<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Friki Afriki - podróż po Ameryce Łacińskiej</title>
	<atom:link href="http://www.frikiafriki.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.frikiafriki.pl</link>
	<description>Bilet w jedną stronę do Meksyku i jedziemy przed siebie. W pogoni za marzeniami.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 01 Nov 2016 20:24:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.37</generator>
	<item>
		<title>Fotki na środę &#8211; Amazonia</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/amazonia</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/amazonia#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Aug 2016 20:28:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Amazonia]]></category>
		<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Ekwador]]></category>
		<category><![CDATA[Peru]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Amazonka]]></category>
		<category><![CDATA[Coca]]></category>
		<category><![CDATA[Iquitos]]></category>
		<category><![CDATA[Pastaza]]></category>
		<category><![CDATA[Puerto Misahuali]]></category>
		<category><![CDATA[Puyo]]></category>
		<category><![CDATA[Rio Napo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=4027</guid>
		<description><![CDATA[Jest jedno miejsce, które wciąż powraca we wspomnieniach &#8211; Amazonia. I wciąż nie wiem, czy dobrze zrobiliśmy, że nie zostaliśmy tam na długie tygodnie, miesiące, a może i lata&#8230; Dziś tylko zdjęcia, ale więcej możecie poczytać tu.]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Jest jedno miejsce, które wciąż powraca we wspomnieniach &#8211; Amazonia. I wciąż nie wiem, czy dobrze zrobiliśmy, że nie zostaliśmy tam na długie tygodnie, miesiące, a może i lata&#8230; Dziś tylko zdjęcia, ale więcej możecie poczytać <a href="http://www.frikiafriki.pl/category/amazonia">tu</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/amazonia/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fotki na środę &#8211; Czarna Hańcza i Kanał Augustowski</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/czarna-hancza</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/czarna-hancza#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Jul 2016 09:00:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Czarna Hancza]]></category>
		<category><![CDATA[Frącki]]></category>
		<category><![CDATA[Kanał Augustowski]]></category>
		<category><![CDATA[Maćkowa Ruda]]></category>
		<category><![CDATA[Mikaszówka]]></category>
		<category><![CDATA[Paniewo]]></category>
		<category><![CDATA[Rygol]]></category>
		<category><![CDATA[Sosnówek]]></category>
		<category><![CDATA[spływ Kajakowy]]></category>
		<category><![CDATA[Wigry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=4022</guid>
		<description><![CDATA[Co zrobić, gdy jedno z Afrików ma urodziny i trafiło się parę dni wolnego? Odpowiedź może być tylko jedna – mini wakacje! Uwielbiamy kajaki, leniwe sunięcie z nurtem rzeki, podglądanie przyrody, manewrowanie pośród powalonych przez bobry pni, pluskanie się w wodzie i biwakowanie w lesie. Dziś pokazujemy fotki z jednej z najpiękniejszych tras kajakowych w Polsce – Czarna Hańcza i Kanał Augustowski. Ponad 50 kilometrów przez jeziora, trzciny, leśne wąwozy, wioski i śluzy na kanale. Cały dzień złożony z prostych czynności: wstawanie bladym świtem i wiosłowanie przy zachodzie słońca, zbieranie poziomek do owsianki i palenie ogniska w nocy, by potem zalec w namiocie i zasnąć snem sprawiedliwego. Świat z perspektywy kajaka wygląda zupełnie inaczej, trzcina przestaje być po prostu trzciną, tylko pełnym życia miejscem, domem dla tylu ptaków i kolorowych ważek. Odkrywam, że w Polsce też mamy drzewa tak wielkie, że nijak się nie chcą zmieścić w kadrze, a po całym dniu na wodzie najprostszy drewniany stół i ławka wydają się apartamentem. Zaczęliśmy na&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Co zrobić, gdy jedno z Afrików ma urodziny i trafiło się parę dni wolnego?<span id="more-4022"></span></p>
<p>Odpowiedź może być tylko jedna – mini wakacje! Uwielbiamy kajaki, leniwe sunięcie z nurtem rzeki, podglądanie przyrody, manewrowanie pośród powalonych przez bobry pni, pluskanie się w wodzie i biwakowanie w lesie. Dziś pokazujemy fotki z jednej z najpiękniejszych tras kajakowych w Polsce – Czarna Hańcza i Kanał Augustowski.</p>
<figure id="attachment_3991" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/czarna-hancza-3.jpg"><img class="wp-image-3991 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/czarna-hancza-3-1024x683.jpg" alt="" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Klasztor Kamedułów nad Jeziorem Wigry to obowiązkowy punk zwiedzania</figcaption></figure>
<p>Ponad 50 kilometrów przez jeziora, trzciny, leśne wąwozy, wioski i śluzy na kanale. Cały dzień złożony z prostych czynności: wstawanie bladym świtem i wiosłowanie przy zachodzie słońca, zbieranie poziomek do owsianki i palenie ogniska w nocy, by potem zalec w namiocie i zasnąć snem sprawiedliwego. Świat z perspektywy kajaka wygląda zupełnie inaczej, trzcina przestaje być po prostu trzciną, tylko pełnym życia miejscem, domem dla tylu ptaków i kolorowych ważek. Odkrywam, że w Polsce też mamy drzewa tak wielkie, że nijak się nie chcą zmieścić w kadrze, a po całym dniu na wodzie najprostszy drewniany stół i ławka wydają się apartamentem.</p>
<p>Zaczęliśmy na Wigrach, skończyliśmy w Paniewie, ale jeśli macie więcej czasu, to kajakiem możecie dopłynąć aż do Warszawy; wierzę, że kiedyś nam się to uda!</p>
<p>Lubicie spływy kajakowe?</p>
<p><em>PS: To ostatni wpis w lipcu, znikamy na urlop. Do zobaczenia w sierpniu!</em></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/czarna-hancza-12.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3997" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/czarna-hancza-12-1024x683.jpg" alt="czarna hancza-12" width="1020" height="680" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/czarna-hancza/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fotki na środę &#8211; Na plaży</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/fotki-na-srode-na-plazy</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/fotki-na-srode-na-plazy#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Jul 2016 19:11:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Belize]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Honduras]]></category>
		<category><![CDATA[Kostaryka]]></category>
		<category><![CDATA[Kuba]]></category>
		<category><![CDATA[Meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[Panama]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Baja California]]></category>
		<category><![CDATA[Mazunte]]></category>
		<category><![CDATA[najładniejsza plaża]]></category>
		<category><![CDATA[plaże Ameryki]]></category>
		<category><![CDATA[san blas]]></category>
		<category><![CDATA[Trynidad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3975</guid>
		<description><![CDATA[Najlepsze plaże podróży I powody, dla których nie musisz nam zazdrościć. Ah! Ten biały piasek i turkusowa woda ciągnące się kilometrami. Łagodne fale wprost zachęcają do kąpieli, a przyjemny wiaterek sprawia, że na plaży jest tak rześko. Odkryłeś raj? Nie tylko Ty, są tu tysiące innych turystów, więc zapomnij o kameralnej atmosferze. Nie przeszkadza Ci to? Palmy kokosowe tak ładnie wychodzą na zdjęciach? A wiesz, że co roku znacznie więcej ludzi doznaje urazu od spadającego kokosu, niż od napaści rekina? I do tego te iguany, które z Nienacka potrafią spaść na człowieka (wiem, co mówię, przeżyłam!) &#160; Jeden z najbardziej przyjaznych krajów na naszej trasie z masą wyluzowanych obywateli. Jest tylko pewien problem, w Belize  w zasadzie plaż jako takich nie ma. To znaczy, te na kontynentalnej części nie wyglądają zachęcająco. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kupić sobie prywatną wysepkę za kilkadziesiąt tysięcy dolarów (pamiętaj, że nikt nie daje Ci gwarancji, że po kolejnym huragania Twoja wysepka będzie nadal istnieć). Kasa to nie&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Najlepsze plaże podróży</p>
<p>I powody, dla których nie musisz nam zazdrościć.</p>
<p><span id="more-3975"></span></p>
<p class="lead">
<span style="line-height: 1.5;">Jukatan, Meksyk</span><br />
<span style="line-height: 1.5;"></p>
</span></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/01prezentacja-17.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3977" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/01prezentacja-17-1024x683.jpg" alt="01prezentacja-17" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Ah! Ten biały piasek i turkusowa woda ciągnące się kilometrami. Łagodne fale wprost zachęcają do kąpieli, a przyjemny wiaterek sprawia, że na plaży jest tak rześko. Odkryłeś raj? Nie tylko Ty, są tu tysiące innych turystów, więc zapomnij o kameralnej atmosferze. Nie przeszkadza Ci to? Palmy kokosowe tak ładnie wychodzą na zdjęciach? A wiesz, że co roku znacznie więcej ludzi doznaje urazu od spadającego kokosu, niż od napaści rekina? I do tego te iguany, które z Nienacka potrafią spaść na człowieka (wiem, co mówię, przeżyłam!)</p>
<p>&nbsp;</p>
<figure id="attachment_3953" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-3.jpg"><img class="size-large wp-image-3953" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-3-1024x683.jpg" alt="A gdyby ten kokos spadł Ci na głowę?" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">A gdyby ten kokos spadł Ci na głowę?</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3951" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-1.jpg"><img class="size-large wp-image-3951" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-1-1024x683.jpg" alt="Albo Iguana?" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Albo Iguana?</figcaption></figure>
<p class="lead">
Belize</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-17.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3965" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-17-1024x683.jpg" alt="plaze-17" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Jeden z najbardziej przyjaznych krajów na naszej trasie z masą wyluzowanych obywateli. Jest tylko pewien problem, w <a title="Welcome to paradise! – Belize" href="http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize" target="_blank">Belize  </a>w zasadzie plaż jako takich nie ma. To znaczy, te na kontynentalnej części nie wyglądają zachęcająco. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby kupić sobie prywatną wysepkę za kilkadziesiąt tysięcy dolarów (pamiętaj, że nikt nie daje Ci gwarancji, że po kolejnym huragania Twoja wysepka będzie nadal istnieć). Kasa to nie problem? A co powiesz na jelly Fish – paskudna, oślizgła meduza, która po kontakcie z ciałem powoduje niezły ból i swędzenie. Nadal chce Ci się Karaibów?</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-16.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3964" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-16-1024x683.jpg" alt="plaze-16" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-18.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3966" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-18-1024x683.jpg" alt="plaze-18" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-19.jpg"><img class="alignnone wp-image-3967 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-19-1024x683.jpg" alt="" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Panama, San Blas</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-21.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2501" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-21-1024x683.jpg" alt="Kuna Yala-21" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a title="Między Panamą a Kolumbią, czyli jak ominęliśmy Darien Gap" href="http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/miedzy-panama-a-kolumbia-czyli-jak-ominelismy-darien-gap" target="_blank">Archipelag San Blas</a> wygląda dokładnie tak jak na pierwszych reklamach batonu Bounty, które pojawiły się w polskiej TV w latach 90 tych. Niewielka wysepka, kokosowe palmy, turkusowe morze i… Ty. Cały ten raj tylko dla Ciebie! A gdy już się nasycisz, zauważasz, że potrzebujesz minuty i 47 sekund, żeby przejść z jednego końca wyspy na drugi, a poza tym dziś nie przypłynęła żadna łódź, którą możesz płynąć dalej i zaczynasz się zastanawiać, czy jutro przybędzie, czy możne znów czeka Cię dzień diety kokosowej i wyczekiwania.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-5.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2490" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-5-1024x683.jpg" alt="Kuna Yala-5" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-12.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2411" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-12-1024x683.jpg" alt="Kuna Yala-12" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_2502" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-22.jpg"><img class="size-large wp-image-2502" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-22-1024x683.jpg" alt="W oczekiwaniu - kiedyś ktoś przypłynie" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">W oczekiwaniu &#8211; kiedyś ktoś przypłynie</figcaption></figure>
<p class="lead">
Mazunte, Meksyk</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-11.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3973" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-11-1024x683.jpg" alt="plaze-11" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/meksyk/bajeczne-wybrzeze-oaxaci" target="_blank">Mazunte </a>w stanie <a title="Oaxaca – 15 powodów, dla których warto ją odwiedzić" href="http://www.frikiafriki.pl/meksyk/oaxaca-15-powodow-dla-ktorych-warto-ja-odwiedzic" target="_blank">Oaxaca </a>przed sezonem to jest hit. Jedno z tych miejsc, w których mówiliśmy co wieczór, w zasadzie, to zostaniemy tam jeszcze jeden dzień. A teraz minusy plaże są skaliste, fale ogromne a prądy bardzo silne i niejednego już porwały, więc jeśli nie masz deski, szanse, że sobie po prostu popływasz są niewielkie.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-15.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3963" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-15-1024x683.jpg" alt="plaze-15" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-13.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3961" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-13-1024x683.jpg" alt="plaze-13" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-14.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3962" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-14-1024x683.jpg" alt="plaze-14" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-10.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3960" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-10-1024x683.jpg" alt="plaze-10" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Baja California, Meksyk</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-6.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3956" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-6-1024x683.jpg" alt="plaze-6" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Najpiękniejsze plaże na Morzu Corteza mieszczą się w zatoczkach. Surrealistyczne krajobrazy, gdzie pustynia spotyka się z wodą, a do tego gigantyczne kaktusy. A teraz wyobraź sobie, że <a title="Baja California Stopem" href="http://www.frikiafriki.pl/meksyk/baja-california-stopem" target="_blank">nie masz samochodu</a> (a ceny w wypożyczalni zabójcze), a do głównej drogi masz 6km. Nie licz, że ktoś Cię podwiezie, w końcu jesteś sam na plaży! A jak już dojdziesz do głównej, to potem bagatela jeszcze 30 kilometrów do najbliższego miasteczka. Enjoy!</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/05prezentacja-autostop-1.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3976" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/05prezentacja-autostop-1-1024x683.jpg" alt="05prezentacja autostop-1" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-9.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3959" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-9-1024x683.jpg" alt="plaze-9" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-8.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3958" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-8-683x1024.jpg" alt="plaze-8" width="683" height="1024" /></a></p>
<p class="lead">
Honduras, Garifuńskie wioski</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-21.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3969" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-21-1024x683.jpg" alt="plaze-21" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Super – udało Ci się dostać do Maiami i to bez amerykańskiej wizy, mieszkańcy są przesympatyczni, jedzenie wyśmienite i do tego bambusowe chatki na samiuteńkiej plaży… szkoda, że nie przewidziałeś, że to szczyt pory deszczowej i cały ten biały piasek, podobno turkusowe morze wyglądają smutno buro i ponuro&#8230;</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-20.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3968" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-20-1024x683.jpg" alt="plaze-20" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-22.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3970" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-22-1024x683.jpg" alt="plaze-22" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Kostaryka, Penisula del Osa</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-23.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3971" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-23-1024x683.jpg" alt="plaze-23" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a title="Baśń o Kostaryce w obrazach" href="http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/basn-o-kostaryce-w-obrazach" target="_blank">Piknie Panie, piknie!</a> Szkoda tylko, że na bardziej znanych plażach o 8 rano zaczyna robić się tłoczno, komercyjnie i drogo. Na pocieszenie dodamy, że przy odrobinie szczęścia można spotkać bardziej kameralne miejsca.</p>
<figure id="attachment_2287" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-przyroda-27.jpg"><img class="size-large wp-image-2287" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-przyroda-27-1024x683.jpg" alt="Matapalo" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Matapalo</figcaption></figure>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-25.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2273" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-25-1024x683.jpg" alt="Costa Rica-25" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_2316" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-przyroda-22.jpg"><img class="size-large wp-image-2316" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/03/Costa-Rica-przyroda-22-1024x683.jpg" alt="Kapucynka w Manuel Antonio" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Kapucynka w Manuel Antonio</figcaption></figure>
<p class="lead">
Kuba, okolice Trynidadu</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-5.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3955" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-5-1024x683.jpg" alt="plaze-5" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Jeśli chcesz wzgardzić popularnym i dostępnym tylko dla obcokrajowców Varadero, to proponujemy Ci maleńkie plaże koło Trynidadu lub Hawany. Bywa swojsko, czasem ładnie. Nas w szczególności zachwyciła skalista plaża w niewielkiej zatoczce. Było bajkowo, dopóki jeden z miejscowych nie przyszedł skasować nas za rowery, a potem kolejny chciał za pilnowanie rowerów, a jeszcze inny sprzedać owoce albo przynieść nam drinki z knajpy i tak… co 20 minut <img src="http://www.frikiafriki.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /></p>
<p>&nbsp;</p>
<figure id="attachment_3954" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-4.jpg"><img class="size-large wp-image-3954" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/plaze-4-1024x683.jpg" alt="Cudowe, betonowe dekoracje." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Cudowe, betonowe dekoracje.</figcaption></figure>
<p>A wiecie czego tam nie mają?</p>
<p>Nie ma tego pięknego głębokiego odcienia niebieskiego, jaki ma nasze morze, ani bursztynów wyrzucanych na brzeg. Nie ma wydm i porastających je lasów sosnowych… W tym roku jedziemy nad Bałtyk i się bardzo z tego cieszymy!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/fotki-na-srode-na-plazy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W podziemnym pałacu &#8211; Jaskinia Umajalanta</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/w-podziemnym-palacu-jaskinia-umajalanta</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/w-podziemnym-palacu-jaskinia-umajalanta#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Jul 2016 17:40:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Caverna Umajalanta]]></category>
		<category><![CDATA[jaskinia Umahalanta]]></category>
		<category><![CDATA[nieznane miejsca Boliwii]]></category>
		<category><![CDATA[Park Narodowy Torotoro]]></category>
		<category><![CDATA[Torotoro]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3931</guid>
		<description><![CDATA[Park Narodowy Torotoro &#8211; ciąg dalszy. Z zewnątrz jaskinia nie prezentuje się zbyt okazale, w zasadzie, mogłabym ją przegapić, jakieś krzaczory, skały. Jest nas w grupie siedmioro i przewodnik. Dostajemy kaski z czołówką, nasz przewodnik bierze linę, dużą latarkę i to wszystko, co składa się na nasz ekwipunek. Początkowo pada jeszcze światło od wejścia, stopniowo robi się coraz ciemniej i ciemniej. Generalnie mamy iść przed siebie szerokim korytarzem, każdy wybiera drogę podług gustu.  Próbuję omijać co większe głazy, jednak w ciemności nie jest to takie łatwe. Nasza grupa rozciąga się &#8211; na przód wyrywają młodzi kolesie z przewodnikiem, ja człapię próbując nie wybić sobie zębów na oślizgłych skałach. Kask zsuwa się na oczy, a wilgoć w środku sprawia, że czuję się jak w saunie, choć niby nie jest jakoś bardzo ciepło. Co jakiś czas przewodnik pomaga nam. A to podaje rękę, wciągając nas do góry, a to pokazuje, od której skały się odbić, wyciągnąć nogę i przeskoczyć na inną półkę. Łatwo mówić, on tam&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Park Narodowy Torotoro &#8211; ciąg dalszy.<span id="more-3931"></span></p>
<p>Z zewnątrz jaskinia nie prezentuje się zbyt okazale, w zasadzie, mogłabym ją przegapić, jakieś krzaczory, skały.</p>
<p>Jest nas w grupie siedmioro i przewodnik. Dostajemy kaski z czołówką, nasz przewodnik bierze linę, dużą latarkę i to wszystko, co składa się na nasz ekwipunek. Początkowo pada jeszcze światło od wejścia, stopniowo robi się coraz ciemniej i ciemniej. Generalnie mamy iść przed siebie szerokim korytarzem, każdy wybiera drogę podług gustu.  Próbuję omijać co większe głazy, jednak w ciemności nie jest to takie łatwe. Nasza grupa rozciąga się &#8211; na przód wyrywają młodzi kolesie z przewodnikiem, ja człapię próbując nie wybić sobie zębów na oślizgłych skałach. Kask zsuwa się na oczy, a wilgoć w środku sprawia, że czuję się jak w saunie, choć niby nie jest jakoś bardzo ciepło. Co jakiś czas przewodnik pomaga nam. A to podaje rękę, wciągając nas do góry, a to pokazuje, od której skały się odbić, wyciągnąć nogę i przeskoczyć na inną półkę. Łatwo mówić, on tam chodzi codziennie, dwumetrowe młodziaki mają długie nogi, ale dla mnie z moim krasnalim wzrostem to niezły wyczyn. Przewodnik zachęca, żeby wyciągnąć się jeszcze trochę, tu podskoczyć, a tam zrobić zamach, a dalej to on mnie wciągnie, a Piotrek od dołu podsadza mój kuperek. W międzyczasie zastanawiam się czy oni wszyscy też się ślizgaja tak jak ja po mokrej nawierzchni i za chwilę malowniczo wszyscy wybijemy sobie zęby. Po paru moich zarzekaniach, że nie da rady, nie sięgnę, ale jak to i w ogóle, udaje mi się dołączyć do grupy.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-51.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3946" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-51-1024x683.jpg" alt="torotoro-51" width="1020" height="680" /></a>Czasem przewodnik idzie przodem i zwinny jak małpa dostaje się wyżej, po czym spuszcza nam linę, żebyśmy i my się jakoś wskrobali, czasem zjeżdżamy po wyślizganych skałach, czasem idziemy na czworaka. Pytam, czy zdarza się, że ktoś utknie i ani do przodu ani do tyłu. Dowiaduję się, że tak, ale nie w tym miejscu, są partie, w których trzeba się czołgać i zdarzyło mu się raz, że pewien grubasek utknął. Nie wiem czy to prawda, czy tylko anegdota na potrzeby turystów, ale z miejsca żałuję ogromnej porcji naleśników, którą jadłam poprzedniego dnia na kolację. Co jakiś czas robimy postoje, niesamowite komory, niczym pałacowe komnaty, pięknie zdobione stalagmitami i stalaktytami. Są organy, drzewo i Maryja z Dzieciątkiem. Tak, krasnoludy z Śródziemia mogłyby tu zamieszkać i stworzyć swoje poddziemne królestwo. Tylko orków ponoć tam nie ma, są za to ślepe ryby, które żyją w podziemnej rzece i mamy okazję je zobaczyć!</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-45.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3940" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-45-1024x683.jpg" alt="torotoro-45" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Czołówka daje niewiele światła, więc robię zdjęcia na oślep, nie wiem co fotografuję, nie mam statywu, na monitorze aparatu mam okazję się przyjrzeć, gdzie my właściwie jesteśmy. Buty ślizgają się mokrej powierzchni, co chwilę przez nieuwagę zahaczam głową lub nogą o jakąś skałę, stopniowo przestaję myśleć, że jesteśmy gdzieś pod ziemią, poza zasięgiem komórek i w zasadzie bez żadnej asekuracji. Popadam w zachwyt nad krainą umiejscowioną gdzieś poza czasem i światem jaki znam. Aż żal się robi, gdy po dwóch godzinach wychodzimy na powierzchnię.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-52.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3947" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-52-1024x683.jpg" alt="torotoro-52" width="1020" height="680" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/w-podziemnym-palacu-jaskinia-umajalanta/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Torotoro &#8211; fotki na środę (w czwartek)</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/torotoro-fotki-na-srode-w-czwartek</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/torotoro-fotki-na-srode-w-czwartek#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Jul 2016 17:28:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Boliwia]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[atrakcje Boliwii]]></category>
		<category><![CDATA[Ciudad del Itas]]></category>
		<category><![CDATA[dinozaury w Boliwii]]></category>
		<category><![CDATA[Kanion Vergel]]></category>
		<category><![CDATA[nieznane miejsca w Boliwii]]></category>
		<category><![CDATA[Park Narodowy Torotoro]]></category>
		<category><![CDATA[Parque Nacional Torotoro]]></category>
		<category><![CDATA[skalne miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Torotoro]]></category>
		<category><![CDATA[Waka Sinqa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3894</guid>
		<description><![CDATA[W krainie dinozaurów. Dla nas absolutny hit i głębokie zaskoczenie, czemu nie jest to tak często odwiedzany rejon Boliwii. Może przyczyna tkwi w tym, że dojazd do łatwych nie należy, a w porze deszczowej ten region bywał niemal odcięty od świata. Może Salar de Uyuni jek taką sławą i wrażeniem, że Ci, co go zobaczą, nie mają już potrzeby na głębsze eksplorowanie Boliwii? Nie wiem, dla nas to jednak plus – niewielu turystów, zadupie i niesamowita przestrzeń. Torotoro słynie przede wszystkim z zachowanych śladów dinozaurów. Z pozoru brzmi mało atrakcyjnie, że jakiś prototyp ptaka lub przerośnięty jaszczur szedł przez błoto. Było to, bagatela, jakieś 120 milionów lat temu, a dziś można podziwiać skamienieliny. Szacuje się, że w okolicy ostało się jakieś dwa i pół tysiąca śladów. To, co jednak zachwyca, to niesamowite krajobrazy, przestrzeń i skalne formacje, które wyglądają, jakby je od linijki ustawili przybysze z innej planety. Z atrakcji turystycznych mamy zatem głęboki na 300 metrów, Kanion Vergel z wodospadem, Skalne Miasto (Ciudad&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>W krainie dinozaurów.<span id="more-3894"></span></p>
<p>Dla nas absolutny hit i głębokie zaskoczenie, czemu nie jest to tak często odwiedzany rejon Boliwii. Może przyczyna tkwi w tym, że dojazd do łatwych nie należy, a w porze deszczowej ten region bywał niemal odcięty od świata. Może Salar de Uyuni jek taką sławą i wrażeniem, że Ci, co go zobaczą, nie mają już potrzeby na głębsze eksplorowanie Boliwii? Nie wiem, dla nas to jednak plus – niewielu turystów, zadupie i niesamowita przestrzeń.</p>
<p>Torotoro słynie przede wszystkim z zachowanych śladów dinozaurów. Z pozoru brzmi mało atrakcyjnie, że jakiś prototyp ptaka lub przerośnięty jaszczur szedł przez błoto. Było to, bagatela, jakieś 120 milionów lat temu, a dziś można podziwiać skamienieliny. Szacuje się, że w okolicy ostało się jakieś dwa i pół tysiąca śladów. To, co jednak zachwyca, to niesamowite krajobrazy, przestrzeń i skalne formacje, które wyglądają, jakby je od linijki ustawili przybysze z innej planety. Z atrakcji turystycznych mamy zatem głęboki na 300 metrów, Kanion Vergel z wodospadem, Skalne Miasto (Ciudad del Itas) oraz jaskinię Uma Jalanta.</p>
<p>No to lecimy z fotkami.</p>
<p class="lead">
Park Narodowy Torotoro &#8211; widoczki tak po prostu</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-2.jpg"><img class="size-large wp-image-3896" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-2-1024x683.jpg" alt="Ciągną i ciągną się te trójkątne wzgórza. Jak się potem przekonaliśmy, ci sami kosmici byli w Północnej Argentynie" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Ciągną i ciągną się te trójkątne wzgórza. Jak się potem przekonaliśmy, ci sami kosmici byli w Północnej Argentynie</p>
<figure id="attachment_3897" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-4.jpg"><img class="size-large wp-image-3897" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-4-1024x683.jpg" alt="Wolność" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Wolność</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3912" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-26.jpg"><img class="size-large wp-image-3912" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-26-1024x683.jpg" alt="Przestrzeń" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Przestrzeń</figcaption></figure>
<p class="lead">
Skalne miasto &#8211; Ciudad del Itas</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-21.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3907" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-21-1024x683.jpg" alt="torotoro-21" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-22.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3908" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-22-1024x683.jpg" alt="torotoro-22" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-14.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3903" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-14-1024x683.jpg" alt="torotoro-14" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_3905" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-17.jpg"><img class="size-large wp-image-3905" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-17-1024x683.jpg" alt="Natura przybiera niekiedy zaskakujące kształty ;-)" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Natura przybiera niekiedy zaskakujące kształty ;-)</figcaption></figure>
<p class="lead">
Kanion Vergel (Waka Sinqa)</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-63.jpg"><img class="size-large wp-image-3924" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-63-1024x683.jpg" alt="300 metrów w dół" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>300 metrów w dół</p>
<figure id="attachment_3925" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-66.jpg"><img class="size-large wp-image-3925" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-66-1024x683.jpg" alt="Na dnie kanionu" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Na dnie kanionu</figcaption></figure>
<p class="lead">
i dinozaury</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-57.jpg"><img class="size-large wp-image-3919" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-57-1024x683.jpg" alt="To był wielki jaszczur" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>To był wielki jaszczur</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-59.jpg"><img class="size-large wp-image-3921" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-59-683x1024.jpg" alt="Wielki Ptak z Ulicy Sezamkowej był tu" width="683" height="1024" /></a></p>
<p>Wielki Ptak z Ulicy Sezamkowej był tu</p>
<figure id="attachment_3917" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-55.jpg"><img class="size-large wp-image-3917" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/07/torotoro-55-1024x683.jpg" alt="No dinozaur jak ta lala - rynek w Torotoro" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">No dinozaur jak ta lala &#8211; rynek w Torotoro</figcaption></figure>
<p>Więcej zdjęć w galerii do góry, a już jutro ciąg dalszy Torotro &#8211; mhrrroczna jaskinia i boliwijskie BHP</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/torotoro-fotki-na-srode-w-czwartek/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fotki na środę &#8211; Salar de Uyuni</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/fotki-na-srode-salar-de-uyuni</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/fotki-na-srode-salar-de-uyuni#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Jun 2016 15:03:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Boliwia]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Altiplano]]></category>
		<category><![CDATA[cmentarzysko pociągów]]></category>
		<category><![CDATA[największe atrakcje Boliwii]]></category>
		<category><![CDATA[pustynia solna]]></category>
		<category><![CDATA[Salar de Uyuni]]></category>
		<category><![CDATA[solnisko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3862</guid>
		<description><![CDATA[Miliony lat temu było tu jezioro, dziś jest największe solnisko świata. Płasko, zimno, biało aż po horyzont. Odległości płatają figle, wydaje nam się, że majaczący w oddali wulkan wcale nie jest tak daleko, w rzeczywistości dzielą nas dziesiątki kilometrów. Salar de Uyuni nie ma sobie równych jeśli chodzi o rozmiary – ok. 160 km długości i ponad 130 km szerokości płaskiej solnej skorupy o charakterystycznym sześciobocznym wzorze. Od samego świtu razi odbijające się od soli słońce i nawet w środku pięknego dnia jest cholernie zimno, a wiatr hula po pustej przestrzeni. Pewnym urozmaiceniem jest kilka wysp z ponad tysiącletnimi kaktusami, które tworzą nieco surrealistyczne połączenie z wszechogarniającą bielą. Całość dopełnia cmentarzysko pociągów &#8211; zardzewiałe, stare maszyny przypominają, że Uyuni było niegdyś ważnym węzłem komunikacyjnym. Ironia losu sprawiła, że szczytowym momencie rozwoju kolei skończyły się wydobywane na dużą skalę minerały i lokomotywy zostały wystawione na pastwę surowego klimatu. &#160; Lekarze przestrzegają, że nadmiar soli szkodzi i chyba mają rację&#8230; jeśli wziąć pod uwagę te zdjęcia.]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Miliony lat temu było tu jezioro, dziś jest największe solnisko świata.<span id="more-3862"></span></p>
<p>Płasko, zimno, biało aż po horyzont. Odległości płatają figle, wydaje nam się, że majaczący w oddali wulkan wcale nie jest tak daleko, w rzeczywistości dzielą nas dziesiątki kilometrów. Salar de Uyuni nie ma sobie równych jeśli chodzi o rozmiary – ok. 160 km długości i ponad 130 km szerokości płaskiej solnej skorupy o charakterystycznym sześciobocznym wzorze. Od samego świtu razi odbijające się od soli słońce i nawet w środku pięknego dnia jest cholernie zimno, a wiatr hula po pustej przestrzeni. Pewnym urozmaiceniem jest kilka wysp z ponad tysiącletnimi kaktusami, które tworzą nieco surrealistyczne połączenie z wszechogarniającą bielą. Całość dopełnia cmentarzysko pociągów &#8211; zardzewiałe, stare maszyny przypominają, że Uyuni było niegdyś ważnym węzłem komunikacyjnym. Ironia losu sprawiła, że szczytowym momencie rozwoju kolei skończyły się wydobywane na dużą skalę minerały i lokomotywy zostały wystawione na pastwę surowego klimatu.</p>
<p>&nbsp;</p>
<figure id="attachment_3866" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-4a.jpg"><img class="size-large wp-image-3866" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-4a-1024x683.jpg" alt="Wulkan, pustynia solna i wyspa kaktusów" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Wulkan, pustynia solna i wyspa kaktusów</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3879" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-20.jpg"><img class="size-large wp-image-3879" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-20-1024x683.jpg" alt="Wydobycie soli" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Wydobycie soli</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3888" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-31.jpg"><img class="size-large wp-image-3888" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-31-1024x683.jpg" alt="Na cmentarzysku pociągów" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Na cmentarzysku pociągów</figcaption></figure>
<p>Lekarze przestrzegają, że nadmiar soli szkodzi i chyba mają rację&#8230; jeśli wziąć pod uwagę te zdjęcia.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-25.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3883" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-25-1024x683.jpg" alt="salar de uyuni-25" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-15.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3875" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-15-1024x683.jpg" alt="salar de uyuni-15" width="1020" height="680" /></a><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-11.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3871" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-11-1024x683.jpg" alt="salar de uyuni-11" width="1020" height="680" /></a><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-12.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3872" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/salar-de-uyuni-12-1024x683.jpg" alt="salar de uyuni-12" width="1020" height="680" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/fotki-na-srode-salar-de-uyuni/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fotki na środę – Quebrada de las Conchas</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/fotki-na-srode-quebrada-de-las-conchas</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/fotki-na-srode-quebrada-de-las-conchas#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Jun 2016 15:10:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Andy]]></category>
		<category><![CDATA[Argentyna]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Cafayate]]></category>
		<category><![CDATA[Północna Argentyna]]></category>
		<category><![CDATA[Quebrada de Cafayate]]></category>
		<category><![CDATA[Quebrada de las Conchas]]></category>
		<category><![CDATA[Ruta 68]]></category>
		<category><![CDATA[trasy na motor]]></category>
		<category><![CDATA[trasy na rower]]></category>
		<category><![CDATA[widokowe trasy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3830</guid>
		<description><![CDATA[Gdy po raz kolejny spadł mi łańcuch podczas jazdy rowerem do pracy, gdy na moście w hałasie i kurzu mocowałam się z moim jednośladem, rozpaczliwie myśląc, że znowu spóźnię się przypomniała mi się ta trasa. Najpiękniejsza, wspaniała, spokojna z niesamowitymi widokami i jakże bezcennym poczuciem, że nigdzie nie muszę się śpieszyć&#8230; Argentyna słynie z boskiego Buenos, Patagonii, steków, tanga i wodospadu Iguazu. O północnej części tego kraju nie wiedzieliśmy nic i nie mieliśmy żadnych oczekiwań. Możecie sobie wyobrazić jak nam opadły szczęki gdy z okien autobusu zobaczyliśmy to: Nie zwlekając, następnego dnia w Cafayate wypożyczyliśmy rowery i ahoj przygodo! Quebrada de las Conchas, to malownicza kraina wyrzeźbiona przez ruchy tektoniczne, erozję i płynącą w dole rzekę. Mijane widoki nasuwają skojarzenie z Wielkim Kanionem i Dzikim Zachodem. Czerwone i pomarańczowe skały w fantazyjnych formach i jeszcze bardziej pojechanych nazwach; mamy zatem: Ropuchę, Zameczek, Gardło Diabła, Amfiteatr i wiele innych. W sumie 50 km rowerem po Ruta 68 z zapierającymi dech w piersiach widokami. Oczywiście tradycji&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy po raz kolejny spadł mi łańcuch podczas jazdy rowerem do pracy, gdy na moście w hałasie i kurzu mocowałam się z moim jednośladem, rozpaczliwie myśląc, że znowu spóźnię się przypomniała mi się ta trasa. Najpiękniejsza, wspaniała, spokojna z niesamowitymi widokami i jakże bezcennym poczuciem, że nigdzie nie muszę się śpieszyć&#8230;<span id="more-3830"></span></p>
<p>Argentyna słynie z boskiego Buenos, Patagonii, steków, tanga i wodospadu Iguazu. O północnej części tego kraju nie wiedzieliśmy nic i nie mieliśmy żadnych oczekiwań. Możecie sobie wyobrazić jak nam opadły szczęki gdy z okien autobusu zobaczyliśmy to:</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/quebrada-de-cafayate-14.jpg"><img class="alignnone wp-image-3840 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/quebrada-de-cafayate-14-1024x683.jpg" alt="" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Nie zwlekając, następnego dnia w Cafayate wypożyczyliśmy rowery i ahoj przygodo! Quebrada de las Conchas, to malownicza kraina wyrzeźbiona przez ruchy tektoniczne, erozję i płynącą w dole rzekę. Mijane widoki nasuwają skojarzenie z Wielkim Kanionem i Dzikim Zachodem. Czerwone i pomarańczowe skały w fantazyjnych formach i jeszcze bardziej pojechanych nazwach; mamy zatem: Ropuchę, Zameczek, Gardło Diabła, Amfiteatr i wiele innych. W sumie 50 km rowerem po Ruta 68 z zapierającymi dech w piersiach widokami. Oczywiście tradycji rowerowego fatum musiało stać się zadość, tym razem – działały hamulce i przerzutki, ale bardzo szybko złapaliśmy gumę <img src="http://www.frikiafriki.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /></p>
<figure id="attachment_3853" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/quebrada-de-cafayate-29.jpg"><img class="size-large wp-image-3853" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/quebrada-de-cafayate-29-1024x683.jpg" alt="Ropucha" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ropucha</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3832" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/quebrada-de-cafayate-2.jpg"><img class="size-large wp-image-3832" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/quebrada-de-cafayate-2-1024x683.jpg" alt="Zameczek" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Zameczek</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3852" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/quebrada-de-cafayate-27.jpg"><img class="size-large wp-image-3852" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/quebrada-de-cafayate-27-1024x683.jpg" alt="W Gardle Diabła" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">W Gardle Diabła</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3836" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/quebrada-de-cafayate-8.jpg"><img class="size-large wp-image-3836" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/quebrada-de-cafayate-8-1024x683.jpg" alt="Na trasie" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Na trasie</figcaption></figure>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/przyroda/fotki-na-srode-quebrada-de-las-conchas/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy nie żałujesz?</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/rozkminki/czy-nie-zalujesz</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/rozkminki/czy-nie-zalujesz#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Jun 2016 23:55:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozkminki]]></category>
		<category><![CDATA[blog podróżniczy]]></category>
		<category><![CDATA[czy warto wyjechać w podróż]]></category>
		<category><![CDATA[życie po podróży]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3820</guid>
		<description><![CDATA[Minęły dwa lata, gdy zlądowaliśmy w Meksyku i bladym świtem znaleźliśmy empanady  w aptece. Sześć miesięcy w Polsce, to chyba dość czasu na zebranie przemyśleń jak to jest jakiś czas po. Wśród licznych pytań o to jak było, czy było ładnie / niebezpiecznie / drogo, czasem ktoś pyta, czy nie żałujemy? Odpowiedź brzmi NIE! Krótko: zrobiliśmy to, co chcieliśmy, zafundowaliśmy sobie półtora roku na totalnym luzie, nasz wyjazd świetnie wpłynął na naszą relację, sporo się dowiedzieliśmy o sobie samych i otaczającym nas świecie, sporo też przewartościowaliśmy w naszym życiu… … i dlatego czasem czujemy się z lekka niedopasowani. Wybraliśmy inaczej jak większość, nie mamy domu, dziecka, samochodu, kredytu i w tej chwili oszałamiającej kariery lub rozdmuchanych aspiracji. Ciężko mi empatyzować z problemami pierwszego świata, wkurzają sytuacje, gdy oczekuje się ode mnie tłumaczenia ze swoich wyborów. Ja nikogo nie pytam czy żałuje, że zrobił remont, podyplomówkę, następne dziecko albo kasy wydanej na obiad w restauracji. Czasem z lekką zazdrością patrzymy na naszych przyjaciół i ich&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Minęły dwa lata, gdy zlądowaliśmy w Meksyku i bladym świtem znaleźliśmy <a href="http://www.frikiafriki.pl/meksyk/12-15-peron-1-bienvenido-cancun" target="_blank">empanady  w aptece</a>. Sześć miesięcy w Polsce, to chyba dość czasu na zebranie przemyśleń jak to jest <a href="http://careerbreak.pl/category/wywiad-z-podroznikami/" target="_blank">jakiś czas po</a>. Wśród licznych pytań o to jak było, czy było ładnie / niebezpiecznie / drogo, czasem ktoś pyta, czy nie żałujemy?</p>
<p><span id="more-3820"></span></p>
<p>Odpowiedź brzmi NIE!</p>
<p>Krótko: zrobiliśmy to, co chcieliśmy, zafundowaliśmy sobie półtora roku na totalnym luzie, nasz wyjazd świetnie wpłynął na naszą relację, sporo się dowiedzieliśmy o sobie samych i otaczającym nas świecie, sporo też przewartościowaliśmy w naszym życiu…</p>
<p class="lead">
Niematerialna cena podróży</p>

<p>… i dlatego czasem czujemy się z lekka niedopasowani. Wybraliśmy inaczej jak większość, nie mamy domu, dziecka, samochodu, kredytu i w tej chwili oszałamiającej kariery lub rozdmuchanych aspiracji. Ciężko mi empatyzować z problemami pierwszego świata, wkurzają sytuacje, gdy oczekuje się ode mnie tłumaczenia ze swoich wyborów. Ja nikogo nie pytam czy żałuje, że zrobił remont, podyplomówkę, następne dziecko albo kasy wydanej na obiad w restauracji.</p>
<p>Czasem z lekką zazdrością patrzymy na naszych przyjaciół i ich pociechy, bo może też mielibyśmy już potomka i to odpieluchowanego, może mielibyśmy więcej kasy na koncie albo zasobów trwałych, ale mimo wszystko warto było! Wyjeżdżając czuliśmy się spełnieni zawodowo, po powrocie praca, jest, ale… hmmm mogłoby być lepiej <img src="http://www.frikiafriki.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /></p>
<figure id="attachment_3821" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/06prezentacja-3.jpg"><img class="size-large wp-image-3821" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/06prezentacja-3-1024x683.jpg" alt="Gdybyśmy nie wyjechali, to może mielibyśmy już takie dziatki" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Gdybyśmy nie wyjechali, to może mielibyśmy już takie dziatki</figcaption></figure>
<p>Obecnie jest nam trudniej niż przed wyjazdem i bynajmniej nie o same finanse tu chodzi. My się zmieniliśmy, ciężko nam usiedzieć na tyłku, ciężko wbić w rutynę praca, dom, obiad, spotkanie, film – to było fajne przez pierwsze dwa miesiące, ale już starczy… Ciężko nam w wielkim mieście, gdy półtora roku spędziliśmy głównie w przyrodzie i na prowincji, brakuje przestrzeni, a widok na betonowe bloki i ulice fizycznie boli. Najchętniej siedziałabym w parku, w lesie albo nad Wisłą, w mieszkaniu czuję się jak w klatce i jeszcze je sprzątać trzeba. Nie chcę brać udziału w pogoni za więcej, bardziej, mocniej, ale wiem, że tak totalnie z głową w chmurach nie zrealizujemy naszych kolejnych pomysłów podróżniczych i życiowych.  A przecież kiedyś nam to pasowało, lubiliśmy nasze zapracowane życie, podnoszenie kompetencji, miasto oraz poczucie jako takiego ogarnięcia i stabilizacji. Dziś już chyba nie potrafimy wrócić do tego, co było przed i czasem do głowy przychodzą szalone pomysły, a gdyby tak… zamieszkać na barce, w kamperze, albo na totalnym zadupiu wypasać kozy i zbierać jagody?</p>
<p>Brakuje nam poczucia nieograniczonej swobody i mobilności. Ciągnie w te wszystkie niesamowite miejsca, których jeszcze nie widzieliśmy, ciągnie do miejsc i ludzi, z którymi się zaprzyjaźniliśmy. Z różnych krajów przychodzą do nas wiadomości: „Co słychać? Kiedy znów przyjedziecie?”, a ja ze smutkiem myślę, że chyba nieprędko.</p>
<p>To tyle ukrytych kosztów, chyba niewygórowana cena za spełnienie marzeń. Ważne i bliskie relacje przetrwały i pomogły nam przetrwać po powrocie.</p>
<p class="lead">
A czego tak naprawdę żałujemy?</p>

<p><strong>Nie wzięliśmy termosu</strong></p>
<p>Wydawało nam się absurdalne branie go w tropiki, ale nie uwzględniliśmy, że straszni z nas kawopijcy i jak przypomnę sobie te wszystkie lury, które sączyliśmy albo cappuccino w cenach mocno europejskich, to żałuję, że nie mieliśmy własnego termosu, w którym sami zrobilibyśmy sobie zapas na cały dzień. Może byłaby lura, bo wbrew pozorom znalezienie smacznej kawy, wcale nie było takie proste, ale taniej i prościej by wyszło.</p>
<figure id="attachment_3825" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/DSC05790.jpg"><img class="size-large wp-image-3825" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/DSC05790-1024x683.jpg" alt="Smuteczek - kawopijca bez termosu" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Smuteczek &#8211; kawopijca bez termosu</figcaption></figure>
<p><strong>Posłuchaliśmy rady odnośnie brania starych rzeczy</strong></p>
<p>Bo przecież na miejscu wszystko można kupić! I nie znaliśmy jeszcze <a href="http://amusedobserver.com/rady-ktore-mi-sie-nie-przydaly/" target="_blank">tego wpisu</a> Moniki. Ano można, zazwyczaj 100% poliestru, chińszczyzna albo <em>ropa americana</em>, która czasem w lumpeksie kosztuje niewiele mniej niż nowe ubrania w Polsce. W miarę zużywania się ciuchów mieliśmy coraz częściej do wyboru stylizację na dziada albo lokalną cepelię, gdy ratowaliśmy sytuację ciuchową „pamiątkami”.</p>
<p><strong>Kupiliśmy Lonely Planet</strong></p>
<p>… i przez chwilę ślepo próbowaliśmy się nim kierować. W sumie nie wiem, co mnie podkusiło. Zawsze obywałam się bez tego kultowego przewodnika i byłam zadowolona, a potem poszłam za owczym pędem, nie wiem po co żeby było epicko, hipstersko i z ‘<em>dramatic scenery’</em>? Cóż, chyba nigdy nie zrozumiem fenomenu LP, żeby jednak oddać mu sprawiedliwość, kartki fajnie się sprawdziły jako podpałka do ogniska albo do suszenia butów, gdy wpadłam do strumienia. Podróżując przez Amerykę Środkową, naprawdę trudno nie natknąć się lub nie usłyszeć o atrakcjach, które wymienione są w tym przewodniku, a dodatkowy ciężar trzeba było nosić. W naszym przypadku najlepiej sprawdziła się w miarę luźno zarysowana trasa i po prostu go with the flow.</p>
<figure id="attachment_3823" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/DSC07286.jpg"><img class="size-large wp-image-3823" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/DSC07286-1024x683.jpg" alt="Absolutnie nie podzielamy zachwytów nad LP" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Absolutnie nie podzielamy zachwytów nad LP</figcaption></figure>
<p><strong>Wzięliśmy stary aparat,</strong></p>
<p>…który się zepsuł w Nikaragui, gdy próbowałam z bliska zrobić zdjęcie mamie leniwcowej z maluszkiem. Porażka. Nie udało nam się znaleźć sensownego miejsca do naprawy, nie udało nam się namierzyć nikogo, kto mógłby kupić sprzęt w Stanach i przywieźć go osobiście, a cło przy wysyłce lub zakup sprzętu fotograficznego w salonie to rozbój w biały dzień. W ten sposób staliśmy się szczęśliwymi posiadaczami <a href="http://www.loswiaheros.pl/recenzje-testy/bezlusterkowiec-w-podrozy-aparat-sony-a6000" target="_blank">bezlusterkowca</a>, ale bardzo żałujemy, że zakupów nie zrobiliśmy w Polsce.</p>
<p><strong>Za bardzo wystraszyliśmy się komarów</strong></p>
<p>Decyzja o profilaktyce różnych chorób  to kwestia indywidualna i na pewno do przedyskutowania z lekarzem, ale jak sobie przypomnę te cholernie drogie środki na komary, które wcale nie działały, a na miejscu były do dostania bez problemu i zazwyczaj w niższej cenie… Zresztą te miejscowe też szału nie robiły. I ten nieszczęsny malerone, nigdy nie był nam potrzebny, ale gdyby był, to miejscowi też mają lekarzy, apteki i leki.</p>
<p><strong>Nie byliśmy w Cordiliera Huahuaysh w Peru</strong></p>
<p>Trochę wystraszyliśmy się pory deszczowej, która już się zaczęła, a  do tego Piotrek się uparł, że jemu już się nie chce w kolejne góry, bo ile można? Że woli trekking do Choquequirao- kolejnych ruin inkaskich A sama się nie zdecydowałam na 10 dniowy trekking. Jeśli kiedyś będę rozwodzić się z mężem to z tego powodu!  (Taki argument z łatwością w sądzie podważę, wymyśl coś lepszego np. przystojnego Indianina! – Piotr). Rozumiecie, niektóre pary się kłócą o niepozmywane gary, a my o ten trek.</p>
<p><strong>Nie dojechaliśmy do Patagonii</strong></p>
<p>Chyba zawsze musi pozostawać jakiś taki niedosyt. Wahaliśmy się do samego końca, spinaliśmy i… odpuściliśmy. Uznaliśmy, że nie warto jechać tydzień stopem, żeby w samej Patagonii pobyć tydzień i wracać stopem na ostatnią chwilę do Buenos, skąd mieliśmy lot do Europy. I z tego powodu mam ogromnego doła do dziś. Ale pocieszam się, że kiedyś tam wreszcie dotrę, przecież obiecałam mojemu przyjacielowi kamyczek spod Cerro Torre!</p>
<figure id="attachment_3826" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/DSC07805.jpg"><img class="size-large wp-image-3826" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/06/DSC07805-1024x683.jpg" alt="Północna Argentyna, choć piękna, to jednak nie Patagonia. Uczucie wolności podczas bycia w drodze - Bezcenne!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Północna Argentyna, choć piękna, to jednak nie Patagonia. Uczucie wolności podczas bycia w drodze &#8211; Bezcenne!</figcaption></figure>
<p><strong>Wystraszyliśmy się Wenezueli</strong></p>
<p>Bardzo nas straszono tym krajem i ulegliśmy, dopiero, gdy Wenezuela była całkiem daleko, spotkaliśmy kilku obywateli tego kraju, którzy szczerze opowiedzieli nam jak wygląda kwestia bezpieczeństwa, cen, realiów podróżowania, których miejsc lepiej unikać, a gdzie śmiało można jechać. Żałujemy, kiedyś planujemy nadrobić, może przy okazji wizyty w Patagonii?</p>
<p>Pewnie mogliśmy różne rzeczy zrobić lepiej, inaczej rozplanować trasę i budżet, gdzieś zostać krócej lub dłużej, skorzystać z jakiejś atrakcji albo coś sobie odpuścić. Jednak nie ma co się biczować, my się zmienialiśmy, nasze podejście do podróżowania też i wrzuciliśmy na luz. Nie da się zobaczyć wszystkiego i kolekcjonować wszelkich możliwych doznań. Może dzięki temu, że gdzieś zamarudziliśmy za długo, mogliśmy w inne miejsce dotrzeć o właściwej porze i właściwym czasie, poznać konkretne osoby, przeżyć przygody, które nadały sens naszej podróży i zostawiły niezatarte wspomnienia.</p>
<p>Zresztą od lat wychodzę z założenia, że lepiej żałować, że coś się zrobiło, niż żałować, że nie miało się odwagi spróbować. Mam czego chciałam i nie żałuję.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-17.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2499" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-17-1024x683.jpg" alt="Kuna Yala-17" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/rozkminki/czy-nie-zalujesz/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szok kulturowy odwrócony?</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/rozkminki/szok-kulturowy-odwrocony</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/rozkminki/szok-kulturowy-odwrocony#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 Jan 2016 13:37:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Rozkminki]]></category>
		<category><![CDATA[jakiś czas po podróży]]></category>
		<category><![CDATA[szok kulturowy]]></category>
		<category><![CDATA[szok kulturowy odwrócony]]></category>
		<category><![CDATA[życie po podróży]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3805</guid>
		<description><![CDATA[Wróciliśmy. Przepraszamy tych, którzy czekali na nowe wpisy, za tak długie milczenie, pod koniec podróży zepsuło nam się wszystko, co tylko mogło zepsuć, a zatem: komputer, namiot, telefon, aparat, ciuchy i długo by jeszcze wymieniać. A potem stało się… Wróciliśmy w połowie grudnia. Śmiech, radość, łzy, tęsknota i cała lawina uczuć. Nadrabianie zaległości towarzyskich, kulinarnych i oddawanie się różnym drobnym czynnościom, za którymi się stęskniliśmy. Internet, nasz blog i cały świat podróżniczy poszedł w odstawkę na jakiś czas, a ich miejsce zastąpili ludzie z krwi i kości, widziani wreszcie w realu, a nie przez skype’a. Jako tako ogarnęliśmy się i pora wreszcie coś napisać. Zabawne, że niezależnie czy wyjeżdżam na kilka dni czy miesiąc, po powrocie muszę na nowo przystosowywać się do życia w mieście czy w ogóle w Polsce. Gdy po 3 tygodniach włóczęgi z namiotem po Norwegii, wróciliśmy do mieszkania, wołałam przejęta do Piotrka: „Ty, zobacz! Mamy drugi pokój i w sypialni można normalnie stanąć. O jejku – jak fajnie mieć kuchnię!”,&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Wróciliśmy.<span id="more-3805"></span></p>
<p class="lead">
<strong>Tytułem wstępu…</strong></p>

<p>Przepraszamy tych, którzy czekali na nowe wpisy, za tak długie milczenie, pod koniec podróży zepsuło nam się wszystko, co tylko mogło zepsuć, a zatem: komputer, namiot, telefon, aparat, ciuchy i długo by jeszcze wymieniać. A potem stało się… Wróciliśmy w połowie grudnia. Śmiech, radość, łzy, tęsknota i cała lawina uczuć. Nadrabianie zaległości towarzyskich, kulinarnych i oddawanie się różnym drobnym czynnościom, za którymi się stęskniliśmy. Internet, nasz blog i cały świat podróżniczy poszedł w odstawkę na jakiś czas, a ich miejsce zastąpili ludzie z krwi i kości, widziani wreszcie w realu, a nie przez skype’a. Jako tako ogarnęliśmy się i pora wreszcie coś napisać.</p>
<p class="lead">
<strong>Nieprzystosowana</strong></p>

<p>Zabawne, że niezależnie czy wyjeżdżam na kilka dni czy miesiąc, po powrocie muszę na nowo przystosowywać się do życia w mieście czy w ogóle w Polsce. Gdy po 3 tygodniach włóczęgi z namiotem po Norwegii, wróciliśmy do mieszkania, wołałam przejęta do Piotrka: „Ty, zobacz! Mamy drugi pokój i w sypialni można normalnie stanąć. O jejku – jak fajnie mieć kuchnię!”, gdy wracaliśmy z Barcelony pewnego października ze zdziwieniem odkryłam na lotnisku, że sandałki i 11 stopni to nienajlepsze połączenie. Po powrocie z gór natomiast przez tydzień mam zapędy, żeby iść pieszo do pracy, przecież to tylko 5 kilometrów! No właśnie, chyba mam inaczej, jak inni, bo częściej doświadczam szoku kulturowego po powrocie z wakacji, niż jadąc na nie, niezależnie jakie by to nie było miejsce. A teraz wyjechaliśmy przecież na półtora roku i choć miesiąc już minął od naszego powrotu, to co rusz zadziwia i zaskakuje mnie świat oraz… ja sama.</p>
<figure id="attachment_3809" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/01/ekwador-puerto-lopez-41.jpg"><img class="size-large wp-image-3809" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/01/ekwador-puerto-lopez-41-1024x683.jpg" alt="Hmmm.... w podróży &quot;ładnie wyglądać&quot; nabiera nowego znaczenia" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Hmmm&#8230;. w podróży &#8222;ładnie wyglądać&#8221; nabiera nowego znaczenia</figcaption></figure>
<p class="lead">
<strong>Radość…</strong></p>

<p>Wielką radością było znów zobaczyć znajome twarze, posłuchać wszelkich nowinek, zobaczyć jak urosły i zmieniły się dzieci z najbliższego otoczenia. Wzruszające powitania, całe stosy pysznego jedzenia (tak, tak pierogi! J), wymiana uścisków, mnóstwo rozegranych planszówek, książki, filmy i inne drobne przyjemności. Cudowne poczucie, że choć wszyscy jesteśmy nieco starsi i w naszych życiach coś się zmieniało, to esencja została, że to, co najważniejsze i ponadczasowe nie doznało uszczerbku, że ważne dla nas relacje przetrwały.</p>
<p class="lead">
<strong>…i zagubienie</strong></p>

<p>Choć świat niby znany od dzieciństwa, to przez pierwsze dni fascynował i zaskakiwał nas nowo, a to śnieg pada, a to, że tyle ludzi mówi nagle po polsku, ba nawet rozumie nasze rozmowy, które toczymy między sobą. A to, że siatka owoców i warzyw, która do tej pory kosztowała jakieś grosze, nagle kosztuje 50 złotych albo jakie tłumy ludzi potrafią się przewijać przez centra handlowe.</p>
<p>Otwieram szafę z ciuchami i choć nic w niej prawie nie wisi, to dziwię się, że mam tego aż tyle i nie mam się w co ubrać (tak, to przez pierogi <img src="http://www.frikiafriki.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /> ). Konieczność „ładnego” wyglądania na imprezę, nieco przeraża – ładnie przestaje znaczyć to, co niepoplamione, nie podarte i nie wypłowiałe od słońca. Tusz do rzęs? Kurde, wpakowałam sobie prosto w oko…. Gubię się w supermarketach, w połowie alejki zapominając, czego to ja szukałam, bo wybór jest tak ogromny; medytuję nad długą jak tir lodówką jogurtów, nie mogąc się zdecydować, czy wolę ten bez cukru, czy z probiotykami, a może z lokalnej mleczarni albo ten, co właśnie jest w promocji. A kupując kilogram marchewki przez 20 minut nawijam ze sprzedawczynią o gotowaniu zup i pieczeniu chleba, bo dziwnie mi milczeć.</p>
<p class="lead">
<strong>Tęsknię za Ameryką.</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/01/DSC07700.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3807" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/01/DSC07700-1024x683.jpg" alt="DSC07700" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Tęsknię za tamtejszą przestrzenią, wybujałą przyrodą, spektakularnymi widokami, a najbardziej za takim najzwyklejszym życiem. Gdy wchodzę do sklepu, nikt nie nazywa mnie senioritą, nie pyta: „Czego potrzebujesz, serce moje?”, zazwyczaj klepią wyuczone formułki rodem ze szkolenia „Obsługa klienta”. W autobusach i pociągach, nie pytają gdzie są moje dzieci i skąd się tu wzięłam? Ba, bywa, że nawet na dzień dobry ludzie nie odpowiadają. Nagle brakuje mi pytań, które w trakcie podróży zaczęły męczyć i irytować. Siadam na ławce w parku, nikt się nie obejrzy, nikt już nie zawoła: „Hola chica!”, nie podbiegnie do mnie nieznajome dziecko, zasypując pytaniami czy prośbami. Metro ucieka mi sprzed nosa, tu już nie działa machnięcie ręką, żeby zatrzymał się jakiś transport. A kierowcy samochodów uprzejmie się zatrzymują, widząc jak trwożnie rozglądam się przed każdym wkroczeniem na jezdnię. Tu jest inaczej, nie lepiej, nie gorzej, ale trochę tak, jakbym na nowo musiała uczyć się świata, który przecież znałam od zawsze.</p>
<p>Ale Ameryka Łacińska jest we mnie, to ja zagaduję sprzedawczynie, próbuję zagadywać z sąsiadami, uśmiecham się do mijanych ludzi, tańczę, nawet, gdy większość siedzi, celebruję jedzenie i bycie z innymi ludźmi. Tak jakby na przekór temu, że jest zimno i wielu ludzi sprawia wrażenie życia w pośpiechu i ogromnego zaabsorbowania wieloma sprawami na raz. Nie irytuję się, że serwis, który miał naprawić komputer w 3 dni, naprawia już tydzień i pewnie kolejny tydzień to potrwa, ani, że zima znów zaskoczyła PKP i pociąg jest 30 minut opóźniony. To jakieś drobiazgi, małe niedogodności, za to cieszę się jak dziecko, z rzeczy, które wielu osobom wydają się oczywiste – wiem, gdzie zrobię pranie, nie muszę dzielić swojej kuchni z 30 innymi osobami i działa mi internet. Funkcjonuję sobie nieco jak w podróży, nie biczując się, że danego dnia tylko zrobiłam obiad, byłam na spacerze i spotkałam się z koleżanką, a przecież „powinnam” być bardziej produktywna i konstruktywna. Po prostu daję sobie czas, żeby się przyzwyczaić.</p>
<p class="lead">
<strong>Zatrzymać w sobie, to co najcenniejsze…</strong></p>

<p>Będzie banalnie i górnolotnie, ale uważam, że największą wartością wyniesioną z podróży to nie pierdylion ładnych zdjęć, nawet nie dotarcie w miejsca z prywatnej listy marzeń, czy spotkanie fajnych ludzi, ale takie najzwyklejsze bycie „tu i teraz”, szukanie radości w małych, zwykłych chwilach i możliwość spojrzenia z dystansu czy przez pryzmat innych kultur na siebie i swoje życie. Nauka cierpliwości i pokory oraz przekonanie, że tak naprawdę to niewiele muszę, a wiele mogę, więcej niż myślałam. Konfrontacja z faktem, że choć inni cenią mnie i różne moje umiejętności, to tak naprawdę niewiele wiem i niewiele umiem, że różne wyuczone i pielęgnowane umiejętności, w wielu miejscach świata są niespecjalnie przydatne. Oduczenie się wielkiego planowania na zapas i puszczenie nadmiernej kontroli, a w zamian głębokie zaufanie do siebie, że gdy będzie trzeba wybierać, to wybiorę dobrze. I tak sobie myślę: Kobieto, poradziłaś sobie w tych ponoć strasznie niebezpiecznych krajach, stałaś z wyciągniętym kciukiem na pustyni, czekając na jakąś ciężarówkę, po Andach się szwędałaś z plecakiem, mieszkałaś z Indianami w głębi dżungli, to w Polsce sobie nie poradzisz?</p>
<figure id="attachment_3808" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/01/ekwador-selwa-widoki-19.jpg"><img class="wp-image-3808 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2016/01/ekwador-selwa-widoki-19-1024x683.jpg" alt="ekwador selwa widoki-19" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">&#8222;Moja&#8221; Amazonia</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
<p>Zewsząd padają pytania: Jakie masz plany? Co teraz? Gdzie będziesz mieszkać? Gdzie będziesz pracować? Jak żyć? Kiedy będą dzieci? Kredyt? Samochód? Kiedy będzie nowy wpis na blogu? Gdzie pojedziesz na wakacje? Czy i dokąd następna podróż? Jak? Po co? Kiedy? Czemu? I tak dalej&#8230;Chociaż jakieś plany i pomysły są, to szczera, choć dla wielu niewystarczająca, odpowiedź na większość tych pytań jest: „Właściwie to nie wiem”. I zamiast gorączkowo szukać odpowiedzi, to się zastanawiam, jak stworzyć moją Amazonię w Warszawie i mieć swoją indiańską wioskę, a reszta przyjdzie we właściwym czasie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/rozkminki/szok-kulturowy-odwrocony/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Graffiti w Valparaiso &#8211; galeria</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kultura/graffiti-w-valparaiso-galeria</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kultura/graffiti-w-valparaiso-galeria#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Nov 2015 06:00:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Chile]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[graffiti]]></category>
		<category><![CDATA[murale]]></category>
		<category><![CDATA[street art]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka uliczna w Chile]]></category>
		<category><![CDATA[Valparaiso]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3801</guid>
		<description><![CDATA[Początkowo w ogóle nie nastawialiśmy się specjalnie na Chile i to na jakieś miasto! Jak to się stało, że w ogóle tu zjechaliśmy? Przesądził o tym wpis Moniki o ulubionych Muralach Valparaiso na blogu Amused Observer. Przyjechaliśmy i nie żałujemy, co więcej zrobiliśmy nasz własny ranking wyróżnień. DUŻO ZDJĘĆ! Nagrodzeni za twarz roku: W kategorii folklor: Schody, po których najmilej idzie się pod górę: Za poczucie humoru: W kategorii hostel: Bo jest kolorowo: Najbardziej poruszające: I wreszcie graffiti, z którym nawiązaliśmy jakieś relacje I na koniec cenzura! &#160; A Wam które się podoba najbardziej?]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Początkowo w ogóle nie nastawialiśmy się specjalnie na Chile i to na jakieś miasto! Jak to się stało, że w ogóle tu zjechaliśmy? Przesądził o tym wpis Moniki o <a href="http://amusedobserver.com/10-ulubionych-murali-z-valparaiso-my-10-favourite-murals-of-valparaiso/" target="_blank">ulubionych Muralach Valparaiso</a> na blogu Amused Observer. Przyjechaliśmy i nie żałujemy, co więcej zrobiliśmy nasz własny ranking wyróżnień. DUŻO ZDJĘĆ!<span id="more-3801"></span></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Nagrodzeni za twarz roku:</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-28.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3784" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-28-1024x683.jpg" alt="valparaiso-28" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-16.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3778" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-16-1024x683.jpg" alt="valparaiso-16" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-38.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3790" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-38-1024x683.jpg" alt="valparaiso-38" width="1020" height="680" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><strong>W kategorii folklor:</strong></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-17.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3779" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-17-1024x683.jpg" alt="valparaiso-17" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-29.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3785" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-29-1024x683.jpg" alt="valparaiso-29" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-55.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3799" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-55-1024x683.jpg" alt="valparaiso-55" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-54.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3798" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-54-683x1024.jpg" alt="valparaiso-54" width="683" height="1024" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-44.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3793" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-44-1024x683.jpg" alt="valparaiso-44" width="1020" height="680" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Schody, po których najmilej idzie się pod górę:</strong></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-39.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3791" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-39-683x1024.jpg" alt="valparaiso-39" width="683" height="1024" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-57.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3800" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-57-683x1024.jpg" alt="valparaiso-57" width="683" height="1024" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-35.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3787" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-35-1024x683.jpg" alt="valparaiso-35" width="1020" height="680" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Za poczucie humoru:</strong></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-13.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3777" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-13-683x1024.jpg" alt="valparaiso-13" width="683" height="1024" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-8.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3773" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-8-1024x683.jpg" alt="valparaiso-8" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/valparaiso-15.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3746" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/valparaiso-15-1024x683.jpg" alt="valparaiso-15" width="1020" height="680" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><strong>W kategorii hostel:</strong></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-37.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3789" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-37-1024x683.jpg" alt="valparaiso-37" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-6.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3772" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-6-683x1024.jpg" alt="valparaiso-6" width="683" height="1024" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-1.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3770" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-1-1024x683.jpg" alt="valparaiso-1" width="1020" height="680" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Bo jest kolorowo:</strong></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-43.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3792" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-43-1024x683.jpg" alt="valparaiso-43" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-23.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3783" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-23-1024x683.jpg" alt="valparaiso-23" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-10.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3775" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-10-1024x683.jpg" alt="valparaiso-10" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-19.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3780" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-19-1024x683.jpg" alt="valparaiso-19" width="1020" height="680" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><strong>Najbardziej poruszające:</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-9.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3774" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-9-1024x683.jpg" alt="valparaiso-9" width="1020" height="680" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><strong>I wreszcie graffiti, z którym nawiązaliśmy jakieś relacje <img src="http://www.frikiafriki.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /></strong></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-49.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3796" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-49-1024x683.jpg" alt="valparaiso-49" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-47.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3794" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-47-1024x683.jpg" alt="valparaiso-47" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-48.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3795" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-48-1024x683.jpg" alt="valparaiso-48" width="1020" height="680" /></a></p>
<p style="text-align: center;"><strong>I na koniec cenzura!</strong></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-50.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3797" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/11/valparaiso-50-1024x683.jpg" alt="valparaiso-50" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>A Wam które się podoba najbardziej?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kultura/graffiti-w-valparaiso-galeria/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
