelly Fish – paskudna, oślizgła meduza, która po kontakcie z ciałem powoduje niezły ból i swędzenie. Nadal chce Ci się Karaibów?</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-16.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3964" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-16-1024x683.jpg" alt="plaze-16" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-18.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3966" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-18-1024x683.jpg" alt="plaze-18" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-19.jpg"><img class="alignnone wp-image-3967 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-19-1024x683.jpg" alt="" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Panama, San Blas</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-21.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2501" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-21-1024x683.jpg" alt="Kuna Yala-21" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a title="Między Panamą a Kolumbią, czyli jak ominęliśmy Darien Gap" href="http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/miedzy-panama-a-kolumbia-czyli-jak-ominelismy-darien-gap" target="_blank">Archipelag San Blas</a> wygląda dokładnie tak jak na pierwszych reklamach batonu Bounty, które pojawiły się w polskiej TV w latach 90 tych. Niewielka wysepka, kokosowe palmy, turkusowe morze i… Ty. Cały ten raj tylko dla Ciebie! A gdy już się nasycisz, zauważasz, że potrzebujesz minuty i 47 sekund, żeby przejść z jednego końca wyspy na drugi, a poza tym dziś nie przypłynęła żadna łódź, którą możesz płynąć dalej i zaczynasz się zastanawiać, czy jutro przybędzie, czy możne znów czeka Cię dzień diety kokosowej i wyczekiwania.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-5.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2490" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-5-1024x683.jpg" alt="Kuna Yala-5" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-12.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2411" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-12-1024x683.jpg" alt="Kuna Yala-12" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_2502" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-22.jpg"><img class="size-large wp-image-2502" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-22-1024x683.jpg" alt="W oczekiwaniu - kiedyś ktoś przypłynie" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">W oczekiwaniu &#8211; kiedyś ktoś przypłynie</figcaption></figure>
<p class="lead">
Mazunte, Meksyk</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-11.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3973" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-11-1024x683.jpg" alt="plaze-11" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/meksyk/bajeczne-wybrzeze-oaxaci" target="_blank">Mazunte </a>w stanie <a title="Oaxaca – 15 powodów, dla których warto ją odwiedzić" href="http://www.frikiafriki.pl/meksyk/oaxaca-15-powodow-dla-ktorych-warto-ja-odwiedzic" target="_blank">Oaxaca </a>przed sezonem to jest hit. Jedno z tych miejsc, w których mówiliśmy co wieczór, w zasadzie, to zostaniemy tam jeszcze jeden dzień. A teraz minusy plaże są skaliste, fale ogromne a prądy bardzo silne i niejednego już porwały, więc jeśli nie masz deski, szanse, że sobie po prostu popływasz są niewielkie.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-15.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3963" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-15-1024x683.jpg" alt="plaze-15" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-13.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3961" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-13-1024x683.jpg" alt="plaze-13" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-14.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3962" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-14-1024x683.jpg" alt="plaze-14" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-10.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3960" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-10-1024x683.jpg" alt="plaze-10" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Baja California, Meksyk</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-6.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3956" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-6-1024x683.jpg" alt="plaze-6" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Najpiękniejsze plaże na Morzu Corteza mieszczą się w zatoczkach. Surrealistyczne krajobrazy, gdzie pustynia spotyka się z wodą, a do tego gigantyczne kaktusy. A teraz wyobraź sobie, że <a title="Baja California Stopem" href="http://www.frikiafriki.pl/meksyk/baja-california-stopem" target="_blank">nie masz samochodu</a> (a ceny w wypożyczalni zabójcze), a do głównej drogi masz 6km. Nie licz, że ktoś Cię podwiezie, w końcu jesteś sam na plaży! A jak już dojdziesz do głównej, to potem bagatela jeszcze 30 kilometrów do najbliższego miasteczka. Enjoy!</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/05prezentacja-autostop-1.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3976" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/05prezentacja-autostop-1-1024x683.jpg" alt="05prezentacja autostop-1" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-9.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3959" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-9-1024x683.jpg" alt="plaze-9" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-8.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3958" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-8-683x1024.jpg" alt="plaze-8" width="683" height="1024" /></a></p>
<p class="lead">
Honduras, Garifuńskie wioski</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-21.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3969" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-21-1024x683.jpg" alt="plaze-21" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Super – udało Ci się dostać do Maiami i to bez amerykańskiej wizy, mieszkańcy są przesympatyczni, jedzenie wyśmienite i do tego bambusowe chatki na samiuteńkiej plaży… szkoda, że nie przewidziałeś, że to szczyt pory deszczowej i cały ten biały piasek, podobno turkusowe morze wyglądają smutno buro i ponuro&#8230;</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-20.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3968" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-20-1024x683.jpg" alt="plaze-20" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-22.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3970" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-22-1024x683.jpg" alt="plaze-22" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Kostaryka, Penisula del Osa</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-23.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3971" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-23-1024x683.jpg" alt="plaze-23" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a title="Baśń o Kostaryce w obrazach" href="http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/basn-o-kostaryce-w-obrazach" target="_blank">Piknie Panie, piknie!</a> Szkoda tylko, że na bardziej znanych plażach o 8 rano zaczyna robić się tłoczno, komercyjnie i drogo. Na pocieszenie dodamy, że przy odrobinie szczęścia można spotkać bardziej kameralne miejsca.</p>
<figure id="attachment_2287" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-przyroda-27.jpg"><img class="size-large wp-image-2287" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-przyroda-27-1024x683.jpg" alt="Matapalo" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Matapalo</figcaption></figure>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-25.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2273" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-25-1024x683.jpg" alt="Costa Rica-25" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_2316" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-przyroda-22.jpg"><img class="size-large wp-image-2316" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-przyroda-22-1024x683.jpg" alt="Kapucynka w Manuel Antonio" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Kapucynka w Manuel Antonio</figcaption></figure>
<p class="lead">
Kuba, okolice Trynidadu</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-5.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3955" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-5-1024x683.jpg" alt="plaze-5" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Jeśli chcesz wzgardzić popularnym i dostępnym tylko dla obcokrajowców Varadero, to proponujemy Ci maleńkie plaże koło Trynidadu lub Hawany. Bywa swojsko, czasem ładnie. Nas w szczególności zachwyciła skalista plaża w niewielkiej zatoczce. Było bajkowo, dopóki jeden z miejscowych nie przyszedł skasować nas za rowery, a potem kolejny chciał za pilnowanie rowerów, a jeszcze inny sprzedać owoce albo przynieść nam drinki z knajpy i tak… co 20 minut <img src="http://www.frikiafriki.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<figure id="attachment_3954" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-4.jpg"><img class="size-large wp-image-3954" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-4-1024x683.jpg" alt="Cudowe, betonowe dekoracje." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Cudowe, betonowe dekoracje.</figcaption></figure>
<p>A wiecie czego tam nie mają?</p>
<p>Nie ma tego pięknego głębokiego odcienia niebieskiego, jaki ma nasze morze, ani bursztynów wyrzucanych na brzeg. Nie ma wydm i porastających je lasów sosnowych… W tym roku jedziemy nad Bałtyk i się bardzo z tego cieszymy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/fotki-na-srode-na-plazy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Od Meksyku do Panamy &#8211; radość, strach i zachwyt.</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/od-meksyku-do-panamy-radosc-strach-i-zachwyt</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/od-meksyku-do-panamy-radosc-strach-i-zachwyt#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Apr 2015 02:12:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Belize]]></category>
		<category><![CDATA[Gwatemala]]></category>
		<category><![CDATA[Honduras]]></category>
		<category><![CDATA[Kostaryka]]></category>
		<category><![CDATA[Kuba]]></category>
		<category><![CDATA[Meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[Nikaragua]]></category>
		<category><![CDATA[Panama]]></category>
		<category><![CDATA[Salvador]]></category>
		<category><![CDATA[najlepsze miejsca w Meksyku]]></category>
		<category><![CDATA[najlepsze w Ameryce Środkowej]]></category>
		<category><![CDATA[podsumowanie]]></category>
		<category><![CDATA[top 3]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2643</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;W życiu piękne są tylko chwile&#8221; – śpiewał Rysiek i niewątpliwie są przeżycia, które zapamiętamy na zawsze. Nie chcieliśmy robić zestawienia, które byłoby powieleniem highlithów z przewodnika, więc postanowiliśmy zebrać momenty, które emocjonalnie wywarły na&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><em><strong>&#8222;W życiu piękne są tylko chwile&#8221;</strong></em> – śpiewał Rysiek i niewątpliwie są przeżycia, które zapamiętamy na zawsze. Nie chcieliśmy robić zestawienia, które byłoby powieleniem highlithów z przewodnika, więc postanowiliśmy zebrać momenty, które emocjonalnie wywarły na nas największe wrażenie, wprowadzając niekiedy w totalny szok. A, że zawodowo zajmujemy się uczuciami, to i wpis taki będzie.<span id="more-2643"></span></p>
<p class="lead">
<strong>Po prostu total! </strong>Czyli zachwyt, fascynacja i niedowierzanie, że to naprawdę się dzieje.</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-6.jpg"><img class="alignnone wp-image-2652 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-6-1024x683.jpg" alt="" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><strong><a title="„Zmarli chcą wiedzieć, że jesteś szczęśliwy” – Dia de los Muertos" href="http://www.frikiafriki.pl/meksyk/zmarli-chca-wiedziec-ze-jestes-szczesliwy-dia-de-los-muertos" target="_blank">Meksykański Dzień Zmarłych</a></strong> – nagle znaleźliśmy się w innym świecie, gdzie duchy mają swoją ucztę, a żywi tworzą barwne korowody, miejsce, gdzie śmierć i wola życia zjednoczyły się w pełni w groteskowym <em>dance macabre.</em></p>
<p><strong><a title="Między Panamą a Kolumbią, czyli jak ominęliśmy Darien Gap" href="http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/miedzy-panama-a-kolumbia-czyli-jak-ominelismy-darien-gap" target="_blank">Przeprawa przez Archipelag San Blas</a></strong> – niepewność, gdzie i dokąd płyniemy; strach przed morzem i łódeczkami jak łupinki, zachwyt nad pięknem natury i co najważniejsze urzekająca kultura oraz tradycje <a title="Kuna Yala- wolność i  magia karaibskich Indian" href="http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/kuna-yala-wolnosci-i-magia-karaibskich-indian" target="_blank">Indian Kuna</a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-9.jpg"><img class="alignnone wp-image-2650 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-9-1024x683.jpg" alt="" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><strong><a title="Baśń o Kostaryce w obrazach" href="http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/basn-o-kostaryce-w-obrazach" target="_blank">Przyroda Kostaryki</a></strong>, Penisula de Osa – mgły nad gęstym lasem deszczowym, barwne ary, płochliwe tukany, kosmate leniwce, głośne małpy i najpiękniejsze wschody słońca.</p>
<figure id="attachment_2306" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-przyroda-47.jpg"><img class="size-large wp-image-2306" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-przyroda-47-1024x683.jpg" alt="Bolita, Penisula de Osa" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Bolita, Penisula de Osa</figcaption></figure>
<p><strong>Spotkanie z kulturą Majów</strong> – od malowniczych<a title="Przez góry, ruiny i selwę – Chiapas i Tikal" href="http://www.frikiafriki.pl/gwatemala/przez-gory-ruiny-i-selwe-chiapas-i-tikal" target="_blank"> miejsc kultu i miast ukrytych w dżungli</a>, po tradycyjne <a title="W świecie wielu Bogów" href="http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/w-swiecie-wielu-bogow" target="_blank">wierzenia</a>, <a title="Chiapas – szamanizm i medycyna naturalna" href="http://www.frikiafriki.pl/meksyk/chiapas-szamanizm-i-medycyna-naturalna" target="_blank">medycynę</a> i rzemiosło</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-7.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2668" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-7-1024x683.jpg" alt="podsumowanie-7" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a title="Diego i Frida – Viva la Vida!" href="http://www.frikiafriki.pl/meksyk/diego-i-frida-viva-la-vida" target="_blank"><strong>Dom Fridy Kahlo</strong></a> &#8211; niezwykle kolorowy i radosny, choć pełen cierpienia, które towarzyszyło artystce. Miejsce, w którym rozgrywały się romanse i doskwierała samotność.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-14.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2672" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-14-1024x683.jpg" alt="podsumowanie-14" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
<strong>Radość:</strong></p>

<p><strong>Morze Karaibskie</strong> – za niesamowite odcienie turkusów i błękitu, <a title="Tulum – ruiny, żółwie i iguany" href="http://www.frikiafriki.pl/meksyk/tulum-ruiny-zolwie-i-iguany" target="_blank">pierwsze plażowanie i spotkanie z żółwiami</a>, pierwszy snorkeling na rafie koralowej w Belize.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-8.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2654" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-8-1024x683.jpg" alt="podsumowanie-8" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><strong>Złapanie fali</strong> i utrzymanie się przez całe 3 sekundy na desce surfingowej w San Blas (Nayarit, Meksyk)</p>
<p><a title="Welcome to paradise! – Belize" href="http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize" target="_blank"><strong>Pobyt w Belize</strong></a> i zrobienie warkoczyków, o których Ania marzyła niemal ćwierć wieku.</p>
<p class="lead">
<strong>Smutek:</strong></p>

<figure id="attachment_1219" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj06.jpg"><img class="size-large wp-image-1219" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj06-1024x683.jpg" alt="Ołtarz upamiętnieniający ludobójstwo Majów Ixil w Nebaju, Gwatemala" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ołtarz upamiętnieniający ludobójstwo Majów Ixil w Nebaju, Gwatemala</figcaption></figure>
<p><a title="Smutny kolorowy cmentarz" href="http://www.frikiafriki.pl/gwatemala/smutny-kolorowy-cmentarz" target="_blank"><strong>Odwiedziny północnego Quiche w Gwatemali</strong></a> –  gdzie 30 lat temu miało miejsce ludobójstwo Indian Ixil, a sprawiedliwość nie została wymierzona do dziś.</p>
<p><a title="Amerykański sen w chatce z bambusa – Honduras" href="http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras" target="_blank"><strong>Garifuńskie wioski w Hondurasie</strong></a> – gdzie małe dzieci marzą o butach Nike i emigracji do USA nawet nielegalnej, a dorośli są być może ostatnimi, którzy potrafią powiedzieć „Jestem Garifuna i jestem dumny z moich korzeni”.</p>
<p><a title="Hawana – miasto wielu emocji." href="http://www.frikiafriki.pl/kuba/la-habana-miasto-wielu-emocji" target="_blank"><strong>Hawana</strong></a> – niegdyś piękne miasto, dziś w znacznej mierze zrujnowana, z sypiącymi się kamienicami i ubogimi ludźmi, borykającymi się z codziennym życiem w reżimowym kraju.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-4.jpg"><img class="alignnone wp-image-2651 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-4-1024x683.jpg" alt="" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
<strong>Strach</strong>:</p>

<p><strong>Noc na plaży w San Blas (Meksyk)</strong>, dopiero co naczytaliśmy się o kartelach i transporcie narkotyków, a tu tyle łódek nocą pływa – nie spaliśmy do piątej, nasłuchując czy narcotraficantes nie zamordują nas podczas snu. Rano nasz gospodarz zabił nas śmiechem i wyjaśnił, że to był nocny połów ryb i skorupiaków.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/chicken06.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-1169" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/chicken06-1024x683.jpg" alt="chicken06" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a title="Chicken Bus – Gwatemalski blues" href="http://www.frikiafriki.pl/gwatemala/chicken-bus-gwatemalski-blues" target="_blank"><strong>Szaleńcze jazdy chickenbusem w Gwatemali</strong> </a>–nie wiadomo czego bać się bardziej, rozklekotanego autobusu, górskich serpentyn czy ułańskiej fantazji kierowcy.</p>
<p><strong>Mała motoróweczka na dużych falach</strong>, podchmielony kapitan podczas przeprawy przez Archipelag San Blas z Panamy do Kolumbii i wizja, że my i nasz dobytek wpada do morza…</p>
<p class="lead">
<span style="line-height: 1.5;"><strong>Złość</strong>:</span><br />
<span style="line-height: 1.5;"></p>
</span></p>
<figure id="attachment_2258" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-10.jpg"><img class="size-large wp-image-2258" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-10-1024x683.jpg" alt="Wulkan Poas - największy niewypał podróży" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Wulkan Poas &#8211; największy niewypał podróży</figcaption></figure>
<p><strong>Wulkan Poas</strong> – nie ma to jak wybrać jeden, jedyny wulkan do odwiedzenia w Kostaryce, zapłacić za dojazd i wstęp, nie zobaczyć nic i przemoknąć do suchej nitki.</p>
<p><a title="Inna strona Karaibów – Gwatemala" href="http://www.frikiafriki.pl/gwatemala/inna-strona-karaibow-gwatemala" target="_blank"><strong>Livingstone</strong></a> – za sterty śmieci na plaży i przekręty na cenach.</p>
<figure id="attachment_1512" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/livingston03.jpg"><img class="size-large wp-image-1512" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/livingston03-1024x683.jpg" alt="I będzie pyszny kotlecik" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">I będzie pyszny kotlecik</figcaption></figure>
<p><strong>Pora deszczowa w Hondurasie</strong> – w sumie bez sensu złościć się na deszcz, że pada i na kraj, że nie jest drugim Meksykiem, ale wkurzeni byliśmy, a potem ochłonęliśmy i <strong><a title="Honduras – droga powstaje, gdy idziesz." href="http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz" target="_blank"><em>powstał jeden z najważniejszych dla nas wpisów</em></a></strong>.</p>
<p class="lead">
<strong>Lęki nerwicowe</strong>, których nabawiliśmy się w podróży:</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-12.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2661" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-12-1024x683.jpg" alt="podsumowanie-12" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><strong>Trzepiemy buty</strong> i zaglądamy do nich nawet jak śpimy w pokoju (nawyk z dżungli z uwagi na węże, skorpiony i inne przyjemniaczki), z rozpędu Ania zagląda nawet w klapki.</p>
<p>Zapalając światło, z niepokojem rozglądamy się po ścianach i sufitach czy nic po nich nie biega (czytaj: <strong>karaluchy</strong>).</p>
<p>Słysząc w comedorze, że został tylko <strong>ryż z kurczakiem</strong>, żołądek niebezpiecznie podjeżdża nam do gardła</p>
<p class="lead">
<strong>Bliskość i ciepło</strong> – za to przede wszystkim dziękujemy naszym gospodarzom</p>

<figure id="attachment_2655" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-5.jpg"><img class="wp-image-2655 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-5-1024x683.jpg" alt="" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ukochany kubański gospodarz &#8211; Jesus z Trynidadu</figcaption></figure>
<p><strong>Rodziny kubańskie</strong> – za stworzenie prawdziwie rodzinnej atmosfery, troskę, żeby czas upłynął nam jak najlepiej i cierpliwość w  uczeniu nas hiszpańskiego.</p>
<p><strong>Hans z Jaibalito</strong> – za stworzenie miejsca, które wielu nazywa swoim domem, za dobre serce i skromność, po prostu zwykły &#8211; wielki człowiek</p>
<p><strong>Rod i Elzbeth z Belize</strong> – za domowy chleb i rodzinne spożywanie posiłków, za ciekawe rozmowy, podczas których przekonaliśmy się jak wiele mamy ze sobą wspólnego.</p>
<p class="lead">
<strong>Chill out:</strong></p>

<figure id="attachment_1279" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/wybrzeze-oaxaca-27.jpg"><img class="size-large wp-image-1279" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/wybrzeze-oaxaca-27-1024x683.jpg" alt="O zachodzie, Mazunte" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">O zachodzie, Mazunte</figcaption></figure>
<p><a title="Bajeczne Wybrzeże Oaxaci" href="http://www.frikiafriki.pl/meksyk/bajeczne-wybrzeze-oaxaci"><strong>Mazunte w Meksyku</strong></a> – za piękne wybrzeże, spokój i niesamowity dom pełen sztuki meksykańskiej</p>
<p><strong>Ruta de las Flores w Salwadorze</strong> – za miasteczka, w których nic się nie dzieje, nie ma nic do roboty, a i tak jest kolorowo i fajnie</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-11.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2660" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-11-1024x683.jpg" alt="podsumowanie-11" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a title="Ometepe – wielki plac zabaw" href="http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/ometepe-wielki-plac-zabaw"><strong>Wyspa Ometepe</strong></a> – bo tu można robić dużo albo i nic, jest niczym wielki plac zabaw, ani najpiękniejsza, ani najciekawsza, a jednak przyjemna.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-1.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2656" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/podsumowanie-1-1024x683.jpg" alt="podsumowanie-1" width="1020" height="680" /></a></p>
<p style="text-align: center;"> <strong>Co tu dużo mówić&#8230; Było fajnie!</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/od-meksyku-do-panamy-radosc-strach-i-zachwyt/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Salvador (i Honduras) praktycznie</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/salvador-i-honduras-praktycznie</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/salvador-i-honduras-praktycznie#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 07 Mar 2015 18:26:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Honduras]]></category>
		<category><![CDATA[Informacje praktyczne]]></category>
		<category><![CDATA[Salvador]]></category>
		<category><![CDATA[Copan]]></category>
		<category><![CDATA[Costa balsamica]]></category>
		<category><![CDATA[El tunco]]></category>
		<category><![CDATA[ile kosztuje]]></category>
		<category><![CDATA[informacje praktyczne]]></category>
		<category><![CDATA[koszty]]></category>
		<category><![CDATA[namiot]]></category>
		<category><![CDATA[omoa]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze w podróży]]></category>
		<category><![CDATA[Ruta de las Flores]]></category>
		<category><![CDATA[Santa Ana]]></category>
		<category><![CDATA[sunzal]]></category>
		<category><![CDATA[Tela]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2251</guid>
		<description><![CDATA[Czyli co, gdzie, jak i za ile? Plus sprawdzone miejsca na nocleg. Tam mordują! Sporo ludzi omija te dwa kraje, bo cytując amerykańskie porady dla podróżnych „przestępczość jest wysoka, sytuacja w kraju nieprzewidywalna i nie&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Czyli co, gdzie, jak i za ile? Plus sprawdzone miejsca na nocleg.<span id="more-2251"></span></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Tam mordują!</strong></p>
<p>Sporo ludzi omija te dwa kraje, bo cytując amerykańskie porady dla podróżnych „przestępczość jest wysoka, sytuacja w kraju nieprzewidywalna i nie zaleca się podróży przez te regiony… bla bla” czy jakoś tak. <strong>Honduras od lat ma najwyższe statystyki morderstw na świecie z krajów nie objętych działaniami wojennymi</strong>, Salvador słynie z konfliktu dwóch maras Salvatrucha i MS13. Jednak jako turysta masz niewielkie szanse zobaczyć zdarzenia, które tak nabijają policyjne statystyki. Tyle na temat danych oficjalnych, nieoficjalnie powiemy Wam, że w obu krajach spotkaliśmy się z niesłychaną serdecznością i życzliwością mieszkańców. Nie spotkaliśmy nikogo, kto doświadczyłby jakichkolwiek nieprzyjemności w tych krajach i przy zachowaniu zdrowego rozsądku, macie spore szanse, że podróż upłynie Wam przyjemnie. Tegucigalpę ominęliśmy, San Pedro Sula (byliśmy tylko na dworcu, gdzie zajeżdżają wszystkie autobusy), w San Salvador spędziliśmy ze 2 godziny zmieniając autobusy (w niedzielne przedpołudnie wyglądał pogodnie i spokojnie).</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Na granicy</strong></p>
<p>Można spędzić 90 dni łącznie w 4 krajach (Gwatemala, Salwador, Honduras i Nikaragua). <strong>Nie ma żadnych opłat za wjazd i wyjazd z Salwadoru</strong>. Przy wjeździe do Hondurasu pobierana jest opłata w wysokości 3 dolarów, na co dostaje się pokwitowanie, żadne dyskusje nie mają sensu. Opłata naliczana jest także, jeśli spędzacie 3 godziny w Hondurasie tranzytem. <strong>Uwaga! Przy wyjeździe próbują jeszcze raz ją naliczyć, pokażcie wtedy paragon (nie dawajcie od razu z paszportem).</strong> Kolega przekraczał granicę godzinę po nas, podał paszport z pokwitowaniem opłaty, pogranicznik wyjął mu ten świstek papieru i kolega nie mógł już potwierdzić, że parę godzin temu dokonał zapłaty i został skasowany raz jeszcze.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Spanie w Salwadorze</strong></p>
<p>Ceny noclegów: pokój ok.20$, dormitorium 10$, namiot 4-7$ (osoba). W Salvadorze zaskoczyła nas ilość miejsc do biwakowania! Nie ryzykowaliśmy spania na plaży na dziko. Namiot i gotowanie samodzielne + jedzenie na ulicy mocno obniżyło nam koszty.</p>
<p><em><strong>Namiot:</strong></em></p>
<figure id="attachment_1642" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/salwador-38.jpg"><img class="wp-image-1642 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/salwador-38-1024x683.jpg" alt="" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Dotarliśmy do Los Cobanos, gdzie mieliśmy własną wersję all inclusive &#8211; czyli dwójeczka z nasłuchem na fale i dostępem do kuchni.</figcaption></figure>
<p>El Sunzal, Surferss Inn oraz Sunzal Point Surf Lodge 5$/osoba (kiepska kuchnia, Internet, nie załatwiajcie przez nich lekcji surfingu!)</p>
<p>El Tunco, Hostal Sol y Mar pozwala na namiot 5$/osoba</p>
<p>Playa Los Cobános, Casa Garrabo, 7$/osoba – kuchnia, Internet (dormitorium 10$, dwójka 30$)</p>
<p>Laguna Verde koło Alegrii 2$/osoba, na miejscu nie ma nic.</p>
<p>Koło wulkanu Santa Ana, jakieś 20-30 minut od autobusu – jest kilka ośrodków z domkami, które pozwalają na namiot – 5$/osoba, okolica piękna, zakwaterowanie super proste, bez kuchni, biwkowaliśmy w Cabañas coś tam – pyszne śniadania za 2,5$</p>
<p>Okolice Juayui, Portuzelo Park (6km od miasteczka), 6$/osoba – nie skorzystaliśmy, bo z ceną busika wychodziło podobnie, jak dormitorium, raczej dla osób z własnym transportem.</p>
<p><strong><em>Hostel:</em></strong></p>
<figure id="attachment_1602" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/salvador-01.jpg"><img class="size-large wp-image-1602" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/salvador-01-1024x683.jpg" alt="Zaczęliśmy w Santa Ana, która zaskoczyła wieloma rzeczami: dobrym noclegiem," width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Zaczęliśmy w Santa Ana, która zaskoczyła wieloma rzeczami: dobrym noclegiem,</figcaption></figure>
<p>Santa Ana, Casa Verde, 7a Calle Poniente, rewelacja! Jeden z najczystszych i najwygodniejszych hosteli, jakie spotkaliśmy, obłędna kuchnia wyposażona we wszystko, co możliwe, basen, aczkolwiek drogo dwójka 25$, dormitorium 10$</p>
<p>Juaya (Ruta de las Flores), Hotel Anáhuac, bardzo przyjemne i spokojne miejsce, kuchnia, Internet, 25$ dwójka, 9$ dormitorium</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Jedzenie w Salvadorze</strong></p>
<p>Solidne śniadanie w taniej knajpce 2,5$, obiad od 3,5$, zupa 1$, pupusy 0,30-0,60$/sztuka, zestawy Fast food od 5$, dania w ładnej turystycznej knajpce od 8$, duża pizza od 10$, ceviche i inne morskie przekąski od 6$, przekąski typu frytki, juka 1$, kawa 0,5-2,5$</p>
<figure id="attachment_2256" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/ceviche.jpg"><img class="size-large wp-image-2256" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/ceviche-1024x683.jpg" alt="ceviche" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">ceviche</figcaption></figure>
<p>Gotowanie samodzielne za 10$ mieliśmy trzy solidne i zdrowe posiłki dla dwóch osób z bajerami typu batoniki, oliwki czy cola. Bazując na ryżu / makaronie i zdobyczach z targu tą kwotę można obniżyć o połowę.</p>
<p>Jedzenie w okolicach El Tunco – miejsce jest turystyczne, więc i ceny były zauważalnie wyższe – w pobliskim La Libertad jest targ rybny, targ z warzywami i owocami oraz 2 supermarkety, warto zrobić duże zakupy tam i gotować samemu, wyjdzie znacznie taniej niż zaopatrywanie się w produkty w sklepikach w El Tunco czy Sunzal</p>
<p style="text-align: center;">S<strong>urfing i pływanie w Salvadorze</strong></p>
<p>Niestety z jednym i drugim była porażka – nie spotkaliśmy żadnej plaży, na której dałoby się popływać, w Los Cobanos skały i kamienie, mega płytko, tylko do schłodzenia, na plażach surferskich za duże fale, by można było normalnie pływać.</p>
<figure id="attachment_1660" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/swieta05.jpg"><img class="size-large wp-image-1660" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/swieta05-1024x683.jpg" alt="Nowy Rok, plaża w El Tunco, Salwador" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Nowy Rok, plaża w El Tunco, Salwador</figcaption></figure>
<p>Surfing: lekcja 10$, deska na dzień 10$. Bardzo niemiłe doświadczenie wypożyczalnia między El Sunzal a el Tunco – maszynka do robienia pieniędzy, nierzetelni, szkoda czasu. Na miejscu więcej surferów niż fal, skały i mamy poczucie, że nie jest to miejsce dla osób absolutnie początkujących, ale o tym nikt Ci nie powie, bo ważne, żebyś wykupił lekcje. Spotkaliśmy trochę osób, które miały bardzo podobne odczucia do nas.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Spanie i jedzenie w Hondurasie</strong></p>
<p>Powiemy szczerze: szału nie ma, a <strong>stosunek ceny do jakości jest kiepski</strong> (albo to my mieliśmy pecha). Za tą samą cenę w Meksyku spalibyśmy w znacznie lepszych warunkach, hosteli jest bardzo mało i zazwyczaj ratowaliśmy się jakimś hotelem, najtańsze pokoje kosztują ok. 20 dolarów, przy czym nie ma dostępu do kuchni, a z Internetem jest problem lub nie ma wcale, czasem zdarza się coś tańszego za ok. 15$, ale jest to naprawdę kiepskie. Większy wybór jest w Copan i podobno na Utitli.  <strong>Dobrym patentem jest spanie we dwóch w jedynce, pozwala to obniżyć cenę o parę dolarów</strong>. Jako, że cały pobyt w Hondurasie lało, namiot był bezużyteczny. (No właśnie <strong>w grudniu na wybrzeżu leje i to jak!</strong>) Aczkolwiek mamy znajomych, którzy spali w Hondurasie w namiocie na dziko, przeżyli i bardzo to sobie chwalą.</p>
<figure id="attachment_1584" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras04.jpg"><img class="size-large wp-image-1584" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras04-1024x683.jpg" alt="Miami" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Miami</figcaption></figure>
<p>Co możemy polecić? Szczerze to nic, ale nie było tak źle:</p>
<p>Omoa: Rolo’sPlace domek 200 lempirów (niecałe 10dolarów), jest możliwość rozbicia namiotu, gdy nie leje, Internet, skromna kuchnia</p>
<p>Garifuńskie wioski: jedyny hotel w Tornabe za kanałem kosztował 600L (prawie 30$), pogadajcie z miejscowymi, a ktoś Was przygarnie za 10$ (2 osoby) lub pozwoli rozbić namiot, podobnie w Miami.</p>
<p>Ceny jedzenia (1$ = 21 Lempirów): Śniadania od 50L, obiady od 70L, dobre obiady od 100L, duża pizza 200L, danie z owocami morza od 150L, gigantyczna micha zupy z owocami morza od 200L. Generalnie mieliśmy poczucie, że nie jest to wcale tani kraj, a stosunek ceny do jakości i ilości zazwyczaj pozostawiał sporo do życzenia.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Honduras tranzytem</strong></p>
<p>Na granicy z Salwadorem w El Amatillo kursuje regularnie autobus (ok5$) do przejścia El Triunto / Guasale w Nikaragui – jedzie jakieś 2,5 godziny. Jeśli chcecie dostać się do przejścia El Espino i dalej Somoto – konieczne są przesiadki – trasę pokonaliśmy w 3,5-4 godziny. Na obie trasy wystarczy 10$/osoba (wraz z opłatą wjazdową do Hondurasu i jeszcze coś zostanie. Na trasie do Guasale w ogóle nie musicie sobie zawracać głowy lemirami.</p>
<p style="text-align: center;"><strong>Czy chcielibyśmy wrócić?</strong></p>
<p>Salwador tak, ale nie na wybrzeże.</p>
<p>Honduras nie i statystyki na temat (nie)bezpieczeństwa nie mają z tym nic wspólnego.</p>
<p style="text-align: center;"><strong> Co zrobilibyśmy inaczej?</strong></p>
<p>Nie jechali w grudniu do Hondurasu, bo lało niemal cały czas, gdyby była lepsza pogoda, udalibyśmy się do La Moskitii i na Cayos Cuchinos</p>
<p>Nie poszlibyśmy do Lancetilli koło Teli (Honduras), satysfakcja niewspółmierna do ceny biletu (coś ponad 10$).</p>
<p>Odpuścilibyśmy wybrzeże Salwadoru (zbyt drogo i turystycznie, nie da rady pływać) na rzecz gór – okolice Santa Ana i Ruta de las Flores.</p>
<p><strong>Jak chcecie o coś dopytać, to śmiało!</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/salvador-i-honduras-praktycznie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Honduras – droga powstaje, gdy idziesz.</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Dec 2014 02:37:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Honduras]]></category>
		<category><![CDATA[Rozkminki]]></category>
		<category><![CDATA[Ameryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Copan]]></category>
		<category><![CDATA[Lancetilla]]></category>
		<category><![CDATA[Tela]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://frikiafriki.wordpress.com/?p=1580</guid>
		<description><![CDATA[Obserwator czy konsument? Czyli kim jestem i dokąd zmierzam? Już ostatniego wieczoru w Livingston po zjedzeniu apetycznego tapado podjąłem decyzję o wyjeździe do Hondurasu. Znudzony tortillami i fasolą, rozsmakowany w garifunskiej kuchni i kulturze, zapragnąłem&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Obserwator czy konsument? Czyli kim jestem i dokąd zmierzam?<span id="more-1580"></span></p>
<p>Już ostatniego wieczoru w Livingston po zjedzeniu apetycznego tapado podjąłem decyzję o wyjeździe do Hondurasu. Znudzony tortillami i fasolą, rozsmakowany w garifunskiej kuchni i kulturze, zapragnąłem pójść dalej tym tropem. Trochę jak Kubuś Puchatek w łakomej pogoni za smacznym kąskiem. Widząc, że Ania ma podobnie, szybko dogadaliśmy się, że damy Hondurasowi szansę. Choć to nie kulinarne podróże Makłowicza, klamka zapadła. Przekroczyliśmy granicę, prowadząc wesołe rozmowy ze współpasażerami. W tych pięknych okolicznościach przyrody i socjalizacji, snułem wizje przepysznych potraw, plaż z błękitną wodą i luzackiego kontaktu z wesołkami w dreadach. Już nawet wymyśliłem, jaki będzie tytuł następnego wpisu: „W Hondurasie na wypasie” i opiszę kolejne atrakcje, jakie zobaczę w tej podróży.</p>
<figure id="attachment_1587" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras07.jpg"><img class="wp-image-1587 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras07-1024x683.jpg" alt="Copan" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Copan</figcaption></figure>
<p>Znacie takie powiedzenie: „Jak chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach”. Proces, który nastąpił wkrótce mocno mnie osadził w realiach. Omoa przywitała nas deszczem, zamiast pięknych plaż, kolejna zatoka z łódkami. Ani śladu błękitu i żółtego piasku, a w hostelu z kawałkiem terenu, na którym mieliśmy postawić namiot, z trawnika zrobiło się rozmiękłe błoto. Sympatyczna pani w recepcji oznajmiła, że w grudniu jest szczyt pory deszczowej na wybrzeżu Hondurasu. „To jakiś wałek!” chciało mi się krzyczeć, przecież deszcze powinny się już skończyć! Zaczęły się, gdy 6 miesięcy temu wylądowaliśmy w Meksyku. Kurna, poczułem jak uchodzi ze mnie entuzjazm i energia. Tak to jest, jak się czyta o plackach bananowych i sosie z kokosów, zamiast sprawdzić strefy klimatyczne – ukłuł mnie boleśnie głos mojego krytyka wewnętrznego. W myślach rozgorzała walka. Stan mojej niezgody na zaistniałą sytuację zaczął się pogłębiać. Po perełkach typu piękne plaże Meksyku i Belize, ruiny, kolorowe kolonialne miasteczka, wodospady oraz parki narodowe z przecudną przyrodą, zdałem sobie sprawę, jak szybko można popaść w pułapkę łowcy marzeń, kolekcjonera wrażeń oraz innych doznań estetycznych. Gdy zaczyna brakować małych nagród w postaci pięknych widoczków i atrakcji, tym bardziej dociera tutejsza rzeczywistość. Niby nic nowego, przecież żyjemy w niej już szósty miesiąc. Gdzieś, kiedyś  kończą się zabytki i pejzaże, a zaczynają twarde i coraz bardziej dostrzegalne realia życia, czyli brudne dworce, tłok, ohydne toalety czy przejazdy do miejsc  bez atrakcji, po których niekoniecznie znajdujesz nocleg, w którym chciałbyś spędzić noc.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras02.jpg"><img class="alignnone wp-image-1582 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras02-1024x683.jpg" alt="Zamiast psa przy budzie" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Zamiast psa przy budzie</p>
<p>Głęboki stan relaksu osiągnięty w Belize, rozpłynął się w strugach deszczu, nasilającym się z każdym dniem.  Zaczynasz się  zastanawiać o co chodzi.  Nie jesteś na wyjeździe all inclusive, więc bardziej się stykasz z realiami, które mogą być czasem bardzo trudne. Było brudno, biednie, niekiedy brzydko, zazwyczaj nijako, a my wpadaliśmy w tendencje konsumpcyjne, na zasadzie &#8211; no cóż pada, śmieci na ulicach, trudny temat, to może ucieczka do ładnej kawiarni, może ciastko jeszcze i kawka z pianką…   Zauważalne staje się, ze trudno wyjść czasem poza swoja sferę komfortu czy przełamać bariery kulturowe. Pojawia się pytanie: po  co tu jestem? Zaliczyć kolejne atrakcje? Chciałem poznać inne kraje, więc dlaczego zachowuję się jak konsument, a nie obserwator?</p>
<p>Honduras rozbudził w nas wiele kontrowersji. Pomimo życzliwości ludzi, uznaliśmy jednak zgodnie, iż nam się nie podoba i aż nam głupio było z tego powodu. No bo jakże przemiłemu i pomocnemu  starszemu gościowi z ogrodu Lancetilla, który częstuje owocami oraz poświęca nam czas powiedzieć, ze ogród jest nijaki i zaniedbany. Nie powiem mu przecież, że wolałbym wybrać się do Parku Skaryszewskiego w Warszawie lub połazić po Bydgoskim w Toruniu, skoro on taki dumny z tego ogrodu. Gdy mówił  z fascynacją o nim i zapytał o wrażenia po jego obejrzeniu, na bezdechu wybełkotałem: „Que bonito!”, bo cóż innego mogłem odpowiedzieć?</p>
<figure id="attachment_1583" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras03.jpg"><img class="wp-image-1583 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras03-1024x683.jpg" alt="Lancetilla" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Lancetilla</figcaption></figure>
<p>Co nam zatem zostało? Kontakt z ludźmi, którzy pozytywnie zaskoczyli swoją otwartością. Bliższy kontakt z nimi i wejście w ten świat w europejskich butach( co prawda trampki kupiłem na mercado w Antigua) uruchomiło we mnie wiele różnych rzeczy. Okazało się, że nie jestem gotów aż na taką bliskość. Mocno mną to tąpnęło, bo jednak wydawałoby się że jestem raczej otwarty po iluś tam latach pracy jako terapeuta uzależnień, a tu zaskoczenie.</p>
<figure id="attachment_1593" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras13.jpg"><img class="wp-image-1593 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras13-1024x683.jpg" alt="Tukan" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Tukan</figcaption></figure>
<p>Nie byłem przygotowany okazuje się na ten rodzaj bliskości, kiedy koleś z biednej wioski za jakieś grosze postanawia wynająć pokój, przenosząc się do drugiego wraz z żoną i niepełnosprawnym dzieckiem. Zadziwiające było, że  Garifuna potrafią z Toba być naprawdę bardzo blisko w relacji, nie mówiąc wcale o jakichś mega poważnych sprawach. A może ważne jest po prostu być z kimś nawet milcząc, wpatrując się w niebo albo gadając o ciastkach bananowych? Nastoletni chłopak, bez rodziców, wychowywany przez babcię, często chodził za mną, szukając kontaktu tak bardzo, że aż poczułem się skrępowany. Zupełnie jakby szukał taty czy starszego brata,  a na pożegnanie przytulił się mocno i nie chciał mnie puścić.</p>
<p>Kraj ten nas zmęczył i generalnie nie podobał, miło zaskoczyło spokojne Copan i ogród z pięknymi ptakami. Ponadto ujęli nas ludzie i rodzaj doświadczeń, jakie przeżyliśmy w kontakcie z nimi – czasem  trudnych, ale jakże ważnych.  Dlatego nie chcę skreślać Hondurasu, który przez wielu jest odrzucany jako niebezpieczny, to uważam, że jest na pewno ciekawy. Dla nas okazał się miejscem przemyśleń na temat własnych postaw i sensu podroży. Trochę, jakbym poczuł, że wakacje się skończyły, a nadeszła zwykła codzienność z masą pytań w głowie o to dokąd zmierzam, czego chcę i w jaki sposób tworzę swoją własną drogę.</p>
<figure id="attachment_1598" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras18.jpg"><img class="wp-image-1598 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras18-1024x683.jpg" alt="Grunt, to zachować równowagę" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Grunt, to zachować równowagę</figcaption></figure>
<p>Zdjęcia w galerii:</p>

<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras01'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras01-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Forteca w Omoa" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras02'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras02-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Zamiast psa przy budzie" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras03'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras03-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Lancetilla" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras04'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras04-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Miami" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras05'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras05-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Ruiny w Copan" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras07'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras07-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Copan, Honduras" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras08'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras08-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Copan, Honduras" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras09'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras09-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Copan" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras10'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras10-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Honduras10" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras12'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras12-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="I tukana się wreszcie udało zobaczyć" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras13'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras13-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Tukan, Honduras" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras14'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras14-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Czerwone Ary, Honduras" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras15'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras15-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Papugi, Honduras" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras17'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras17-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Ara, honduras" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras18'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras18-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Grunt, to zachować równowagę" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras19'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras19-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Ara, Honduras" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras11'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras11-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Papużka, Honduras" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras16'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras16-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Ara, honduras" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/attachment/honduras06'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/honduras06-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Copan, Honduras" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/honduras/honduras-droga-powstaje-gdy-idziesz/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Amerykański sen w chatce z bambusa &#8211; Honduras</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Dec 2014 21:03:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Honduras]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Rozkminki]]></category>
		<category><![CDATA[Amryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Garifuna]]></category>
		<category><![CDATA[Miami]]></category>
		<category><![CDATA[Tela]]></category>
		<category><![CDATA[Tornabe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://frikiafriki.wordpress.com/?p=1520</guid>
		<description><![CDATA[O garifuńskich wioskach w Hondurasie, dziewiczych plażach i sile dolara. W okolicach Teli znajdują się liczne wioski Garifunów i całe szczęście, gdyż sama Tela jako miasto nie wzbudza naszego zachwytu, więc szybko uciekamy do Tornabe,&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>O garifuńskich wioskach w Hondurasie, dziewiczych plażach i sile dolara.<span id="more-1520"></span></p>
<p>W okolicach Teli znajdują się liczne wioski Garifunów i całe szczęście, gdyż sama Tela jako miasto nie wzbudza naszego zachwytu, więc szybko uciekamy do Tornabe, gdzie życie toczy się niespiesznie, a my maszerując z plecakami główną ulicą miasteczka, stanowimy swoistą atrakcję. Hotel okazuje się dla nas za drogi, ale nie ma się czym martwić, jeden z mieszkańców pomaga nam znaleźć nocleg u rodziny. Kurczę, na to nie byliśmy gotowi. Tak po prostu ktoś mówi, możecie zanocować u nas, oddamy Wam naszą sypialnię, tu jest bezpiecznie, cieszymy się, że odwiedziliście naszą wioskę. I tak zamieszkaliśmy u Gladys i jej męża, co pozwoliło nam na bliższy kontakt z mieszkańcami. Garifuna znów nas zaskakują swoją otwartością i przyjaznym nastawieniem do obcych. Nasza gospodyni prowadzi także sklepik z jadłodajnią i natychmiast sadza nas przy stole, mówiąc, że tu sami swoi. I tak poznajemy jej wujka.</p>
<figure id="attachment_1532" style="width: 1020px;" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami10.jpg"><img class="wp-image-1532 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami10-1024x683.jpg" alt="Sklepik Gladys - pracuje się z Bogiem" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Sklepik Gladys &#8211; pracuje się z Bogiem</figcaption></figure>
<p>Viktor jest już na emeryturze, swoje przeżył – kilkanaście lat pływał na statkach, potem wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i zamieszkał w Nowym Jorku. Jowialny jegomość, nie ma złudzeń co do cudownego życia w Kraju Wuja Sama. Jest ciężko mówi, udaje się jakimś 5% wybić, żyć na przyzwoitym poziomie, legalnie przekraczać granicę i móc pozwolić sobie na regularne odwiedzanie rodziny i przesyłanie im pieniędzy. Ci, którym się udało, mają ładne, murowane domy i nowe ubrania. <em>American dream</em> nie jest dla każdego. Dzieciaki tego nie wiedzą. Trzynastoleni Santo snuje marzenia o swojej wielkiej podróży do Ameryki, gdzie będzie miał dobrą pracę i kupi sobie dużo fajnych ciuchów, a nawet buty Nike. Takich jak on jest pełno w maleńkim Tornabe. Dzieci otaczają nas, proszą o dolary, pytają z którego stanu jesteśmy czy w USA jest ładnie, czy są duże sklepy czy w Stanach spadł już śnieg. Nazwa Polska nic im nie mówi, gdy dowiadują się, że jesteśmy z Europy ich twarze pokazują rozczarowanie, zainteresowanie nami maleje. Viktor ze zmartwieniem i rozczarowaniem mówi o młodym pokoleniu, które chce mieć to, co widzieli w telewizji na amerykańskich filmach, które zazdrości rówieśnikom, noszącym markową amerykańską odzież i gotowi są na duże ryzyko, by przekroczyć granicę, nawet nielegalnie, aby ich marzenia się spełniły. Martwi się, jak turystyka zmieni ten kawałek świata. Boi się wzrostu przestępczości i prostytucji, podobno już teraz nastoletnie dziewczynki potrafią oddawać się turystom z wypchanymi portfelami za 50-100 lempirów (2,5-5 dolarów), bo mogą sobie za to kupić coś ładnego.</p>
<figure id="attachment_1530" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami08.jpg"><img class="wp-image-1530 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami08-1024x683.jpg" alt="Tornabe" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Tornabe</figcaption></figure>
<p>Gdy snujemy nasze smutne rozważania z Viktorem ulicą przebiega grupa roześmianych nastolatków. Dwóch chłopaków, ubrało diaboliczne maski i całe ciała wysmarowało czarną farbą. To taki lokalny obyczaj – przed świętami obchodzą wszystkie domostwa (niczym nasi kolędnicy) i proszą o drobny pieniążek, kto odmówi, zostanie posmarowany mazidłem. Dzieciaki biegają, w rękach dzierżą drewniane oszczepy, pokrzykują radośnie, starsi siedzą na gankach i się śmieją. Gladys zagląda do nas i troskliwie pyta, czy chcemy jeszcze trochę kawy, a może byśmy coś przekąsili. Czujemy się zaopiekowani i przyjęci. Na gawędzeniu upływa cały wieczór.</p>
<figure id="attachment_1529" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami07.jpg"><img class="wp-image-1529 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami07-1024x683.jpg" alt="Miami główna droga" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Miami główna droga</figcaption></figure>
<p>W Tornabe kończy się cywilizacja przez wielkie C. Dalej można dostać się jedynie idąc wzdłuż plaży lub jadąc przepełnioną camionetą po najbardziej błotnistej drodze, jaką póki co widzieliśmy – odcinek 12km pokonujemy w ponad godzinę, mijając Barro Viejo i docierając do Miami. Wioseczka swą nazwę zawdzięcza amerykańskiemu odpowiednikowi z Florydy, bo położona jest na półwyspie między morzem a laguną. Można tu też kupić Pepsi i to by było na tyle, jeśli chodzi o podobieństwo do zachodniego stylu życia. Żyje tu raptem 6 rodzin, a wioska liczy mniej niż 100 mieszkańców, nie ma tu prądu, kanalizacji, szkoły, a ludzie żyją w niewielkich bambusowych chatkach krytymi liśćmi palmowymi. Mężczyźni w drewnianych łodziach wyruszają na połowy ryb i skorupiaków, kobiety zajmują się domostwem. Oaza ciszy i spokoju, którą mieszkańcy dzielą z niezliczoną ilością ptaków, małpek i krokodyli. Kiedyś jednak nastanie to, co wydaje się nieuniknione – mieszkańcy będą musieli się wynieść, przyjadą buldożery, zbudują duży resortowy hotel, wysokim płotem otoczą zadbany ogród i basen, aby zagraniczni turyści, którzy mają wspomóc gospodarkę, nie czuli się zagrożeni przez miejscowych. Taka sytuacja ma miejsce w Barro Viejo, gdzie planowana jest duża inwestycja, część ludzi musiało się przenieść znad morza. Mieszkańcy są niezadowoleni, ale nie są w stanie nic zrobić, bo domki stały nielegalnie na państwowej ziemi, a rząd postanowił, ożywić wybrzeże, stawiając na przemysł turystyczny. Gdy w Miami rozmawiamy z Josue, który jest przewodnikiem po okolicy, mówi, że martwi ich to, jak się zmienia wybrzeże, parę osób, być może dostanie pracę jako ogrodnik czy sprzątaczka, ale los większości się nie polepszy, martwi się, jak masowa turystyka, która pewnie kiedyś tu nadejdzie wpłynie na otoczenie naturalne, na społeczność, niestety nic nie mogą  z tym zrobić. Smutno nam, miejsce wydaje nam się idealne do odpoczynku takie, jakie jest – małe, spokojne, pięknie położone i z życzliwymi mieszkańcami. Nie rozumiemy czemu wszystko trzeba ulepszać, żeby przyciągnąć turystów. Nie może być plaży z prostymi domkami, musi być mega hotel, nie może być zielonych parków narodowych, trzeba jeszcze dodać zjazdy na tyrolkach, a w jaskiniach wycieczki na pontonach. Czy natura sama w sobie nie jest wystarczająca czy wciąż musimy ulepszać, to co jest wystarczająco dobre?</p>
<figure id="attachment_1526" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami04.jpg"><img class="wp-image-1526 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami04-1024x684.jpg" alt="W tradycyjnym czółnie - rybak w Miami" width="1020" height="681" /></a><figcaption class="wp-caption-text">W tradycyjnym czółnie &#8211; rybak z Miami</figcaption></figure>
<p>Wracając z Miami, znów parę dzieci, biorąc nas za Amerykanów, chce nas wypytać o kraj i pochwalić swoją znajomością angielskiego. Gdy mijamy niektóre domostwa, zauważamy, że nad łóżkami wiszą amerykańskie flagi a w telewizji lecą tamtejsze programy z anteny satelitarnej. A nam pojawiają się pytania, czy będąc tak zapatrzonym w Stany Zjednoczone, w markowe ciuchy i gadżety elektroniczne można jeszcze zachować swoją tożsamość? Czy młodzi mieszkańcy Tornabe, za kilkadziesiąt lat będą potrafili z dumą, tak jak starsi, powiedzieć: „Jestem Garifuna – moi przodkowie, to byli dzielni ludzie, żeglarze i wojownicy”? Czy będą się wstydzić, że pochodzą z biednego Hondurasu? Czy dawna kultura obroni się przed współczesną komercjalizacją i konsumpcją?</p>
<figure id="attachment_1531" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami09.jpg"><img class="wp-image-1531 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami09-1024x683.jpg" alt="Z Gladys i Santo" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Z Gladys i Santo</figcaption></figure>
<p>W tym roku do USA próbowało się przedostać 18tysięcy nieletnich obywateli z Hondurasu, dzieci pozbawione opieki próbują przekraczać granicę na własną rękę, często z narażeniem życia i zdrowia. Szukając bezpieczeństwa, lepszej przyszłości, możliwości zarobku. W pierwszej połowie tego roku deportowano do Hondurasu ponad 5000 tysięcy dzieci. Czy można ich winić, że chcą lepszego życia i wierzą w <em>american dream</em>?</p>
<p>Tak nam się nasunęło&#8230;</p>
<p><iframe width="1020" height="765" src="http://www.youtube.com/embed/w211KOQ5BMI?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>A fotki w galerii:</p>

<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami01'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami01-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Miami" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami02'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami02-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Miami" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami03'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami03-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Pelikany liczą, że zdobędą jakiś smaczny kąsek" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami04'><img width="1020" height="681" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami04-1024x684.jpg" class="attachment-large" alt="W tradycyjnym czółnie - rybak w Miami" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami05'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami05-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Plaża w Miami" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami07'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami07-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Miami główna droga" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami08'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami08-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Tornabe" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami09'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami09-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Z Gladys i Santo" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami10'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami10-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Sklepik Gladys - pracuje się z Bogiem" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami06'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami06-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Nie ma prądu, ale Pepsi jest" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
