El Sunzal, Salwador

Pewnie wyda się to dziwne większości naszych Czytelników, pewnie sama zabiję się śmiechem, gdy przeczytam to po powrocie, pewnie ktoś popuka się w czoło, że pięknym, młodym, wykształconym (czy jak szła ta fraza) w tyłku się poprzewracało, ale prawda jest taka, że długie wakacje męczą.

Salvador 30

Do Salwadoru wjechaliśmy bez większych oczekiwań, zmęczeni Hondurasem, nie nastawialiśmy się na nic specjalnie, mieliśmy tylko cichą nadzieję, że po tej stronie wybrzeża nie będzie lać. Tym razem bez rozkminiania, zagłębiania się, po prostu zrobiliśmy sobie miłe ferie zimowe pod palmą i wulkanem, na totalnym luzie i bez spinki. Czas spędziliśmy świetnie, kraj nam się podoba i po prostu powłóczyliśmy się trochę tu i tam. Nie chcemy Was zanudzać szczegółami, że jechaliśmy autobusem, byliśmy na targu, tu i ówdzie pogawędziliśmy trochę i generalnie było miło. Ot słodkie lenistwo bez większych refleksji, ale i taki czas jest potrzebny. Rozleniwiliśmy się okropnie, więc tym razem przekaz będzie obrazem

W raju - Hopkins

Niesamowita przyroda, turkusowa woda, przyjaźni mieszkańcy i smaczne jedzenie – takie wrażenia wywarło na nas Belize, kraj niewielki, ale niesamowicie różnorodny. Wielu podróżnych, jadąc przez Amerykę Środkową i Meksyk pomija ten kraj, bo jest drogi. Słowa klucz do obniżenia kosztów to namiot i autostop.

Świnie w kosmosie

Wyobrażasz sobie złocisty piasek, turkusową wodę, leniwe bujanie w hamaku i przyjaznych, wyluzowanych ludzi? Słońce przygrzewające i pojedyncze chmurki sunące po błękitnym niebie? Niestety… nic z tego nie uświadczyliśmy w Livingston.

okolice Glovers Reef, Belize

„Yo, men! How’re you doin’?” – rozlega się zza palmy stojącej przy piaszczystej drodze i pomimo, że słońce wali niemiłosiernie, a plecak ciąży, to jakoś na duszy robi się o wiele lżej, gdy słyszysz melodyjną barwę głosu, pełną luzu i przyjaznego nastawienia. Normalnie stary jesteś w Belize, aż chciałoby się powiedzieć: ,,Ziom, przykumaj te kocie ruchy. Take it easy and relax.” – bo taki mniej więcej ma przekaz mowa ciała i głos tegoż wesołego jegomościa stojącego z browarem pod palmą mimo wczesnej godziny.