<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Friki Afriki - podróż po Ameryce Łacińskiej &#187; Ludzie</title>
	<atom:link href="http://www.frikiafriki.pl/category/ludzie/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.frikiafriki.pl</link>
	<description>Bilet w jedną stronę do Meksyku i jedziemy przed siebie. W pogoni za marzeniami.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 01 Nov 2016 20:24:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.37</generator>
	<item>
		<title>Współcześni Indianie</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/rozkminki/wspolczesni-indianie</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/rozkminki/wspolczesni-indianie#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2015 18:41:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Amazonia]]></category>
		<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Ekwador]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Rozkminki]]></category>
		<category><![CDATA[Achuar]]></category>
		<category><![CDATA[indianie amazonii]]></category>
		<category><![CDATA[kultury tradycyjne]]></category>
		<category><![CDATA[Shiwiar]]></category>
		<category><![CDATA[Shuar]]></category>
		<category><![CDATA[turytyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3636</guid>
		<description><![CDATA[Strumień świadomości europejskiej głowy, na temat życia Indian w Amazonii ekwadorskiej – o tradycyjnym podziale ról, byciu cool i o tym, czy turystyka jest taka zła? Najciekawszą częścią naszego pobytu było patrzenie, jak funkcjonują niewielkie&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Strumień świadomości europejskiej głowy, na temat życia Indian w Amazonii ekwadorskiej – o tradycyjnym podziale ról, byciu <em>cool</em> i o tym, czy turystyka jest taka zła?<span id="more-3636"></span></p>
<p class="lead">
Tradycyjnie i z 3 żonami…</p>

<figure id="attachment_3610" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-9.jpg"><img class="size-large wp-image-3610" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-9-1024x683.jpg" alt="Przygotowanie żywności to domena kobiet" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Przygotowanie żywności to domena kobiet</figcaption></figure>
<p>Najciekawszą częścią naszego pobytu było patrzenie, jak funkcjonują niewielkie społeczności znajdujące się gdzieś . Na czele każdej społeczności stoi wódz, który podejmuje kluczowe decyzje i reprezentuje swoich mieszkańców – nierzadko krewnych. Rodziny tu są duże, kobiety zostają matkami nawet w wieku 15 lat, piątka dzieci nikogo nie dziwi, a zdarzają się pary, które mają dwa razy więcej. Co więcej, kultura zezwala na wielożeństwo.  Tak jest chociażby w plemieniu Achuar, Shuar i Shiviar Mężczyzna może posiadać nawet siedem żon i jak się dowiadujemy  często zdarza się, że są one siostrami. Każda z nich ma osobny dom, w którym jest odwiedzana przez męża. Każda oddzielnie gotuje i robi chichę dla niego. I, co trudne dla nas do wyobrażenia, nie są o siebie zazdrosne, co przyznają same kobiety.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-12.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3508" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-12-1024x683.jpg" alt="ekwador selwa comida-12" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Ułożony świat, w którym dla każdego jest miejsce i praca do wykonania. I choć patrząc z boku widzimy, że kobiety i mężczyźni potrafią zrobić niemal wszystko, to podział zadań ze względu na płeć, jest zachowany. Panie, zajmują się kuchnią, praniem i pracą w polu (niekiedy z pomocą panów), a mężczyźni polują, łowią, naprawiają i stawiają budynki. Choć jak widzimy, zarówno kobieta potrafi złowić ryby i posługiwać się strzelbą, jak i mężczyzna przygotować pieczeń czy wyplatać koszyki. I patrząc z boku, mamy wrażenie, że choć mężczyźni podejmują się bardziej ryzykownych działań, to jednak kobiety mają ciężej – feministki pewnie powiedziałyby o cichych bohaterkach ogniska domowego i ich niedocenianej pracy. Ale nie wiem czy same Indianki by się z tym zgodziły. Tak było  od pokoleń, każdy ma swoje miejsce w szeregu i mam wrażenie, że w selvie to się sprawdza, czy taki podział zadań sprawdziłby się w mieście? Trudno powiedzieć. Czy zachodni sposób myślenia o uciemiężonej kobiecie jest słuszny? Gdy rozmawiam z kobietami i mówię, że u nas bywa inaczej, że są inne rozwiązania, że dzieci inaczej są wychowywane – czasem nie dowierzają, czasem chichoczą, bo pomysł, że tata dziecka, może nie iść do pracy, aby maluszkiem się zająć wydaje im się szalenie zabawny, czasem kiwają ze współczuciem głową, gdy mówię, że nasze 7 latki, to nie wiedziałyby, jak rozpalić ognisko czy wypatroszyć zwierzę na obiad. Inny świat, ani lepszy, ani gorszy, choć sami tak byśmy żyć nie mogli.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-7.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3608" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-7-1024x683.jpg" alt="ekwador indianie-7" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Chłopcy szybo stają się mężczyznami i tak naprawdę w  wieku 12 lat mogą starać się o narzeczoną.  Oczywiście za pozwoleniem obojga rodziców i przyzwoleniem głównej zainteresowanej. Małżeństwa 14 latków nie należą do rzadkości, choć według prawa ekwadorskiego, to wciąż są dzieci. I podobno rozwodów nie ma… bo ślubów oficjalnych zazwyczaj się nie zawiera. Swój model wielożeństwa Indianie przenoszą też do miast i mężczyzna utrzymuje dwa gospodarstwa domowe i dwie rodziny, chyba, że mu się znudzi, to odchodzi. Zdarza się też, że kobiety odchodzą i układają sobie życie na nowo. Samo życie, niezależne od rasy i miejsca pochodzenia…</p>
<p class="lead">
Samodzielni</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-29.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3632" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-29-1024x683.jpg" alt="ekwador indianie-2" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Ciężkie życie selvy wymusza współdziałanie i dużą samodzielność, co widać chociażby po najmłodszych. Tak więc, jeżeli pięcioletni Tomas dostaje ode mnie ciastko, to w pierwszym spontanicznym odruchu dzieli go miedzy trójkę rodzeństwa, które posiada. Dzieciaki od najmłodszych lat  bez zbytniego strachu rodziców uczą się posługiwać nożem czy maczetą, obserwując starszych i samemu dochodząc do pewnych umiejętności i wniosków. Gdy sobie nie radzę z obieraniem twardej skóry manioku, sześcioletnia Victoria kiwa z politowaniem głową i momentalnie mi pokazuje jak to robić, sprawnie posługując się maczetą.  Z gorzkim uśmiechem na twarzy przypominam sobie zabiegi mojej matki zabraniającej mi grać w noża z rówieśnikami na podwórku, gdy miałem  prawie  10 lat. Zaczynam się gubić w domysłach czy dla nich to jeszcze zabawa czy już praca, a może jedno z drugim.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/ekwador-selwa-irar-39.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3484" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/ekwador-selwa-irar-39-1024x683.jpg" alt="ekwador selwa irar-39" width="1020" height="680" /></a>W każdym bądź razie wniosek nasuwa się jednoznaczny, dojrzewanie i rozwój w wymiarze społecznym przebiega tu o wiele szybciej.  Siedzę na brzegu rzeki i obserwuje jak niespełna 10 letni Asebedo wsiada do łodzi z maczetą na plecach i płynie na drugi brzeg rzeki, po czym zapuszcza się w dżunglę. Po jakiejś godzinie wraca z pożywieniem, ściął dwie duże palmy i oprawiając je z kory pozyskał ich jadalną część. Z uśmiechem mnie częstuje odrywając kilka jadalnych włókien chonty- bo tak się nazywa rodzaj tej palmy, której z powodzeniem można używać jako warzywo oraz składnik na sałatki. Chciałoby się powiedzieć, że raczej nie wygląda na takiego, co mu matka kanapki do szkoły robi.  Tu w wielu aspektach możesz myśleć samodzielnie, ale działasz na rzecz społeczności i  dzielisz się wszystkim ze wszystkimi, bez wyjątku, nawet jeżeli ciastko jest małe, a rybak złowił tylko dwie ryby.</p>
<p class="lead">
Czy turystyka zabija autentyczność?</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-25.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3626" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-25-1024x683.jpg" alt="ekwador indianie-25" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Romantycznie brzmi życie w chatce z liśćmi palmowymi i słuchanie śpiewu ptaków do poduszki, można być niemal samowystarczalnym, ale selva nie dostarczy Ci nowych butów, a współcześni Indianie w przeciwieństwie do Cejrowskiego nierzadko noszą kalosze, selva nie da Ci też baterii do latarki, ani benzyny na zasilenie motorku do czółna albo radia do komunikacji z innymi, nie da Ci też książek i mundurka, jeśli chcesz posłać dziecko do szkoły. Na to potrzebne są dolary, które niestety w selvie nie rosną. Leżą pod powierzchnią ziemi i dostęp do nich mają korporacje wydobywające ropę, nie specjalnie przekłada się to na dobrobyt lokalnej ludności.  Indianie zazwyczaj w swoich krajach są na dole drabiny społecznej i ich wpływ na rozwój wypadków w kraju jest ograniczony. Jeśli nie chcą współpracować z przemysłem naftowym albo wtopić się w życie miejskie, to pozostaje turystyka.</p>
<figure id="attachment_3637" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-selwa-widoki-10.jpg"><img class="size-large wp-image-3637" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-selwa-widoki-10-1024x683.jpg" alt="Romantycznie to wygląda, ale codzienne życie jest po prostu ciężkie" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Romantycznie to wygląda, ale codzienne życie jest po prostu ciężkie</figcaption></figure>
<p>Czy trudno mieć za złe ludziom, że chcą lepszego życia dla siebie i łatwiejszej przyszłości dla swoich dzieci? Mogą żyć jak plemiona nieskontaktowane w głębi dżungli lub próbować się odnaleźć w nowoczesnym społeczeństwie, a na to potrzebna jest edukacja, ubranie i  pieniądze. Dochodzi jeszcze kwestia rasizmu, która wcale nie jest obca w społeczeństwie latynoskim, usłyszeliśmy naprawdę sporo historii o tym, jak można mieć pod górkę, będąc Indianinem.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-19.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3620" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-19-1024x683.jpg" alt="ekwador indianie-19" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Można stwierdzić arogancko, że wykupując wycieczkę, to jest takie „nieautentyczne” i poniżej polskiej backpackerskiej dumy, że to frajerstwo, że wycieczki są dla leniwych, wygodnych i dla żółtodziobów, nie dla prawdziwych podróżników i eksploratorów. Piszę w liczbie mnogiej, może nadmierne uogólnienie, ale nie raz spotkaliśmy się z takimi tekstami i przyznaję, sama też tak myślałam – bez agencji, autentycznie, samodzielnie i w ogóle brzmi bardziej cool, nie? Namiot w dżungli z pająkami ma dreszczyk emocji, nie to, co nudny lodge dla bogatych Amerykanów. Codzienne życie, a nie show dla turysty, polegający na tym, że wetkną sobie piórka w różne otwory ciała i zatańczą. Tymczasem dla wielu społeczności turystyka to jedyne wyjście, aby połączyć możliwość zarabiania z własną tradycją i kolejny powód, by dbać o środowisko.  Czy to źle, że znajdują się odbiorcy na takie usługi, ludzie, którzy chcą show, miłośnicy etnicznej biżuterii czy zwolennicy medycyny naturalnej, i są za to gotowi płacić (niekiedy kupę kasy)? Mi od tego nie ubędzie, a byt wielu rodzin może ulec poprawie. Dochodzi do tego kolejny argument, za ochroną selvy, bo turyści chcą oglądać las pierwotny ze zwierzakami i kąpać się w rzece czy lagunie bez ryzyka dostania wysypki od zanieczyszczeń.</p>
<figure id="attachment_3624" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-23.jpg"><img class="size-large wp-image-3624" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-23-1024x683.jpg" alt="Dziękujemy! Muchas gracias!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Dziękujemy! Muchas gracias!</figcaption></figure>
<p>Prawda jest taka, że mieliśmy niesamowite szczęście, że poznaliśmy odpowiednich ludzi, że zbieg okoliczności pokierował naszą trasą tak, a nie inaczej, że w sumie mieszkaliśmy miesiąc z indiańskimi rodzinami, najpierw Shiwiarów, potem Achuarów. I tu należą się wielkie podziękowania Alinie i Nantu, że wyprawa w głąb selvy mogła dojść do skutku. Bo inaczej, cóż grzecznie zapłacilibyśmy za wycieczkę z „autentic jungle experience”, albo na miejscu, bez agencji poszukali przewodnika, żeby jak najwięcej środków trafiło bezpośrednio do społeczności. Pewnie bylibyśmy krócej, pewnie byłoby drożej, ale staralibyśmy się wyciągnąć z tego jak najwięcej dla siebie, nie brzmiałoby to tak fajnie, ale nie znaczy, że nie byłoby fajnie.  Mało tego, nasze fotki już zdążyły zasilić ulotkę, żeby zaprzyjaźniona rodzina, mogła łatwiej dotrzeć do potencjalnych turystów. Mamy nadzieję, że pomoże to im, choć pewnie znajdą się tacy, którzy widząc ulotkę, uciekną czym prędzej od tej „turystycznej papki”.</p>
<figure id="attachment_3616" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-15.jpg"><img class="size-large wp-image-3616" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-15-1024x683.jpg" alt="No i kiedy jest bardziej &quot;autentycznie&quot;?" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">No i kiedy jest bardziej &#8222;autentycznie&#8221;?</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3629" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-28.jpg"><img class="size-large wp-image-3629" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-indianie-28-1024x683.jpg" alt="Ci sami panowie bez spodni - nie zapłaciliśmy im aby się przebrali ;-)" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ci sami panowie bez spodni &#8211; nie zapłaciliśmy im, aby się przebrali ;-)</figcaption></figure>
<p>Osobiście nieco ubolewam, że wiele z naszych polskich zwyczajów i tradycji odchodzi w niepamięć, sporo osób podróżuje, żeby zobaczyć inną kulturę, czy to źle, że ta kultura trwa, bo jest zasilana dolarem? Czy świat byłby ciekawszy, gdyby zarabiając na chleb porzucili swoje piszczałki i koraliki z nasion, zapomnieli o szamanach, sile roślin i wtopili się w latynoskie społeczeństwo? Czy jest nieautentyczny ktoś, kto jest dumny ze swojego pochodzenie, chce ocalić tradycje od zapomnienia i na swoim profilu facebooka ma zdjęcie w koronie z piór, choć na co dzień nosi dżinsy?</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/rozkminki/wspolczesni-indianie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O tym, jak poszliśmy na wojnę, a zdobyliśmy córkę.</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kultura/o-tym-jak-pojechalismy-na-wojne-a-zdobylismy-corke</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kultura/o-tym-jak-pojechalismy-na-wojne-a-zdobylismy-corke#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 13 Sep 2015 19:09:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Amazonia]]></category>
		<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Ekwador]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Achuar]]></category>
		<category><![CDATA[Indianie]]></category>
		<category><![CDATA[indianie amazonii]]></category>
		<category><![CDATA[selva]]></category>
		<category><![CDATA[Shuar]]></category>
		<category><![CDATA[tradycyjnie żyjące społeczności]]></category>
		<category><![CDATA[wycieczka do Amazonii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3589</guid>
		<description><![CDATA[Patrzę jak siedzą w kręgu, z pomalowanymi twarzami. Nowe miesza się z tradycyjnym, wódz Shaimi ma koszulę z kołnierzykiem i koronę z piór, kobiety roznoszą chichę w tradycyjnych glinianych miseczkach, a w tle gra muzyka&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Patrzę jak siedzą w kręgu, z pomalowanymi twarzami. Nowe miesza się z tradycyjnym, wódz Shaimi ma koszulę z kołnierzykiem i koronę z piór, kobiety roznoszą chichę w tradycyjnych glinianych miseczkach, a w tle gra muzyka z magnetofonu. Wodzę wzrokiem po twarzach, jak niewielu ich zostało – w całym Ekwadorze żyje raptem 12 tysięcy Achuarów. <span id="more-3589"></span>W Irar czas upływał sielankowo i spokojnie, codzienne, powtarzalne czynności wyznaczały rytm dnia, większość aktywności mieszkańców wioski sprowadzała się do pozyskiwania żywności – łowienie ryb, polowanie, praca z maczetą na polu, gotowanie i zmywanie. Reszta to czas wolny, który leniwie płynął przy ognisku lub nad rzeką. Świat, w którym jeden dzień nie różni się zbytnio od poprzedniego, więc jak przebujasz się w hamaku od rana do nocy, to możesz być pewien, że nadgonisz, to, co Cię ominęło. Jutro, które nie różni się specjalnie od dziś, ani od wczoraj. Do czasu… Leniwą sielankę i spacery po selvie przerwało ważne wydarzenie – zebranie ze społecznością sąsiedniej wioski.</p>
<p class="lead">
Idziemy na wojnę</p>

<figure id="attachment_3591" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-reunion-Shaimi-1.jpg"><img class="size-large wp-image-3591" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-reunion-Shaimi-1-1024x683.jpg" alt="Don Luis i Nantu - gotowi na wojnę :-)" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Don Luis i Nantu &#8211; gotowi na wojnę :-)</figcaption></figure>
<p>Przez dwa tygodnie wraz z Anią i Aliną poznawaliśmy kulturę małej społeczności indiańskiej, gdy nagle do wioski zaczynają napływać nowe osoby, synowie Luisa – wodza Irar i dziadka Nantu. Słowo wojna przewija się coraz częściej &#8211; dla wyjaśnienia nie chodziło o wojnę sensu-stricte, lecz o konflikt z sąsiednią społecznością Achuar, który dotyczył podziału terenów. W selvie, każda społeczność ma swoje autonomiczne terytorium, na którym może polować i uprawiać rośliny – więcej ziemi, to więcej obszarów łownych, nowe ciągi komunikacyjne, a także większy obszar, po którym można oprowadzać w przyszłości turystów. W związku z tym zwołano spotkanie w sąsiedniej wiosce. Postanawiamy wiec skorzystać z sytuacji i wziąć udział w negocjacjach o sporne ziemie. Jest pewien szkopuł, społeczność Shaimi, nie życzy sobie obcych. Po czym informują, że obcy muszą zapłacić po 100 dolarów, za wstęp na terytorium. Kiepska sprawa, Aliny, jako małżonki Achuara, problem nie dotyczy, a dla nas to cena zaporowa. Z pomocą przychodzi Don Luis – przez kilka dni twardo negocjuje przez radio, oburza się za afront i jak wielokrotnie podkreśla – nie jesteśmy turystami, tylko przyjaciółmi społeczności Irar. W końcu, na kilka godzin przed umówionym spotkaniem dociera wiadomość – obcy mogą przyjść.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-selwa-widoki-26.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3592" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-selwa-widoki-26-1024x683.jpg" alt="ekwador selwa widoki-26" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_3598" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-selwa-widoki-33.jpg"><img class="wp-image-3598 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-selwa-widoki-33-1024x683.jpg" alt="ekwador selwa widoki-33" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Na brzegu w Shaimi</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
<p class="lead">
Malując twarze</p>

<figure id="attachment_3594" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/DSC01235.jpg"><img class="size-large wp-image-3594" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/DSC01235-1024x683.jpg" alt="Alina i make up wojenny" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Alina i make up wojenny</figcaption></figure>
<p>Jak tradycja każe idąc na wojnę malujemy twarze czerwonym barwnikiem rośliny achiote, tuż przed samym opuszczeniem naszej osady. Jako, że spotkanie jest ważne, każdy ubiera się w to, co ma najlepszego, co w warunkach selwowych łatwe nie jest, nawet świeżo wyprane ciuchy w tajemniczy sposób po chwili brudne są od błota i śmierdzą stęchlizną. Do Shaimi, bo tak się nazywa sąsiednia wioska płyniemy około 2 godziny łodziami w górę rzeki Copataza. Dla odmiany ludzie z sąsiedniej wioski mają twarze pomalowane na czarno. Spotkanie rozpoczyna się w wielkim domu bez ścian, z podłużnym palmowym dachem o owalnym kształcie osadzonym na drewnianych palach. Siadamy na ławkach w kręgu, trwa przywitanie, krążą kobiety z miskami chichy częstując wszystkich. Syn wodza zwraca się do nas pełnym godności głosem: „Señores Extranjeros”, czyli państwo obcokrajowcy. Dziś trwa tylko zabawa i ogólna prezentacja sił, o czym świadczy konfrontacyjna postawa pomalowanego na czarno i przystrojonego w pióropusz wodza Shaimi, który siedzi centralnie naprzeciw Louisa, dziadka Nantu zarządzającego wioską Irar. Twarde negocjacje zaczną się jutro. Jak na razie nie odczuwamy żadnych oznak wrogości. Rozbijamy namiot i zmęczeni kładziemy się spać.</p>
<p class="lead">
Negocjacje&#8230;</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-selwa-widoki-30.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3593" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-selwa-widoki-30-1024x683.jpg" alt="ekwador selwa widoki-30" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Dawniej pewnie złapaliby za oszczepy, albo użyli strzałek, z grotem zanurzonym w śmiercionośnej truciźnie. Współczesna wojna wygląda inaczej – to walka na groźnie pomalowane twarze i argumenty. Przemawiać może każdy, krąg słucha i potakuje głowami lub prześmiewa mówcę. Z mowy ciała próbujemy wyczytać, jak się sprawy mają, chyba nie za dobrze, ale mamy się nie martwić. Póki nikt nie użyje słowa „wojna”, wszyscy są bezpieczni. W końcu głos zabiera Dona Mercedes, żona wodza Shaimi – jedyna kobieta, która zdecydowała się wystąpić. Widać, że bije z niej siła i pewność siebie, a mężczyźni, choć początkowo się podśmiewują, słuchają, zaczynają potakiwać. Mówi w języku Achuar, więc nie rozumiemy, o czym, ale mamy wrażenie, że właśnie ta przemowa stała się punktem zwrotnym.</p>
<figure id="attachment_3595" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-reunion-Shaimi-4.jpg"><img class="size-large wp-image-3595" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-reunion-Shaimi-4-1024x683.jpg" alt="W koronie z piór wódz Shaimi, Don Alfonso" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">W koronie z piór wódz Shaimi, Don Alfonso</figcaption></figure>
<p>Po godzinie roznoszony jest poczęstunek i ma się zacząć impreza, Irar uzyskało sporne ziemie, więc dwie społeczności mogą świętować i przypieczętować zawarty pokój. W tle muzyka tradycyjna, choć niestety z magnetofonu. Kobiety roznoszą ogromne zielone liście, kładąc je przed zebranymi siedzącymi na ławach wokół. Na nie kładą platany i maniok oraz miski z zupą o zawartości mięsnej. Mięso zróżnicowane, Ania ma więcej szczęścia i je kajmana, ja z niemałym zdumieniem oglądam twardą kupę ścięgien i żył obciągniętych skórą. To mięso jest z małpy, wyjaśnia Nantu. To zajebiście, tylko co ja mam tu ugryźć? Za chwilę próbuję kajmana z Ani michy, hm&#8230; zdecydowanie lepsza nuta smakowa. Nantu dokonuje oficjalnej prezentacji swojej żony i nas – już nie jesteśmy Señores Extranjeros, szef Shaimi, ogłasza nas przyjaciółmi wioski. Wreszcie też możemy używać aparatu, co Ania skrzętnie wykorzystuje. Gdy po cichu pytamy się, czy byłaby uczta, gdyby sporu nie udało się rozwiązać, dowiadujemy się, że nie i musielibyśmy brać nogi za pas, by jak najszybciej wyjść poza ich terytorium. Bo wojna na słowa, może łatwo zmienić się w wojnę prawdziwą. A w takich sytuacjach, gdy w selvie są ogniska konfliktu, to nie zagłębia się ani wojsko, ani policja, bo nikt sobie ich pomocy nie życzy, więc się ich eliminuje, aby nie przeszkadzali.</p>
<p class="lead">
Od turysty do rodzica</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-reunion-Shaimi-5.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3590" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-reunion-Shaimi-5-1024x683.jpg" alt="ekwador reunion Shaimi-5" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Zabawa taneczna trwa w najlepsze, z trzaskającego magnetofonu dobiegają dźwięki cumbii. Na klepisku tańczą pary, żaden mężczyzna nie ma prawa dotykać kobiety, która nie jest jego żoną. Chcąc poprosić panią do tańca oprócz jej, należy też spytać o zgodę męża. Ala z Nantu wcześnie się położyli, więc Ania, jako jedyna blondynka cieszy się sporym powodzeniem. Przypatruję się tańczącym parom – zmęczone kobiety z chichą w ręku i z niemowlakiem w chuście lub pod pachą dreptają do muzyki z obojętną miną. Panowie coraz głośniejsi i z coraz bardziej chwiejnym krokiem. Zabawa trwa niemal do świtu. Nagle staje przed nami dziewczątko prowadzone przez jednego z synów Luisa i pyta Ani czy zostanie jej madrino. Jak nam tłumaczą, to wielki zaszczyt, zostać przybranym rodzicami i opiekunami. Co tu robić? Wojna dopiero co zakończyła się pokojem, pół wioski patrzy na nas wyczekująco, Cristian tłumaczy nam szybko co i jak. Godzimy się i w ten o to sposób mamy piękną, 13 letnią córkę o imieniu Marianna. Wymieniamy uściski dłoni z jej rodzicami, stając się tym samym częścią rodziny. Rano, zostajemy zaproszeni do bardzo skromnego domku na śniadanie, aby nas ugościć, rodzina poświęciła kurczaka. Po raz kolejny widzimy, jak ludzie, którzy mają tak niewiele, dzielą się tym, co mają najlepsze. Pytamy Marianny, co by chciała na zwyczajowy upominek – coś w kolorze żółtym do ubrania i kolorowy zeszyt. W selvie nawet marzenia dzieci są prostsze. Patrzę na biedny dom, gromadkę rodzeństwa, psa, który wygląda jak skóra i kości, kilka podskubanych kurczaków i jedne krzywe łóżko, w którym śpi rodzina i ściska mnie coś za serce. Ta rodzina potrzebuje wiele, a dziewczynka nieco zawstydzona mówi, że lubi żółty kolor, jeśli to nie problem. Rodzice dodają też, że zawsze będziemy mile widziani pod ich dachem.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-reunion-Shaimi-3.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3597" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/09/ekwador-reunion-Shaimi-3-1024x683.jpg" alt="ekwador reunion Shaimi-3" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Gdy zbieramy się z powrotem, żegna nas wódz, ze swą charyzmatyczną żoną, już nie jesteśmy <em>Señores Extranjeros</em>, tylko Ana y Pedro &#8211; przyjaciele Shaimi i drzwi są zawsze dla nas otwarte, jak dla części rodziny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kultura/o-tym-jak-pojechalismy-na-wojne-a-zdobylismy-corke/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ecuatoriano Clandestino</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/ludzie/ecuatoriano-clandestino</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/ludzie/ecuatoriano-clandestino#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Jul 2015 20:07:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Ekwador]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Puerto Lopez]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3361</guid>
		<description><![CDATA[Nieważne gdzie, ważne z kim. Po kolejnym (nie wiem którym) pobycie w Otavalo wraz z Anią i Aliną pojechaliśmy na wybrzeże. Gdy po nocnym autobusie, jak zaspane zombie włóczymy się po ulicach Puerto Lopez, próbując&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Nieważne gdzie, ważne z kim.<span id="more-3361"></span></p>
<p>Po kolejnym (nie wiem którym) pobycie w Otavalo wraz z Anią i Aliną pojechaliśmy na wybrzeże. Gdy po nocnym autobusie, jak zaspane zombie włóczymy się po ulicach Puerto Lopez, próbując znaleźć jakiś kofeinowy napój, uwagę naszą przykuwa duży, kolorowy szyld z napisem <em>Clandestino</em> na drewnianym, rozlatującym się domu z werandą, ozdobiony wizerunkami Marleya i Che Guevary. Podchodzimy bliżej, niestety zamknięte, zrezygnowani chcemy się już wycofać, gdy nagle przechodzący ulicą mężczyzna, dopytuje z uśmiechem czego potrzebujemy. „Kawy!” – odpowiadamy jednogłośnie, a jegomość puka w najbliższą okiennicę i mówi: „Nie ma problemu, zaraz Wam załatwię.” Po kilku chwilach w drzwiach pojawia się ziewający, wytatuowany Rastaman w samych dżinsach. Javier nie robi żadnych problemów, pomimo przerwanego snu, więc po kilu chwilach sączymy razem kawę na werandzie. Po kilkunastu minutach przyjacielskiej pogawędki mam wrażenie, jakbym znał go od lat, a nowa znajomość, w efekcie wywiera pozytywny wpływ, na klimat naszego pobytu w Puerto Lopez.</p>
<figure id="attachment_3347" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-8.jpg"><img class="size-large wp-image-3347" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-8-1024x683.jpg" alt="Clandestino" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Clandestino</figcaption></figure>
<p>Javier, krótko mówiąc jest pojechany, gra z nami na gitarze, śpiewa ballady i opowiada o lokalnej przyrodzie, gdyż pracuje także jako przewodnik wycieczek. A <em>Calndestino</em> żyje własnym, pokręconym życiem i na pierwszy rzut oka widać, że właściciel kasy tu nie robi. Szczęki nam opadły, gdy zostawił knajpę z gośćmi otwartą i bez obsługi, mówiąc do nich: „Czujcie się jak u siebie w domu, bo ja idę na targ z przyjaciółmi, będę później”.  W takiej oto atmosferze spontanu i wyluzowania, podreptaliśmy razem kupić świeże ryby z nocnego połowu, rzecz jasna w ilości niemal hurtowej, bo cena była śmiesznie niska. Rozstając się, czułem się, jakbym wynajął bar na prywatną imprezę, jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy przyszliśmy wieczorem, a knajpa pełna ludzi jak nigdy.</p>
<figure id="attachment_3351" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-23.jpg"><img class="size-large wp-image-3351" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-23-1024x683.jpg" alt="Nasza rybka" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Nasza rybka</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3355" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-50.jpg"><img class="size-large wp-image-3355" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-50-1024x683.jpg" alt="Alina szykuje sałatkę..." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Alina szykuje sałatkę&#8230;</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3354" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-49.jpg"><img class="size-large wp-image-3354" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-49-1024x683.jpg" alt="A chłopaki przy garach" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">A chłopaki przy garach</figcaption></figure>
<p>Oczywiście nasz kochany Rasta, nie przewidział, że są półfinały Copa America, gdyż totalnie nie interesuje się sportem, poza paleniem zioła. Uświadomił nas o tym, jego znajomy, gdy zaczęliśmy wspólnie gotować. Butelki pobrzękiwały o blat, dzieci plątały się pod nogami, a Argentyna z Kolumbią walczyła o wejście do finału. Zwolennicy obu drużyn przekrzykiwali się wzajemnie i bratersko poklepywali po plecach. Generalnie niezły bajzel, ale na wesoło i miłej atmosferze, bo Latynosi kochają football. Gdy stałem nad garami, zagadywano mnie o polskich piłkarzy – Podolskiego czy Lewandowskiego. Mogliśmy też posłuchać ciekawych historii, jak narkobosowie z Kolumbii sponsorowali kluby, czy ustawkach kibiców z ekwadorskiej prowincji Manabi. Mówię, że u nas chuligani biją się na pięści, noże i czasem maczety, ale bez broni palnej. Na co mój rozmówca odpowiada: „Maczety to luz, najwyżej obetnie Ci rękę”.</p>
<figure id="attachment_3357" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-52.jpg"><img class="size-large wp-image-3357" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-52-1024x683.jpg" alt="Kolumbia strzeliła gola!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Kolumbia strzeliła gola!</figcaption></figure>
<p>A w tym wszystkim Javier, gdy usłyszał, że się już najedliśmy, zaczyna, jak Jezus z Nazaretu, rozdawać ryby gościom i sąsiadom z dziećmi. Nie wiem czy sam zjadł cokolwiek poza ryżem. Reasumując, bardzo mnie tym rozczulił, naprawdę hipisowska dusza i dobry człowiek. A <em>Clandestino</em>, cóż, chyba nie zarobiło tego wieczoru, choć było pełne ludzi. Myślę, że idea tego baru (nazwa oznacza coś robionego w ukryciu i nielegalnego) jest jak Javier, nie kasa się liczy, a jedyną zasadą, niepisanym prawem jest życzliwość, szczerość i otwartość wobec ludzi. Nawet ostatniego wieczoru, gdy wyjeżdżaliśmy, nasz przemiły Amigo zostawił bar otwarty na oścież i poszedł z nami na pożegnalny zachód słońca.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-57.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3359" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-57-1024x683.jpg" alt="ekwador puerto lopez-57" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Ogólnie rzecz biorąc nie wiem sam, co o tym sądzić, ponieważ Isla de la Plata, wieloryby i wycieczki wypadły blado w porównaniu z miejscowym klimatem i napotkanymi ludźmi. Turystyczne <em>must see</em> (w sumie do wielu nie dotarliśmy), okazało się zwykłym tłem dla zwykłej, aczkolwiek magicznej codzienności. A ja, będąc tam, zapuściłem korzenie i już po chwili mieliśmy naszego Javiera, naszą panią od omletów, która pamiętała, o truskawkach dla Ani, naszego Darwina – właściciela hostelu i wielu, innych przyjaznych ludzi. I w tym wszystkim nasuwa mi się pytanie czy ja jeszcze podróżuję po Ekwadorze, czy po prostu tu żyję?</p>
<figure id="attachment_3358" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-55.jpg"><img class="size-large wp-image-3358" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-55-1024x683.jpg" alt="Darwin (po prawej) i jego kumpel" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Darwin (po prawej) i jego kumpel</figcaption></figure>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-13.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3350" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-13-1024x683.jpg" alt="ekwador puerto lopez-13" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_3360" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-62.jpg"><img class="size-large wp-image-3360" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-62-1024x683.jpg" alt="Ta przemiła pani robi rewelacyjne omlety!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ta przemiła pani robi rewelacyjne omlety!</figcaption></figure>
<p>Klimat tutejszego życia i nawiązanych kontaktów powoduje, że czasem kręcimy się w kółko, jakbyśmy tu mieszkali, o czym świadczy powrót do Otavalo na Inti Raymi &#8211; indiański nowy rok czy pomieszkiwanie u koleżanki, która pomogła nam z załatwieniem paczki. Czuję, że wyszedłem poza utarty schemat, bez oglądania się na to co trzeba, można lub warto zobaczyć. Coś się zmieniło w tej podróży, nie prowadzą nas przewodniki, ale napotkani ludzie, okoliczności i intuicja, co owocuje wieloma niespodziankami, jak spontaniczny wypad do Amazonii z przyjaciółmi, aby odwiedzić rodzinę jednego z nich, ale to historia na osobny wpis.</p>
<figure id="attachment_3353" style="width: 683px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-33.jpg"><img class="size-large wp-image-3353" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-33-683x1024.jpg" alt="Pan z wężem też był miły" width="683" height="1024" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Pan z wężem też był miły</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3352" style="width: 683px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-30.jpg"><img class="size-large wp-image-3352" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/07/ekwador-puerto-lopez-30-683x1024.jpg" alt="I wąż też całkiem kontaktowy ;-)" width="683" height="1024" /></a><figcaption class="wp-caption-text">I wąż też całkiem kontaktowy ;-)</figcaption></figure>
<p>A gdyby ktoś chciał wiedzieć skąd się wzięła nazwa <strong><em>Clandestino</em></strong>, to niech posłucha <a href="https://www.youtube.com/watch?v=Y9ix30eyXTY">tego kawałka Manu Chao</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/ludzie/ecuatoriano-clandestino/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nabusimake – mury milczenia.</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kultura/nabusimake-mury-milczenia</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kultura/nabusimake-mury-milczenia#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 May 2015 07:37:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Arhuaco]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Indianie]]></category>
		<category><![CDATA[Nabusimake]]></category>
		<category><![CDATA[Pueblito]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2885</guid>
		<description><![CDATA[Nabusimake – miejsce, w którym urodziło się słońce, święta ziemia Indian Arhuaco, ich ceremonii i kultu oraz spotkań starszyzny plemiennej. Niewymieniane w Lonely Planet ani innych przewodnikach turystycznych, co rozpaliło naszą ciekawość. Może wreszcie będzie&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Nabusimake – miejsce, w którym urodziło się słońce, święta ziemia Indian Arhuaco, ich ceremonii i kultu oraz spotkań starszyzny plemiennej. Niewymieniane w Lonely Planet ani innych przewodnikach turystycznych, co rozpaliło naszą ciekawość. Może wreszcie będzie okazja poznać bliżej plemię, które nie przeżywa najazdu hord turystów. Rozbudziło to naszą wyobraźnię, pozostało tylko jedno – jakoś tam dotrzeć.<span id="more-2885"></span></p>
<p class="lead">
W górę, w dół i po błocie…</p>

<figure id="attachment_2881" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-38.jpg"><img class="wp-image-2881 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-38-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-38" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">&#8222;Droga&#8221; do Nabusimake</figcaption></figure>
<p>Droga do Nabusimake nie jest łatwa. Po pierwsze, do samej wioski nie ma bezpośrednich autobusów, musieliśmy zanocować w pobliskim Pueblo Bello, a następnie wcześnie rano wstać, by załapać się na jedynego jeepa, który tam jechał. Znowu dało o sobie znać latynowskie poczucie czasu, miejscowi powiedzieli nam, że jeep jedzie koło 7 rano, ale lepiej już o 6 zarezerwować sobie miejsce. Zaspani, popędziliśmy do niepozornej oficyny, by wyruszyć o… 10. Droga, a raczej dojazd, bo ciężko to nazwać drogą, wił się między górami, przejechaliśmy przez kilka potoków, a nasz kierowca sprawnie omijał niekiedy półmetrowe szczeliny, wyżłobione przez deszcze. Generalnie bujało i trzęsło, a nasz jeep sprawnie pokonywał kolejne przeszkody. Wreszcie po 2 godzinach doturlaliśmy się do Nabusimake – malowniczej osady położonej w dolinie rzeki, wśród pastwisk i lasów.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-6.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2861" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-6-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-6" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Aparat niemile widziany</p>

<figure id="attachment_2876" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-32.jpg"><img class="size-large wp-image-2876" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-32-1024x683.jpg" alt="Góry i drzewa fotografować można bez ograniczeń." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Góry i drzewa fotografować można bez ograniczeń.</figcaption></figure>
<p>Zamieszkaliśmy u lokalnej gospodyni, która jednym tchem wymieniła nam zasady, mamy udać się do niejakiego <em>Cabildo</em> (ale nie mówi gdzie), nie wolno nago pływać w rzece, za wstęp do świętego miejsca się płaci, a góra gdzie narodziło się słońce jest tam (pokazuje ręką w bliżej nieokreślonym kierunku). Na koniec całego tego słowotoku, dodaje, że nie wolno robić zdjęć ludziom chyba, że się zgodzą, ani wewnątrz świętego miejsca Pueblito. Na pytanie dlaczego odpowiada, że kiedyś pozwalali na fotografowanie miejsca, aby ludzie mieli pamiątkę, a potem okazało się, że są w Internecie i „teraz cały świat poznał ich sekret”. Zabrzmiało to intrygująco i zarazem przybijająco. Zdjęć za wiele nie zrobimy, a społeczność okazała się bardzo nieufna. Jaki to sekret? Nie dowiedzieliśmy się, bo pani odpowiedziała wymijająco i pobiegła krzątać się koło domu.</p>
<figure id="attachment_2867" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-17.jpg"><img class="size-large wp-image-2867" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-17-1024x683.jpg" alt="Tradycyjna zabudowa Arhuaco" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Tradycyjna zabudowa Arhuaco</figcaption></figure>
<p>Chwilę później pojawia się starszy jegomość i wypytuje nas, skąd jesteśmy, po co i dlaczego oraz czy mamy dużo pieniędzy, skoro podróżujemy, pada też pytanie o religię. Zazwyczaj w takich sytuacjach wystarcza, że mówimy oględnie, że Polska to kraj chrześcijański. Nie tym razem. Dowiadujemy się, że to niedobrze, bo jesteśmy z kraju inkwizycji i katolicyzm chce zniszczyć ich kulturę, mówi mężczyzna patrząc na nas podejrzliwym wzrokiem. O kurczę, nie tak sobie wyobrażaliśmy przełamywanie pierwszych lodów.</p>
<p class="lead">
Konkwista w XX wieku.</p>

<figure id="attachment_2869" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-20.jpg"><img class="size-large wp-image-2869" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-20-1024x683.jpg" alt="Poranne mgły unoszą się nad Pueblito" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Poranne mgły unoszą się nad Pueblito</figcaption></figure>
<p>Początkowo myśleliśmy, że pamięć Indian Arhuaco jest długa i sięga czasów kolonizacji, nic bardziej mylnego, okazuje się, że ich kultura mocno ucierpiała w XX wieku. Indianie Arhuaco, należą do tej samej grupy, co np. Indianie Kogi, których można spotkać w okolicach Santa Marta, przed kolonizacją schronili się w górach i tam kultywowali swoje tradycje. Gdy na początku XX wieku poprosili rząd o nauczycieli, aby nauczyli ich pisać i czytać, w odpowiedzi dostali zakon Kapucynów, który zabronił im kultywować dawne tradycje, bronił dostępu do wiedzy o ich kulturze, posunęli się nawet do izolowania dzieci od ich rodzin, aby wychowywać je w zgodzie z własnymi przekonaniami. To jednak nie był kres działań państwowych wymierzonych przeciwko Arhuacom. W latach 40tych rząd odebrał im najlepsze tereny, stawiając tam farmę państwową, co doprowadziło do rebelii. W latach 60 tych bez konsultacji społecznych, postawiono antenę telewizyjną, na szczycie góry, którą Indianie uważają za świętą. Wreszcie w latach 70tych wielki biznes narkotykowy zaczął się rozwijać w Sierra Nevada, jednocześnie w kraju trwał konflikt zbrojny, który postawił w Indian w krzyżowym ogniu ścierania się dwóch frakcji – wielu zapłaciło za to życiem. I choć Kapucynów wygnano w 1983 roku, choć Arhuaco mają swoją konfederację, przestaje nas dziwić, że nie ufają obcym.</p>
<p class="lead">
Kobiety z szydełkiem, mężczyźni z poporo.</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-24.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2872" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-24-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-24" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Życie wiejskie płynie leniwie, od rana naszą drogą ciągną biało ubrani ludzie, jedni pędzą owce, inni z motykami i kijami udają się na pole, dzieciaki zmierzają do szkoły. Krótko po świcie praca wre, tu kładą strzechę na jednym z domów, tam z motykami pracują na polu. A niewysokie kobiety, gdzie by się nie udawały, to maszerując nie zapominają o szydełkowaniu toreb przeznaczonych na sprzedaż. Większość odpowiada na nasze pozdrowienia, czasem ktoś się uśmiechnie, czasem wypyta skąd jesteśmy i czy mamy dużo pieniędzy albo poprosi o papierosa. Zdjęć Wam niestety nie pokażemy, raz, że postanowiliśmy uszanować panujące tu zasady, dwa, że Arhuacowie mają jakiś szósty zmysł i gdy już się wahałam, czy nie zrobić zdjęcia po cichu, to dana osoba się odwracała.<a style="line-height: 1.5;" href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-1.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2857" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-1-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-1" width="1020" height="680" /></a><span style="line-height: 1.5;">Mężczyźni natomiast noszą drewniane poporo, czyli naczynie w którym mieszają liście koki z wapnem, po czym papkę żują. Jak powiedział nam jeden z młodzieńców, jest to jego „duchowa żona”, jednak więcej na temat roli liści koki w ich kulturze nie dowiedzieliśmy się. Widać, kolejny temat tabu, przynajmniej dla nas – białych, wszędobylskich przyjezdnych.</span></p>
<p class="lead">
Centrum świata i mur nie do przebicia</p>

<figure id="attachment_2865" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-15.jpg"><img class="size-large wp-image-2865" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-15-1024x683.jpg" alt="Pueblito o zachodzie słońca" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Pueblito o zachodzie słońca</figcaption></figure>
<p>Sierra Nevada de Santa Marta, to według Indian centrum świata, a samo Nabusimake jest uznawane za stolicę. W centrum wioski znajduje się święte miejsce Pueblito, które wygląda jak niewielka osada z kamiennymi domami krytymi strzechą i brukowanymi ulicami, całość okala niski mur, który dla nas okazał się granicą trudną do przekroczenia. Teoretycznie miejsce to jest dostępne dla zwiedzających i można mieć kontakt z jej mieszkańcami, w praktyce okazało się to dosyć dziwnym i pełnym niedomówień doświadczeniem.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-2.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2858" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-2-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-2" width="1020" height="680" /></a>Liczyliśmy, że spotkamy tam <em>Cabildo</em>, czyli szefa, jakiś mężczyzna przy wejściu długo nie chciał nas wpuścić, w końcu zainkasował opłatę, mówiąc, że możemy iść tylko jedną ulicą, nie zaglądać do domów i nie robić zdjęć, po czym się ulotnił. Ledwo nasze stopy dotknęły świętej ziemi, momentalnie pojawiła się kobieta z pytaniem czy mamy pozwolenie? O co chodzi? Przecież stała obok jak pytaliśmy o wejście, słyszała całą rozmowę. Okazało się, że to nie był <em>Cabildo</em>, a gdzie jest, tego niestety ani kobieta, ani nikt ze spotkanych mieszkańców nie chciał nam zdradzić. Poczuliśmy się jak totalni intruzi, a wszelkie próby dopytania o zwyczaje i religię, napotykały ponury upór i milczenie. Czując, że atmosfera się zagęszcza opuściliśmy teren Pueblito i zaniechaliśmy wypytywania mieszkańców.</p>
<p class="lead">
Kontakt po indiańsku</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-35.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2879" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-35-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-35" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Czy to znaczy, że do końca pobytu nie odezwaliśmy się do nikogo ani słowem? Nie! Społeczność Nabusimake przejawiała inicjatywę, ale na swoich warunkach i spotkaliśmy nietypowe zachowania. Jeden mężczyzna codziennie nas odwiedzał, zadając wciąż te same pytania (np. skąd jesteśmy, ile mamy pieniędzy i kiedy wyjeżdżamy), po czym częstował się papierosem i kawą, pytał też czy nie dalibyśmy mu prezentu. Z kolei starszy pan, którego podejrzewamy o bycie <em>Cabildo</em>, zagadnął Piotra na spacerze, co przybrało dość kuriozalny wymiar. Jako, że byłem w towarzystwie dwóch kobiet, pan szybko przeszedł do rzeczy, pytając, która z nich jest moją żoną i w momencie, gdy uzyskał odpowiedź, stwierdził <em>ex catedra</em>, że nasza koleżanka jest wolna i postanowił zrobić wrażenie. Od początku zaczął z grubej rury, mówiąc, że jest szefem, ma 12 dzieci, 46 wnuków i dobrze prosperującą farmę z licznymi zwierzętami. Jego wypowiedź pełna animuszu wprawiła mnie w zdziwienie, „niezły PR” – pomyślałem. Nasz rozmówca po dość wyczerpującej autoprezentacji wyciągnął  z uśmiechem plastikową butelkę, mówiąc: „Napij się wodnej kawy”, wiedząc, że poczęstunku u indian się nie odmawia, wziąłem łyka… I po chwili niemal zakrztusiłem się jakimś bimbrem. Jegomość się roześmiał i życzył miłego dnia. W ten sposób zakończyła się nasza przygoda ze zwyczajami Arhuaca, może więc opuścimy kurtynę milczenia na kwestie kultury.</p>
<p class="lead">
Czy byliśmy intruzami?</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-18.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2868" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-18-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-18" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Po paru dniach zbierając się do wyjazdu, w głowie tłukły nam się pytania, czy dobrze, że tam pojechaliśmy, czy Indianie życzą sobie w ogóle obcych turystów, jak wyglądają dawne obrządki, które wciąż są tu kultywowane. Jakby nie patrzeć w tym aspekcie napotkaliśmy mury milczenia, co było dla nas smutnym doświadczeniem, po wcześniejszych kontaktach z Indianami Kuna, które cechowała duża otwartość i życzliwość. Do dziś nie wiemy jakimi intencjami i celami kierują się członkowie tej społeczności, jeśli chodzi o zwiedzających. Czy pójście w stronę turystyki stało się smutną koniecznością, żeby podratować rodzinne budżety, czy zależy im na tym, żeby zwrócić uwagę na niezależność i zwyczaje swojej kultury? A może wszystko to, co wydarzyło się w ostatnim stuleciu zbudowało mur milczenia i nieufności, który trudno skruszyć?</p>
<figure id="attachment_2882" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-39.jpg"><img class="size-large wp-image-2882" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-39-1024x683.jpg" alt="Rozeszliśmy się, każdy w swoją stronę." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Rozeszliśmy się, każdy w swoją stronę.</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2870" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-22.jpg"><img class="size-large wp-image-2870" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-22-1024x683.jpg" alt="Pueblito za murami..." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Pueblito za murami&#8230;</figcaption></figure>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kultura/nabusimake-mury-milczenia/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kuna Yala- wolność i  magia karaibskich Indian</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/kuna-yala-wolnosci-i-magia-karaibskich-indian</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/kuna-yala-wolnosci-i-magia-karaibskich-indian#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Apr 2015 22:35:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Panama]]></category>
		<category><![CDATA[Comarca Kuna Yala]]></category>
		<category><![CDATA[Darien Gap]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Indianie]]></category>
		<category><![CDATA[indianie Kuna]]></category>
		<category><![CDATA[san blas]]></category>
		<category><![CDATA[z panamy do kolumbii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2450</guid>
		<description><![CDATA[Naród, który traci swe tradycje, traci swoją duszę &#8211; życie i obyczajowość  wolnych Indian Kuna. Już sam fakt posiadania przez nich niezależnego od rządu Panamy państwa i  niepłacenia podatków obudził spory dreszczyk emocji w mojej&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Naród, który traci swe tradycje, traci swoją duszę &#8211; życie i obyczajowość  wolnych Indian Kuna.<span id="more-2450"></span></p>
<figure id="attachment_2429" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-55.jpg"><img class="size-large wp-image-2429" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-55-1024x683.jpg" alt="Witaj w świecie Kuna Yala - kolorowe stroje, trzcinowe chatki i piękne plaże" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Witaj w świecie Kuna Yala &#8211; kolorowe stroje, trzcinowe chatki i piękne plaże</figcaption></figure>
<p class="lead">
Autonomia</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-51.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2425" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-51-1024x683.jpg" alt="Kuna Yala-51" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Już sam fakt posiadania przez nich niezależnego od rządu Panamy państwa i  niepłacenia podatków obudził spory dreszczyk emocji w mojej duszy starego buntownika. Żadnych rezerwatów i ochłapów rządowych jak w Stanach tylko wolny handel i gospodarka oraz życie po swojemu. To zasługuje na uwagę. Podatek płacą biali wkraczający na ich teren celem zwiedzania albo przejazdu, choć nie wiem sam jak to się stało, ale od nas nie zainkasowano tejże opłaty. Wszystko wygląda jak przejazd za granice do innego państwa. Tu prawo stanowią Indianie – nikt obcy nie może kupić ziemi, a wszystkie sklepiki, hotele i motorówki stanowią biznes lokalny. Tu możesz zostać poproszony o ubranie się, jeśli skąpy plażowy ubiór, uraża tradycyjną społeczność. Jesteś tu gościem i jako taki musisz przestrzegać panujących reguł, a te zmieniają się w zależności od społeczności – każda z wysp ma swojego przywódcę i pomocników, którzy rozstrzygają spory i czuwają nad życiem społeczności.</p>
<figure id="attachment_2436" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-73.jpg"><img class="size-large wp-image-2436" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-73-1024x683.jpg" alt="Zasady dotyczące ubioru w Caledonii" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Zasady dotyczące ubioru w Caledonii</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2412" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-13.jpg"><img class="size-large wp-image-2412" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-13-1024x683.jpg" alt="Turystyczna wysepka do plażowania" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Turystyczna wysepka do plażowania</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2414" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-29.jpg"><img class="size-large wp-image-2414" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-29-1024x683.jpg" alt="Jedna z wysp - miast społeczności Carti" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Jedna z wysp &#8211; miast społeczności Carti</figcaption></figure>
<p>Obszar archipelagu San Blas to niemal 400  wysp ciągnących się wzdłuż wybrzeża Panamy aż po granice z Kolumbią. Maja one charakter turystyczny z pięknymi plażami i drewnianymi cabanias oraz knajpkami, są też wyspy z gęsto zabudowanymi wioskami oraz nie zamieszkałe przez nikogo, służące do uprawy kokosów. Owoc ten poza turystyką jest podstawą tutejszej gospodarki.</p>
<figure id="attachment_2444" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-90.jpg"><img class="size-large wp-image-2444" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-90-1024x683.jpg" alt="Handel kokosami" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Handel kokosami</figcaption></figure>
<p>Można je wymienić za cukier czy plastikowe krzesła lub sprzedać kolumbijskim statkom. Tutejsza ludność zajmuję się przeważnie rybołówstwem, uprawą warzyw i owoców, wyrobem rękodzieła oraz transportem i turystyką. To, czego nie mogą sami wytworzyć, kupują z kolumbijskich statków handlowych lub wymieniają za kokosy. I tak widzieliśmy, jak panie z dużym zaangażowaniem oglądały kolorowe majtki i koszulki dziecięce, młodzież płyty z filmami i muzyką.</p>
<figure id="attachment_2424" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-50.jpg"><img class="size-large wp-image-2424" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-50-1024x683.jpg" alt="Przypłynął sklep - kobiety udają się na zakupy" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Przypłynął sklep &#8211; kobiety udają się na zakupy</figcaption></figure>
<p class="lead">
Wieczna rewolucja</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-48.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2423" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-48-1024x683.jpg" alt="Kuna Yala-48" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Niezależność Kunów datuje się od wieków i była utrwalana przez cztery różne rewolucje mające miejsce w historii tegoż ludu. Pierwsza z nich opisywana ma charakter mitu i opowiada o buncie ludu przeciwko Pilarowi, który był aniołem czy bóstwem coś na podobieństwo chrześcijańskiego Lucyfera. Tenże zbuntowany anioł  został zwalczony przez  wojowników Kuna. Kolejna rewolta wymierzona była przeciwko plemionom ludożerców zamieszkującym dżungle Darien. W późniejszych czasach  Kunowie skutecznie przeciwstawili się hiszpańskim najeźdźcom, a także rządowi Panamy. Rewolucję 1925 roku upamiętniają liczne murale czy tablice niemal w każdej miejscowości.  Świetni wojownicy i żeglarze przez wieki swoja wolność ugruntowali w ogniu walki nie ulegając wpływom konkwisty i chrześcijaństwa. Jak dla mnie to jawią mi się jako tacy wikingowie Karaibów.</p>
<figure id="attachment_2421" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-44.jpg"><img class="size-large wp-image-2421" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-44-1024x683.jpg" alt="Domowe zwierzaki" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Domowe zwierzaki</figcaption></figure>
<p class="lead">
Bóg Ojciec i Matka Ziemia</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-38.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2418" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-38-1024x683.jpg" alt="Kuna Yala-38" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Dziś pewna grupa praktykuje różne religie chrześcijańskie (katolicką i ewangelicką), ale reszta pozostała przy tradycyjnej wierze i obyczajach co zgadza się z maksymą wypisaną na tablicy muzeum w Carti:  „Lud , który gubi swą tradycje traci swoja duszę”. Według nich Bóg występuje w postaci mężczyzny i kobiety pełniących rolę  ojca i matki dla wszystkich ludzi. Oboje mają do pomocy inne pomniejsze bóstwa przyjmujące postacie żywiołów natury i pełniące rolę doradców. Aczkolwiek nawet ludność, która przejęła nowe religie, wciąż praktykuje dawne obyczaje. W każdej społeczności znajduje się Casa de Congreso, czyli budynek, który łączy w sobie wiele funkcji – tu odbywają się rady starszych, tu przybywa gawędziarz i wyśpiewuje historie i tradycje Kuna Yala, tu odbywają się dawne uroczystości. W społecznościach wciąż obecni są uzdrowiciele, czyli szamani, którzy, znają moc tutejszych roślin i ziół, przyrządzają leki, prosząc duchy, aby pomogły im dobrze postawić diagnozę.</p>
<figure id="attachment_2426" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-52.jpg"><img class="size-large wp-image-2426" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-52-1024x683.jpg" alt="Casa de Congreso" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Casa de Congreso</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2415" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-32.jpg"><img class="size-large wp-image-2415" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-32-1024x683.jpg" alt="Na ulicach Carti" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Na ulicach Carti</figcaption></figure>
<p class="lead">
Festiwal kobiecości</p>

<figure id="attachment_2448" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-104.jpg"><img class="size-large wp-image-2448" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-104-1024x683.jpg" alt="Trzy pokolenia kobiet" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Trzy pokolenia kobiet</figcaption></figure>
<p>Tradycyjna społeczność np. w Caledonii kieruje się w życiu codziennym dosyć surowymi normami obyczajowymi. Przykładowo kobiety nie mogą tu palić i pić alkoholu oraz są zobligowane do noszenia tradycyjnych a jednocześnie jakże pięknych strojów. Ponadto Kunowie nie mogą brać ślubów poza swoją grupą etniczną. Na ulicach Caledoni czy Carti nie widać nastolatków przechadzających się trzymając się za ręce.</p>
<figure id="attachment_2442" style="width: 683px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-86.jpg"><img class="size-large wp-image-2442" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-86-683x1024.jpg" alt="Młoda mama w Carreto" width="683" height="1024" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Młoda mama w Carreto</figcaption></figure>
<p>Jest to zakazane aż do momentu ślubu. Ślub mogą brać w wieku 15 ,18 lub 20 lat i jest to zależne od tego jaką granice dana społeczność różnych wiosek ustala dla siebie. W bardziej tradycyjnych społecznościach 15 letnie dziewczyny są już matkami. Tradycja każe też, by po osiągnięciu dojrzałości kobieta nosiła strój tradycyjny, czyli kwiecistą bluzkę z wyszywanymi aplikacjami, spódnicę oraz bransoletki na rękach i nogach, wtedy też obcina się włosy i aż do śmierci kobieta chodzi krótko obstrzyżona.</p>
<figure id="attachment_2449" style="width: 683px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-106.jpg"><img class="size-large wp-image-2449" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-106-683x1024.jpg" alt="Senorita" width="683" height="1024" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Senorita</figcaption></figure>
<p>Dla kobiet zarezerwowane są też fiesty. Gdy rodzi się dziewczynka, rodzice przygotowują wielką ucztę na której świętuje cała wioska, czasem trwa to kilka dni. Pije się wtedy napój ze sfermentowanej kukurydzy zwany Chicha, a dziewczynce przebija się uszy (a niekiedy także nos) i zakłada kolczyki. Fakt pierwszej menstruacji u kobiet i czynności z nią związanych ma charakter swoistych obrzędów przejścia. Dziewczyna przez ten czas wraz z matka i babcia zamieszkuje w specjalnym szałasie z liści palmowych gdzie opiekują się nią i wprowadzają ją w role kobiety. Przez kilka dni składają wizytę sąsiadki, które obmywają młodą dziewczyną. Po czym na koniec malują jej ciało czarna farba, co symbolizuje przejście w stan kobiecości. Wtedy señorita może wyjść na ulice i pokazać się ludziom, w innych społecznościach w tym okresie dziewczynka obcina włosy lub zakłada tradycyjny strój kobiecy. Kolejną okazją, jest wyjście za mąż – w niektórych społecznościach także przygotowuje się fiestę z tej okazji, wraz z chichą i tańcami, jednak reguły zabawy są surowe – panie siedzą osobno, a podczas tańca dziewczęta i chłopcy nie tańczą razem – nawet jeśli są świeżo poślubionymi małżonkami.</p>
<figure id="attachment_2438" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-77.jpg"><img class="size-large wp-image-2438" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-77-1024x683.jpg" alt="Kobiety zajmują się domem i potomstwem" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Kobiety zajmują się domem i potomstwem</figcaption></figure>
<p class="lead">
Całe życie w hamaku</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-45.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2422" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-45-1024x683.jpg" alt="Kuna Yala-45" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Małe, trzcinowe domki zamieszkuje niekiedy kilkanaście osób, należących do trzech lub czterech generacji rodziny. Chatki są skromnie urządzone, to samo pomieszczenie może służyć za kuchnię, jadalnię i sypialnię. Niekiedy miejsce do spania i miejsce do przyrządzania jedzenia rozdziela się tworząc przy tym męską i kobiecą część domu. W domkach jest mało przestrzeni, więc na noc rozkłada się hamaki. Jednak hamak to nie tylko miejsce relaksu, ale często miejsce tradycyjnych obrzędów.</p>
<figure id="attachment_2447" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-103.jpg"><img class="size-large wp-image-2447" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-103-1024x683.jpg" alt="Szałas, w którym dziewczynka przeżywa pierwszą miesiączkę" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Szałas, w którym dziewczynka przeżywa pierwszą miesiączkę</figcaption></figure>
<p>To w hamaku, dorastająca dziewczynka przeżywa swoją pierwszą miesiączkę, w hamaku szaman kładzie chorego, którego ma uzdrowić, dawniej też śluby zawierane były w hamakach, gdzie przez całą wioskę przenoszono panią i pana młodego – ten zwyczaj już zniknął, ale wciąż obowiązuje przy pogrzebach. Zmarłego transportuje się z wyspy na stały ląd i tam grzebie się ciało w hamaku w czterometrowym dole, zostawia się też w grobie naczynia i różne drobiazgi.</p>
<figure id="attachment_2437" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-75.jpg"><img class="size-large wp-image-2437" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-75-1024x683.jpg" alt="Tradycyjna zabudowa - Caledonia" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Tradycyjna zabudowa &#8211; Caledonia</figcaption></figure>
<p class="lead">
Kuna w XXI wieku</p>

<figure id="attachment_2441" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-85.jpg"><img class="size-large wp-image-2441" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-85-1024x683.jpg" alt="Lądowanie śmigłowca w Carreto" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Lądowanie śmigłowca w Carreto</figcaption></figure>
<p>Czy ten świat kiedyś zniknie nasuwa się pytanie, czy przyjdzie dzień, gdy młode kobiety, będą nosić minispódniczki i zmieniać swój status na fejsbooku, czy tradycyjne łóżka i telewizor, zastąpią hamak i szum wiatru? To już się powoli dzieje. Carti, która odwiedzana jest przez turystów i położona blisko drogi dojazdowej zmienia się. Jest internet, młodzież zachowuje się bardziej swobodnie, dziewczęta później zostają matkami, a część kobiet nosi zwykłe ubrania. W kolumbijskim Cayman Nuevo, panie już nie noszą bransoletek na nogach, bo jak nam powiedziały, za dużo roboty z wiązaniem. Wciąż są tradycyjne wysepki, położone z dala od dróg, ale i tam przychodzi nowe.</p>
<figure id="attachment_2435" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-71.jpg"><img class="size-large wp-image-2435" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-71-1024x680.jpg" alt="Zawsze Coca Cola..." width="1020" height="677" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Zawsze Coca Cola&#8230;</figcaption></figure>
<p>W Caledonii używanie narkotyków wiąże się z surową karą pieniężną, a nawet z wygnaniem na pewien czas ze społeczności, ale w przygranicznym Carreto, młodzież mówi nam, że trawka jest bardzo popularną używką, tylko, że robi się to po cichu. Chłopaki na boisku słuchają hiszpańskojęzycznego hip hopu, a gdy przybywa helikopter do centrum zdrowia, to część ludzi, kręci lądowanie swoimi smartfonami. Tak, nie ma sygnału telefonii, ale są smartfony i telefony satelitarne w centrum każdej wioski. Może kiedyś to się zmieni, my jednak mamy nadzieję, że zachodnia kultura nie zabije indiańskiej duszy.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-42.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2420" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-42-1024x683.jpg" alt="Kuna Yala-42" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>My jednak wierzymy w młode pokolenie <img src="http://www.frikiafriki.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-61.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2432" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Kuna-Yala-61-1024x683.jpg" alt="Kuna Yala-61" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Zobacz więcej zdjęć w powyższej galerii!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/kuna-yala-wolnosci-i-magia-karaibskich-indian/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy Latynosi są leniwi?</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/rozkminki/czy-latynosi-sa-leniwi</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/rozkminki/czy-latynosi-sa-leniwi#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Jan 2015 07:21:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Rozkminki]]></category>
		<category><![CDATA[Latynosi]]></category>
		<category><![CDATA[stereotypy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=1914</guid>
		<description><![CDATA[Ponoć w stereotypach jest ziarno prawdy, ponoć upraszczają postrzeganie rzeczywistości, gdy nie musimy zastanawiać się nad odcieniami szarości, łatwo wrzucić w szufladkę w mózgu z napisem czarne albo białe i mieć poczucie, że rozumie się&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Ponoć w stereotypach jest ziarno prawdy, ponoć upraszczają postrzeganie rzeczywistości, gdy nie musimy zastanawiać się nad odcieniami szarości, łatwo wrzucić w szufladkę w mózgu z napisem czarne albo białe i mieć poczucie, że rozumie się świat choć troszkę bardziej.<span id="more-1914"></span></p>
<p>Ile razy już słyszeliśmy to zdanie, padające w różnych kontekstach, przez mniej lub bardziej nadętych turystów i ekspatów, którzy doznawszy zawodu w jakiejś sytuacji, stwierdzają autorytatywnym tonem, że Latynosi są leniwi. Usłyszeliśmy już, że są leniwi, bo na kawę trzeba było długo czekać, że restauracja, którą wybrali, nie była McDonaldem i na danie  dotarło po całych 10 minutach, że nie kupią energooszczędnego autobusu tylko reperują chickenbusa (hmm… szczytna i ciekawa idea w krajach nieuprzemysłowionych, które borykają się z brakiem wszystkiego), wreszcie są paskudnymi leniami oraz grubasami, którzy nie wchodzą na wulkany oraz  nie potrafią pływać. Co gorsza, są głupi, bo nie chce im się szukać ciekawostek historyczno – przyrodniczych na temat kraju, z którego przybyłem (a przecież mają dzikusy internet!). Wreszcie ponurym hitem był tekst o ich nieznajomości angielskiego, w kontekście: „Przyjechałem tu pobzykać, bo jest taniej niż w USA, ale jak mam wyrwać laskę, skoro one nie mówią po angielsku”. Tak bezczelny pajacu, mają znać angielski, żeby wiedzieć kiedy przed Tobą rozłożyć nogi. Za każdym razem mówił to biały, zadowolony z siebie człowiek, przekonany o swej kulturze i obyciu światowiec, który przyjechał poznawać, a raczej podbijać nowe ziemie.</p>
<p>„Latynosi są leniwi i niebezpieczni” – mówi ekspat, który choć kolejny rok żyje w hiszpańskojęzycznym kraju, to nadal ma problem z zamówieniem jedzenia, gdy menu nie jest po angielsku, siłą rzeczy nie ma za wiele kontaktu z lokalnymi, bo przecież grozi to utratą życia. Mimo wszystko wierzy, że oni są leniwi, grubi, głupi, niebezpieczni i nie potrafią się integrować, nie potrafią się otworzyć na globalizację, ekologię, nowe technologie i smaki międzynarodowe. Są leniwi, więc mający restaurację białas woli za darmo zatrudniać wolontariuszy, którzy chcą się uczyć hiszpańskiego i po dwóch tygodniach mieć kolejną darmową siłę roboczą zamiast dać pracę komuś, kto faktycznie jej potrzebuje.</p>
<p>Stereotypy powielane w nieskończoność, tysiące kalek zapisane na taśmie filmowej – otyła latynowska i niewykształcona niania / pomoc domowa na nielegalu, głupi i zacofany meksykański rolnik, którego bronią dzielni, biali kowboje na westernach albo gangster bezwzględny i niebezpieczny. Stereotypy, które zapadają w pamięć i których się nie weryfikuje, tylko szuka potwierdzenia dla nich. Fałszywe przekonania i uogólnienia, które pozwalają zachować twarz, po co uznać własną niedoskonałość czy udział (nie znam języka, nie sprawdziłem, jestem w pośpiechu, bo „robię” świat w 3 miesiące) skoro można posłużyć się wygodnym stereotypem?</p>
<figure id="attachment_770" style="width: 773px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/street1.jpg"><img class="wp-image-770" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/street1-1024x686.jpg" alt="My i oni" width="773" height="518" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Sprzedawczyni w Oaxaca</figcaption></figure>
<p>Widzimy tych „leniwych Latynosów”, widzimy ich każdego dnia, jak wykonują prace w najbardziej namacalnym tego słowa znaczeniu – swoimi dłońmi. Siłą rzeczy pracę mniej docenianą i prestiżową niż 12 korpogodzin nad tabelką w excelu. Te otyłe kobiety, które opierają w rzece ubrania swojej gromadki dzieci, sprzątaczki pucujące na błysk syf, który po sobie zostawili kolejni turyści; mężczyzn, którzy od bladego świtu do nocy jeżdżą autobusami, wreszcie fryzjerów, szewców, sprzedawców. Na wsiach mijamy rolników, którzy obrabiają pole za pomocą dwóch wołów, podczas, gdy ich żony przynoszą drewno z lasu, aby było na czym ugotować obiad. Spotkaliśmy małe dzieci, którym praca ukradła dzieciństwo; sprzedają cukierki, pamiątki, czyszczą buty i zmywają gary. Dzieci, których edukacja skończy się szybko i pewnie nie dowiedzą się tych wszystkich mądrych rzeczy, które można znaleźć w Internecie. Na targu czy w <em>comedorach </em>potrafią uwijać się jak w ukropie całe rodziny, które w niedzielę są pewnie zbyt zmęczone, by pieszo zasuwać na wulkan i uczyć się nowych sportów. Pracy tu dla każdego nie starcza i większość ludzi zamiast gangsterki chwyta się różnych zajęć, byle tylko coś zarobić  – widzimy sprzedawców wszelkiej maści cudów, którzy w upale i kurzu chodzą od jednego do drugiego autobusu; rodziny, które noc spędzają na ulicy pod plandeką, by z samego rana rozłożyć swój kramik i móc obsłużyć żądnych pamiątek turystów. Spotkaliśmy starszych ludzi, którzy choć mają wiele lat na karku i obowiązków na głowie poprosili własne dzieci o nauczenie ich pisania i czytania. Widzieliśmy dużo i nigdy nie przyszło nam do głowy, by określić mieszkańców na południe od Rio Grande jako leniwych.</p>
<figure id="attachment_773" style="width: 804px;" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/street04.jpg"><img class="wp-image-773 " src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/street04-1024x683.jpg" alt="Zakupy trzeba donieść do domu" width="804" height="536" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ta pani ma dużo na głowie</figcaption></figure>
<p>Otyłych też jest sporo – czy to wina lenistwa? Nie sądzę, nie mi oceniać ich atrakcyjność fizyczną na podstawie europejskich standardów. Czy to wina braku edukacji, czy śmieciowego żarcia dostarczanego tu przez wielkie koncerny czy biedy – najuboższe rodziny jedzą tortille z fasolą, a gdy trafia się krowa w obejściu, to bardziej opłaca się sprzedać mleko , by przetrwać; a dzieci na tortillach też jakoś urosną – tylko jakieś takie małe będą i niektóre z pulchnym brzuszkiem.</p>
<p>Jak łatwo jest przenieść kalkę ze swojego świata i oceniać, bo nie spełniają wymogów atrakcyjności i człowieka sukcesu, jaki obowiązuje w miejscu naszego pochodzenia. Tu czas płynie inaczej, z jednej strony hałaśliwy pośpiech i chaos, z drugiej kierowca zatrzyma samochód, by zamienić parę słów ze znajomym, po czym wciśnie gaz do dechy. Widzimy, że tu czas wolny też spędza się inaczej – z innymi ludźmi a nie na modnym samorozwoju i samorealizacji. Bardziej prawdopodobne jest, że Latynos w niedzielę zabierze rodzinę swoim zdezelowanym samochodem na plażę, gdzie siądą, będą jeść, rozmawiać i bawić się na falach niż wybierze się samotnie na jakąś górę, żeby zrobić wyczyn. W wakacje, jeśli ma fundusze odwiedzi swoją matkę czy brata, który mieszka w innej części kraju niż zapisze się na kurs typu „joga w 14 dni dla oczyszczenia umysłu” czy letnia szkoła wspinaczkowa. Czy to jest złe? Dlaczego w swoim własnym kraju ludzie nie mogą żyć po swojemu i swoim rytmem, mając tyle ciała ile im potrzeba?</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/rozkminki/czy-latynosi-sa-leniwi/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Amerykański sen w chatce z bambusa &#8211; Honduras</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Dec 2014 21:03:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Honduras]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Rozkminki]]></category>
		<category><![CDATA[Amryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Garifuna]]></category>
		<category><![CDATA[Miami]]></category>
		<category><![CDATA[Tela]]></category>
		<category><![CDATA[Tornabe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://frikiafriki.wordpress.com/?p=1520</guid>
		<description><![CDATA[O garifuńskich wioskach w Hondurasie, dziewiczych plażach i sile dolara. W okolicach Teli znajdują się liczne wioski Garifunów i całe szczęście, gdyż sama Tela jako miasto nie wzbudza naszego zachwytu, więc szybko uciekamy do Tornabe,&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>O garifuńskich wioskach w Hondurasie, dziewiczych plażach i sile dolara.<span id="more-1520"></span></p>
<p>W okolicach Teli znajdują się liczne wioski Garifunów i całe szczęście, gdyż sama Tela jako miasto nie wzbudza naszego zachwytu, więc szybko uciekamy do Tornabe, gdzie życie toczy się niespiesznie, a my maszerując z plecakami główną ulicą miasteczka, stanowimy swoistą atrakcję. Hotel okazuje się dla nas za drogi, ale nie ma się czym martwić, jeden z mieszkańców pomaga nam znaleźć nocleg u rodziny. Kurczę, na to nie byliśmy gotowi. Tak po prostu ktoś mówi, możecie zanocować u nas, oddamy Wam naszą sypialnię, tu jest bezpiecznie, cieszymy się, że odwiedziliście naszą wioskę. I tak zamieszkaliśmy u Gladys i jej męża, co pozwoliło nam na bliższy kontakt z mieszkańcami. Garifuna znów nas zaskakują swoją otwartością i przyjaznym nastawieniem do obcych. Nasza gospodyni prowadzi także sklepik z jadłodajnią i natychmiast sadza nas przy stole, mówiąc, że tu sami swoi. I tak poznajemy jej wujka.</p>
<figure id="attachment_1532" style="width: 1020px;" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami10.jpg"><img class="wp-image-1532 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami10-1024x683.jpg" alt="Sklepik Gladys - pracuje się z Bogiem" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Sklepik Gladys &#8211; pracuje się z Bogiem</figcaption></figure>
<p>Viktor jest już na emeryturze, swoje przeżył – kilkanaście lat pływał na statkach, potem wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i zamieszkał w Nowym Jorku. Jowialny jegomość, nie ma złudzeń co do cudownego życia w Kraju Wuja Sama. Jest ciężko mówi, udaje się jakimś 5% wybić, żyć na przyzwoitym poziomie, legalnie przekraczać granicę i móc pozwolić sobie na regularne odwiedzanie rodziny i przesyłanie im pieniędzy. Ci, którym się udało, mają ładne, murowane domy i nowe ubrania. <em>American dream</em> nie jest dla każdego. Dzieciaki tego nie wiedzą. Trzynastoleni Santo snuje marzenia o swojej wielkiej podróży do Ameryki, gdzie będzie miał dobrą pracę i kupi sobie dużo fajnych ciuchów, a nawet buty Nike. Takich jak on jest pełno w maleńkim Tornabe. Dzieci otaczają nas, proszą o dolary, pytają z którego stanu jesteśmy czy w USA jest ładnie, czy są duże sklepy czy w Stanach spadł już śnieg. Nazwa Polska nic im nie mówi, gdy dowiadują się, że jesteśmy z Europy ich twarze pokazują rozczarowanie, zainteresowanie nami maleje. Viktor ze zmartwieniem i rozczarowaniem mówi o młodym pokoleniu, które chce mieć to, co widzieli w telewizji na amerykańskich filmach, które zazdrości rówieśnikom, noszącym markową amerykańską odzież i gotowi są na duże ryzyko, by przekroczyć granicę, nawet nielegalnie, aby ich marzenia się spełniły. Martwi się, jak turystyka zmieni ten kawałek świata. Boi się wzrostu przestępczości i prostytucji, podobno już teraz nastoletnie dziewczynki potrafią oddawać się turystom z wypchanymi portfelami za 50-100 lempirów (2,5-5 dolarów), bo mogą sobie za to kupić coś ładnego.</p>
<figure id="attachment_1530" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami08.jpg"><img class="wp-image-1530 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami08-1024x683.jpg" alt="Tornabe" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Tornabe</figcaption></figure>
<p>Gdy snujemy nasze smutne rozważania z Viktorem ulicą przebiega grupa roześmianych nastolatków. Dwóch chłopaków, ubrało diaboliczne maski i całe ciała wysmarowało czarną farbą. To taki lokalny obyczaj – przed świętami obchodzą wszystkie domostwa (niczym nasi kolędnicy) i proszą o drobny pieniążek, kto odmówi, zostanie posmarowany mazidłem. Dzieciaki biegają, w rękach dzierżą drewniane oszczepy, pokrzykują radośnie, starsi siedzą na gankach i się śmieją. Gladys zagląda do nas i troskliwie pyta, czy chcemy jeszcze trochę kawy, a może byśmy coś przekąsili. Czujemy się zaopiekowani i przyjęci. Na gawędzeniu upływa cały wieczór.</p>
<figure id="attachment_1529" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami07.jpg"><img class="wp-image-1529 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami07-1024x683.jpg" alt="Miami główna droga" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Miami główna droga</figcaption></figure>
<p>W Tornabe kończy się cywilizacja przez wielkie C. Dalej można dostać się jedynie idąc wzdłuż plaży lub jadąc przepełnioną camionetą po najbardziej błotnistej drodze, jaką póki co widzieliśmy – odcinek 12km pokonujemy w ponad godzinę, mijając Barro Viejo i docierając do Miami. Wioseczka swą nazwę zawdzięcza amerykańskiemu odpowiednikowi z Florydy, bo położona jest na półwyspie między morzem a laguną. Można tu też kupić Pepsi i to by było na tyle, jeśli chodzi o podobieństwo do zachodniego stylu życia. Żyje tu raptem 6 rodzin, a wioska liczy mniej niż 100 mieszkańców, nie ma tu prądu, kanalizacji, szkoły, a ludzie żyją w niewielkich bambusowych chatkach krytymi liśćmi palmowymi. Mężczyźni w drewnianych łodziach wyruszają na połowy ryb i skorupiaków, kobiety zajmują się domostwem. Oaza ciszy i spokoju, którą mieszkańcy dzielą z niezliczoną ilością ptaków, małpek i krokodyli. Kiedyś jednak nastanie to, co wydaje się nieuniknione – mieszkańcy będą musieli się wynieść, przyjadą buldożery, zbudują duży resortowy hotel, wysokim płotem otoczą zadbany ogród i basen, aby zagraniczni turyści, którzy mają wspomóc gospodarkę, nie czuli się zagrożeni przez miejscowych. Taka sytuacja ma miejsce w Barro Viejo, gdzie planowana jest duża inwestycja, część ludzi musiało się przenieść znad morza. Mieszkańcy są niezadowoleni, ale nie są w stanie nic zrobić, bo domki stały nielegalnie na państwowej ziemi, a rząd postanowił, ożywić wybrzeże, stawiając na przemysł turystyczny. Gdy w Miami rozmawiamy z Josue, który jest przewodnikiem po okolicy, mówi, że martwi ich to, jak się zmienia wybrzeże, parę osób, być może dostanie pracę jako ogrodnik czy sprzątaczka, ale los większości się nie polepszy, martwi się, jak masowa turystyka, która pewnie kiedyś tu nadejdzie wpłynie na otoczenie naturalne, na społeczność, niestety nic nie mogą  z tym zrobić. Smutno nam, miejsce wydaje nam się idealne do odpoczynku takie, jakie jest – małe, spokojne, pięknie położone i z życzliwymi mieszkańcami. Nie rozumiemy czemu wszystko trzeba ulepszać, żeby przyciągnąć turystów. Nie może być plaży z prostymi domkami, musi być mega hotel, nie może być zielonych parków narodowych, trzeba jeszcze dodać zjazdy na tyrolkach, a w jaskiniach wycieczki na pontonach. Czy natura sama w sobie nie jest wystarczająca czy wciąż musimy ulepszać, to co jest wystarczająco dobre?</p>
<figure id="attachment_1526" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami04.jpg"><img class="wp-image-1526 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami04-1024x684.jpg" alt="W tradycyjnym czółnie - rybak w Miami" width="1020" height="681" /></a><figcaption class="wp-caption-text">W tradycyjnym czółnie &#8211; rybak z Miami</figcaption></figure>
<p>Wracając z Miami, znów parę dzieci, biorąc nas za Amerykanów, chce nas wypytać o kraj i pochwalić swoją znajomością angielskiego. Gdy mijamy niektóre domostwa, zauważamy, że nad łóżkami wiszą amerykańskie flagi a w telewizji lecą tamtejsze programy z anteny satelitarnej. A nam pojawiają się pytania, czy będąc tak zapatrzonym w Stany Zjednoczone, w markowe ciuchy i gadżety elektroniczne można jeszcze zachować swoją tożsamość? Czy młodzi mieszkańcy Tornabe, za kilkadziesiąt lat będą potrafili z dumą, tak jak starsi, powiedzieć: „Jestem Garifuna – moi przodkowie, to byli dzielni ludzie, żeglarze i wojownicy”? Czy będą się wstydzić, że pochodzą z biednego Hondurasu? Czy dawna kultura obroni się przed współczesną komercjalizacją i konsumpcją?</p>
<figure id="attachment_1531" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami09.jpg"><img class="wp-image-1531 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami09-1024x683.jpg" alt="Z Gladys i Santo" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Z Gladys i Santo</figcaption></figure>
<p>W tym roku do USA próbowało się przedostać 18tysięcy nieletnich obywateli z Hondurasu, dzieci pozbawione opieki próbują przekraczać granicę na własną rękę, często z narażeniem życia i zdrowia. Szukając bezpieczeństwa, lepszej przyszłości, możliwości zarobku. W pierwszej połowie tego roku deportowano do Hondurasu ponad 5000 tysięcy dzieci. Czy można ich winić, że chcą lepszego życia i wierzą w <em>american dream</em>?</p>
<p>Tak nam się nasunęło&#8230;</p>
<p><iframe width="1020" height="765" src="http://www.youtube.com/embed/w211KOQ5BMI?feature=oembed" frameborder="0" allowfullscreen></iframe></p>
<p>A fotki w galerii:</p>

<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami01'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami01-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Miami" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami02'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami02-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Miami" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami03'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami03-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Pelikany liczą, że zdobędą jakiś smaczny kąsek" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami04'><img width="1020" height="681" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami04-1024x684.jpg" class="attachment-large" alt="W tradycyjnym czółnie - rybak w Miami" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami05'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami05-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Plaża w Miami" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami07'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami07-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Miami główna droga" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami08'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami08-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Tornabe" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami09'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami09-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Z Gladys i Santo" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami10'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami10-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Sklepik Gladys - pracuje się z Bogiem" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/attachment/miami06'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/12/miami06-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Nie ma prądu, ale Pepsi jest" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/honduras/amerykanski-sen-w-chatce-z-bambusa-honduras/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Welcome to paradise! – Belize</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Nov 2014 07:42:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Belize]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Przyroda]]></category>
		<category><![CDATA[Ameryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Hopkins]]></category>
		<category><![CDATA[San Ignacio]]></category>
		<category><![CDATA[Toledo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://frikiafriki.wordpress.com/?p=1482</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Yo, men! How’re you doin’?&#8221; – rozlega się zza palmy stojącej przy piaszczystej drodze i pomimo, że słońce wali niemiłosiernie, a plecak ciąży, to jakoś na duszy robi się o wiele lżej, gdy słyszysz melodyjną&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Yo, men! How’re you doin’?&#8221; – rozlega się zza palmy stojącej przy piaszczystej drodze i pomimo, że słońce wali niemiłosiernie, a plecak ciąży, to jakoś na duszy robi się o wiele lżej, gdy słyszysz melodyjną barwę głosu, pełną luzu i przyjaznego nastawienia. Normalnie stary jesteś w Belize, aż chciałoby się powiedzieć: ,,Ziom, przykumaj te kocie ruchy. Take it easy and relax.” &#8211; bo taki mniej więcej ma przekaz mowa ciała i głos tegoż wesołego jegomościa stojącego z browarem pod palmą mimo wczesnej godziny. <span id="more-1482"></span></p>
<figure id="attachment_1483" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize31.jpg"><img class="wp-image-1483 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize31-1024x683.jpg" alt="Z Elvisem, naszym gospodarzem w Hopkins" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Z Elvisem, naszym gospodarzem w Hopkins</figcaption></figure>
<p>Uśmiechnięty  koleś z dredami zaczyna swój codzienny rytuał zagadywania każdego bez wyjątku. Nawet przechodzących nieznajomych pozdrowi, zapyta o samopoczucie i ucieszy się, że zdecydowali się odwiedzić Belize. Rzeczywistego luzu naprawdę nie brakuje tu nikomu, nie tylko Garifuna są wyluzowani, dla przykładu Chińczycy bez żenady palą papierosy, siedząc na kasie i wydając resztę w swoich sklepach, żartując sobie przy tym.  Wręcz nie sposób odmówić rozmowy, jeżeli posiadacie choć minimalną dozę otwartości.  To, co było dla nas przyjemnym zaskoczeniem  przy wymianach słownych, to fakt, że nigdy żaden z nich nie chciał wyrwać od nas kasy, czy namówić koniecznie na cokolwiek. A więc Don’t worry, be happy’’, że tak zacznę relację z Belize.</p>
<figure id="attachment_1461" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize10.jpg"><img class="wp-image-1461 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize10-1024x683.jpg" alt="Hopkins" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Hopkins</figcaption></figure>
<p>Belize – malutki kraj nad Morzem Karaibskim, bajkowa kraina wiecznie uśmiechniętych ludzi i powalającej przyrody. Kraj nie przestaje nas zaskakiwać każdego dnia. Chociażby sama stolica – zapadła, 16tysięczna mieścina, w której nie ma absolutnie nic ciekawego i sprawia wrażenie jakiegoś groteskowego żartu, nawet Belizyjczycy się z tego śmieją.  Populacja kraju to raptem 300tyś osób, które tworzą barwną mieszankę kultur: Garifuna, Majowie, Kreole, Azjaci, Europejczycy i Menonici. Każda z tych grup jest odmienna wyznaniowo, ma swój język, co wcale nie przeszkadza im koegzystować. We wsiach i miasteczkach widać  wiele kościołów: katolickie, baptystów, metodystów, Adwentystów Dnia Siódmego czy Świadków Jehowy. Majowie, podobnie jak w Gwatemali czy Meksyku, kultywują dawne obrzędy, przeplatając je z religią chrześcijańską. A Mennonici, podobni nieco do Amiszów, żyją w swoich enklawach i czasem można spotkać ich, gdy bryczką, zaprzęgniętą w dwa konie, jadą sprzedać produkty ze swoich farm.</p>
<figure id="attachment_1466" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize15.jpg"><img class="wp-image-1466 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize15-1024x683.jpg" alt="mennonita na targu w San Ignacio" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Mennonici na targu w San Ignacio</figcaption></figure>
<p>Raz widzieliśmy całą rodzinę, ubraną jakby ich żywcem wyciągnięto z okolic XVII – XVIII wieku. Panowie w kapeluszach, spodiach, obowiązkowo broda i szelki, a panie i dziewczęta w długich sukniach z ciemnego sukna i oczywiście z długim rękawem i czepkach z budką na głowie. Dość groteskowo wyglądali pośród ludzi w krótkich spodenkach i podkoszulkach, ale, jak nam to wyjaśnił znajomy, Mennonici się nikogo nie czepiają, więc nikt nie czepia się ich, a że do tego są bardzo pracowici, to większość produktów rolnych w Belize pochodzi z ich farm. W ogóle podejście do pracy, to ciekawe zagadnienie w tym kraju. Chcesz to pracujesz, nie to nie, jak potrzebujesz kasy, to szukasz sobie zajęcia (łowisz ryby, pleciesz warkoczyki, uczysz gry na bębnie), a potem odpoczywasz.</p>
<figure id="attachment_1458" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize07.jpg"><img class="wp-image-1458 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize07-1024x683.jpg" alt="Chiński sklep" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Chiński sklep</figcaption></figure>
<p>Może dlatego niemal cały handel w kraju należy do Chinczyków i innych azjatyckich nacji – oni są bardziej pracowici, ich sklepy są otwarte codziennie, niemal od rana do nocy i nie raz uratowały nam życie, gdy okazało się, że wszystko inne jest zamknięte, bo jest niedziela, albo jest gorąco, albo właściciel gdzieś sobie poszedł i nie wiadomo kiedy wróci. Majów za to częściej można spotkać przy robotach drogowych albo przy uprawach. Pozostaje też grupa ludzi, która całkiem otwartym tekstem mówi, że szmuglowała narkotyki albo broń z Salwadoru, Gwatemali lub Hondurasu, ale zerwali z tym procederem, bo przestali palić crack. Taka otwartość nas powaliła – do tej pory narkotyki zawsze były tematem tabu, jeśli nie liczyć młodych facetów konspiracyjnym szeptem pytających czy coś chcemy; a tu nie dość, że palą trawkę na ulicach, to po półgodzinnej znajomości opowiadają o swej karierze przemytniczej.</p>
<figure id="attachment_1474" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize23.jpg"><img class="wp-image-1474 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize23-1024x683.jpg" alt="Na szczycie piramidy" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Na szczycie piramidy</figcaption></figure>
<p>Może ta otwartość sprawia, że kraj ten jest wyjątkowo łatwy do jazdy autostopem. W naszym wypadku zabierał nas najpóźniej trzeci przejeżdżający samochód. Jeżeli jesteś przyzwyczajony do pięknych miast i dróg, sprawnej infrastruktury  to zapomnij o tym w Belize. Autobusy kursują tylko na głównej trasie w miarę regularnie, do wielu miejsc nie dojeżdżają wcale, żeby było śmieszniej, nie mogą być przeładowane. A obowiązuje zasada kto pierwszy, ten lepszy i na nic zda się komitet kolejkowy, czekasz kolejną godzinę. Aby uniknąć frustracji, że po raz kolejny wysiudano nas z kolejki przerzuciliśmy się na stopa i chodzenie pieszo i to był strzał w dziesiątkę – podróż minęła albo na wesołych pogawędkach albo na spokojnym podziwianiu przyrody. Obecnie trwa budowa południowej autostrady (nazwa na wyrost, chociaż, gdy porównać z pozostałymi wertepami…), która mija parę indiańskich wiosek bez prądu i wiedzie do granicy z Gwatemalą. Bajer polega na tym, że nie ma tam przejścia granicznego oficjalnego, ale wszyscy wiedzą, że tam się jeździ zakupić tanie papierosy i alkohol z kontabandy, hurtowe ilości gwatemalskiej kawy i pewnie parę innych (nielegalnych) rzeczy, więc dobra droga się przyda.</p>
<figure id="attachment_1484" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize32.jpg"><img class="wp-image-1484 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize32-1024x683.jpg" alt="Droga do nielegalnego przejścia Gwatemali" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Droga do nielegalnego przejścia Gwatemali</figcaption></figure>
<p>No i przyroda! Jest pięknie, niemal połowa kraju to parki narodowe, deszczowe lasy, bujna zieleń, krystalicznie czyste rzeki, kaskady wodne i jaskinie, a jeśli Ci mało, to druga co do wielkości rafa koralowa na świecie. Jesteśmy zachwyceni, gdy okazuje się, że nie tak trudno mieć wodospad z pólkiem do pływania na wyłączność i relaksować się w przyjemnie chłodnej wodzie przy śpiewie ptaków. Kraj jest zdecydowanie jednym z najpiękniejszych, jakie widzieliśmy kiedykolwiek.</p>
<figure id="attachment_1470" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize19.jpg"><img class="wp-image-1470 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize19-1024x683.jpg" alt="Bujna roślinność lasow deszczowych" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Bujna roślinność lasow deszczowych</figcaption></figure>
<figure id="attachment_1490" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize38.jpg"><img class="wp-image-1490 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize38-1024x683.jpg" alt="Wodospad na Rio Blanco" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Wodospad na Rio Blanco</figcaption></figure>
<p>Gdy błotnistą drogą po wizycie w parku wracamy do asfaltów ki, mija nas jadący na rowerze Maj, zwolnił tempo jazdy, żeby pogadać i mówi: „Kocham mój kraj. Co z tego ze daleko i nie ma dobrej drogi, zobacz jak tu pięknie!” I za to kochamy Belize, bo nawet facet, który powinien być zmęczony po pracy i pędzić tym rowerem do żony zawsze znajdzie chwilkę, aby pogawędzić.</p>
<figure id="attachment_1465" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize14.jpg"><img class="wp-image-1465 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize14-1024x683.jpg" alt="Taki basen na wyłączność" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Taki basen na wyłączność</figcaption></figure>
<p>Zapraszamy do galerii:</p>

<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1452'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize01-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="W drodze na Glover&#039;s Reef" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1453'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize02-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Krystalicznie przejrzysta woda Morza Karaibskiego" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1454'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize03-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="okolice Glovers Reef, Belize" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1456'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize05-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Glover&#039;s Reef, Belize" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1457'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize06-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Niesamowite odcienie wody na Glover&#039;s Reef" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1459'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize08-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="W raju - Hopkins" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1455'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize04-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Belize04" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1477'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize26-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Herman&#039;s Cave" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1481'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize30-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Relaksik" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1460'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize09-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Plaża w Hopkins" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize10'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize10-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Hopkins" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1462'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize11-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Nawet supermarket jest szczęśliwy" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize07'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize07-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Chiński sklep" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1463'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize12-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Mayflower, Belize" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1464'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize13-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Belize13" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize14'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize14-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Taki basen na wyłączność" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize15'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize15-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Mennonita na targu w San Ignacio, Belize" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1467'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize16-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Cahal Pech" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1468'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize17-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Cahal Pech, Belize" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1469'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize18-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Kampania społeczna" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize19'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize19-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Bujna roślinność lasow deszczowych, Belize" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/rozkminki/hostelowe-zycie-abstrakcje-i-irytacje-2/attachment/belize20'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize20-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Xunantunich, Belize" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1472'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize21-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Xunantunich" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1473'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize22-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Belize22" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize23'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize23-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Belize23" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/belize-praktycznie-krotko-i-na-temat/attachment/belize24'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize24-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Frankie z San Ignacio" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1476'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize25-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="W Blue Hole National Park" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1478'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize27-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Herman&#039;s Cave, Belize" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1479'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize28-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Blue Hole - jeden z cenotów w Belize" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1480'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize29-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Blue Hole" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize38'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize38-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Wodospad na Rio Blanco" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize37'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize37-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Rio Blanco" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize36'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize36-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Rio Blanco" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize35'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize35-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Typowy dom Majów, Toledo" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize34'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize34-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Przygraniczna wioska, Toledo" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize33'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize33-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Koń i autobus - podstawowe środki transportu w Toledo" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize32'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize32-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Droga do nielegalnego przejścia Gwatemali" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/attachment/belize31'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/belize31-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Z Elvisem, naszym gospodarzem w Hopkins" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/belize/welcome-to-paradise-belize/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Garifuna Settlement Day &#8211; Hopkins</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/belize/garifuna-settlement-day-hopkins</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/belize/garifuna-settlement-day-hopkins#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Nov 2014 04:52:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Belize]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Ameryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Dangriga]]></category>
		<category><![CDATA[fiesta]]></category>
		<category><![CDATA[Garifuna]]></category>
		<category><![CDATA[Garifuna Settlement Day]]></category>
		<category><![CDATA[Hopkins]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://frikiafriki.wordpress.com/?p=1447</guid>
		<description><![CDATA[Tak się bawi Belize! Powleczony skórą bęben monotonnie zaczyna wybijać rytm, po chwili dołączają dwa następne, rytm przyspiesza. Tuż obok nas rozlega się głęboki, kobiecy alt, śpiewający tęskną melodię. Wokół nas rozbrzmiewają kolejne głosy, a&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Tak się bawi Belize!<span id="more-1447"></span></p>
<p>Powleczony skórą bęben monotonnie zaczyna wybijać rytm, po chwili dołączają dwa następne, rytm przyspiesza. Tuż obok nas rozlega się głęboki, kobiecy alt, śpiewający tęskną melodię. Wokół nas rozbrzmiewają kolejne głosy, a kolorowo ubrane Murzynki kiwają się w rytm muzyki. Do bębnów dołączają grzechotki, a pierwsi tancerze wskakują na parkiet, a raczej na piasek, bo impreza rozgrywa się na plaży. Dłonie zręcznie wystukują rytm na bębnach, dredziarz z grzechotkami się rozkręca i muzyka przyspiesza, jest coraz bardziej żywiołowa, energetyczna. Dziewczyny i kobiety zmysłowo kręcą biodrami, falując w ekstatycznym rytmie Punty.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna03.jpg"><img class="alignnone wp-image-1428 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna03-1024x683.jpg" alt="Garifuna03" width="1020" height="680" /></a>W barwnie roztańczonym  tłumie widać, radośnie biegające dziewczynki, ubrane w kolorowe sukienki oraz  klaszczących mężczyzn, typowych rasta roots w dredach, jak i tych wyglądających trochę mniej malowniczo.  Są tu raczej w  mniejszości pośród wszystkich kolorów tęczy, tworzących tą barwną karaibską mozaikę. Po chwili, cała wioska już tańczy. A transujący dźwięk bębna będzie słychać aż do późnej nocy. Plażowe garkuchnie serwują lokalne specjały (ryba z bananami w sosie kokosowym) i napoje, wśród których przeważa Belikin- browar produkcji belizeńskiej.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna13.jpg"><img class="alignnone wp-image-1438 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna13-1024x683.jpg" alt="Garifuna13" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Nie ma to jak być we właściwym miejscu o właściwym czasie. 19 listopada w Belize obchodzony jest Garifuna Settelment Day, czyli dzień upamiętniający osadzenie się na wybrzeżu ludu Garifuna. Takiej okazji przegapić nie mogliśmy, ale po kolei.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna04.jpg"><img class="alignnone wp-image-1429 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna04-1024x686.jpg" alt="Garifuna04" width="1020" height="683" /></a></p>
<p>Garifuna, to inaczej zwani „Czarni Karibowie” – grupa etniczna powstała na skutek wymieszania się murzyńskich niewolników z Afryki, Arawaków oraz tubylczej ludności Karaibów. W 1635 roku dwa hiszpańskie statki wiozące niewolników z Afryki zatonęły, cudem uratowani rozbitkowie osiedlili się na Małych Antylach, mieszając z lokalną ludnością. Gdy wyspę w połowie XVIII wieku przejęli Anglicy, próbowali ponownie zniewolić ciemnoskórą ludność, co wywołało wojnę. Po blisko 40 latach konfliktu, podpisano traktat pokojowy, na mocy którego Czarni Karibowie zostali deportowani na wyspę Rotan (obecnie Honduras). Stamtąd żeglowali dalej poszukując nowych miejsc do osiedlenia się – dziś można ich spotkać na karaibskim wybrzeżu od Belize aż po Nikaraguę. Lata kolonizacji, prób zmuszenia do pracy niewolniczej nie zdołały zniszczyć ich kultury. Ten dumny i wolny lud przetrwał. Posługuje się własnym językiem, będącym mieszanką francuskiego, hiszpańskiego, angielskiego i grupy języków afrykańskich. Kultywują grę na tradycyjnych instrumentach, a w każdej ich osadzie można spotkać szkoły gry na bębnie.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna02.jpg"><img class="alignnone wp-image-1427 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna02-1024x683.jpg" alt="Garifuna02" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Można powiedzieć bez ogródek, że wymiatają konkretnie, tylko pozazdrościć poczucia rytmu, luzu i smykałki do muzyki. Choć oficjalnie są chrześcijanami, wielu z nich łączy katolicyzm lub protestantyzm z dawnymi wierzeniami afrykańskimi. Dlatego też msza w wiosce odbywa się także przy akompaniamencie bębnów i tradycyjnych instrumentów, w atmosferze przesyconej radością i przyjaźnią.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna06.jpg"><img class="alignnone wp-image-1431 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna06-1024x683.jpg" alt="Garifuna06" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Prywatnie sprawiają wrażenie najbardziej wyluzowanej, uśmiechniętej i radosnej grupy etnicznej, jaką spotkaliśmy podczas naszej podróży. Gdy włóczymy się po ulicach Dangrigi w poszukiwaniu noclegu, przybijają piątkę i cieszą się, że przyjechaliśmy zobaczyć jak świętują. Pomagają w szukaniu noclegu, gdy okazuje się, że wszystko co możliwe dawno zostało już zabukowane, odsyłają nas do Hopkins. A tu.. jesteśmy już tydzień i cały czas, gdy przechodzimy ulicą, witają nas radośnie, życząc miłego pobytu i zagadując. Poczucie luzu udziela się i nam, a kawałek Garifuny zabierzemy ze sobą… na głowie <img src="http://www.frikiafriki.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna16.jpg"><img class="alignnone wp-image-1441 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna16-1024x683.jpg" alt="Garifuna16" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Zobacz więcej zdjęć w galerii!</p>
<p>&nbsp;</p>

<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1426'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna01-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna01" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/garifuna-settlement-day-hopkins/attachment/garifuna02'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna02-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna02" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/garifuna-settlement-day-hopkins/attachment/garifuna03'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna03-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna Setlement Day, Belize" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/garifuna-settlement-day-hopkins/attachment/garifuna04'><img width="1020" height="683" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna04-1024x686.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna Setlement Day, Hopkins, Belize" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1430'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna05-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna05" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/garifuna-settlement-day-hopkins/attachment/garifuna06'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna06-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna06" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1433'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna08-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna w Hopkins, Belzie" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1434'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna09-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuńskie dziewczynki w Hopkins, Belize" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1435'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna10-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna10" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1437'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna12-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna12" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/garifuna-settlement-day-hopkins/attachment/garifuna13'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna13-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifunka, Belize" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/belize/garifuna-settlement-day-hopkins/attachment/garifuna16'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna16-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna16" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1442'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna17-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna17" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1444'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna19-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna19" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1445'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna20-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna20" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1432'><img width="681" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna07-681x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna07" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1436'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna11-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna11" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1440'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna15-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna15" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1439'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna14-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna14" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=1443'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna18-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna18" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/ameryka-srodkowa/od-meksyku-do-panamy-radosc-strach-i-zachwyt/attachment/garifuna21'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/11/garifuna21-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Garifuna21" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/belize/garifuna-settlement-day-hopkins/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smutny kolorowy cmentarz</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/gwatemala/smutny-kolorowy-cmentarz</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/gwatemala/smutny-kolorowy-cmentarz#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 19 Oct 2014 06:11:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Gwatemala]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Ameryka Środkowa]]></category>
		<category><![CDATA[Jose Efrain Rios Montt]]></category>
		<category><![CDATA[ludobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[Majowie]]></category>
		<category><![CDATA[Montt]]></category>
		<category><![CDATA[Nebaj]]></category>
		<category><![CDATA[Qiche]]></category>
		<category><![CDATA[tortury]]></category>
		<category><![CDATA[wojna domowa]]></category>
		<category><![CDATA[wojna domowa w Gwatemali]]></category>
		<category><![CDATA[zbrodnie wojenne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://frikiafriki.wordpress.com/?p=1212</guid>
		<description><![CDATA[Nebaj – miejsce gdzie Diabeł mówi dobranoc. Wysoko w górach, z zapierającą dech w piersiach drogą dojazdową, miejsce majańskiej społeczności z grupy Ixil. Zarazem jeden z najbiedniejszych rejonów w kraju – 80% mieszkańców żyje w&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Nebaj – miejsce gdzie Diabeł mówi dobranoc. Wysoko w górach, z zapierającą dech w piersiach drogą dojazdową, miejsce majańskiej społeczności z grupy Ixil. Zarazem jeden z najbiedniejszych rejonów w kraju – 80% mieszkańców żyje w ubóstwie i to widać. Skromne, maleńkie domki, część ludzi boso, małe dzieci pracują jako sprzedawczynie cukierków lub czyściciele butów, a część osób nie mówi po hiszpańsku. Zarazem piękne miejsca na wędrówki bliższe i dalsze poprzez lasy, przełęcze wśród szumu rzek i wodospadów. Wszystko to przesłoniła dramatyczna historia, która rozegrała się tu przed laty. Choć pięknie świeciło słońce, a na lokalnym cmentarzu pełno było kolorowo pomalowanych nagrobków był to bardzo smutny dzień.<span id="more-1212"></span></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj01.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1214" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj01.jpg" alt="nebaj01" width="665" height="443" /></a></p>
<p>Wojna domowa w Gwatemali trwała 36 lat, szacuje się, że zabrała życie 200 tysiącom osób, kilkadziesiąt tysięcy uciekło z kraju. Zarówno lewicowe partyzantki, jak i junty wojskowe dopuszczały się okrucieństw, cenę najwyższą, jak to na wojnach bywa ponosili najczęściej zwykli obywatele. Jest jednak ktoś, kto ma najwięcej krwi na rękach.</p>
<p>José Efraín Ríos Montt objął władzę w kraju w marcu 1982 roku na drodze zamachu stanu. Jego przemówienie obfitowało w piękne słowa o wprowadzeniu pokoju, sprawiedliwości i przestrzeganiu praw jednostki. Szybko jednak okazało się, że niektóre jednostki są równiejsze, a efektem jego deklaracji i półtorarocznych rządów było życie kilkudziesięciu tysięcy ludzi, większość z nich należała do społeczności Majów.</p>
<figure id="attachment_1215" style="width: 665px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj02.jpg"><img class="size-full wp-image-1215" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj02.jpg" alt="Nagrobki ofiar z 1982 roku" width="665" height="443" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Nagrobki ofiar z 1982 roku</figcaption></figure>
<figure id="attachment_1216" style="width: 665px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj03.jpg"><img class="wp-image-1216 size-full" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj03.jpg" alt="nebaj03" width="665" height="443" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Nagrobki ofiar z 1982 roku</figcaption></figure>
<p>Żołnierze stosowali politykę spalonej ziemi, gdy armia wkraczała do indiańskich miasteczek zbierali wszystkich mieszkańców i mordowali, często przed tym torturując swoje ofiary. Zabijano całe wioski – mężczyzn, kobiety, dzieci. Masowo. Rodzice patrzyli na śmierć swoich dzieci, którym rozbijano główki o ściany domów, mężczyźni patrzyli jak ich żony i córki są gwałcone. Rozstrzeliwano, palono żywcem, rozbijano głowy młotkami, maczetami, torturowano. Ci, którzy ostali się przy życiu mieli uprzątnąć zmasakrowane ciała, czasem ktoś jeszcze żył, gdy trafiał do zbiorowej, bezimiennej mogiły. Tysiące kobiet zostało zgwałconych, część zachowywano przy życiu, ku uciesze wojskowych robiły za niewolnice seksualne, a gdy się znudziły, porzucano je na ulicach, by jeszcze bardziej je poniżyć i upodlić. Ciężarnym rozcinano brzuchy nożami i wyjmowano płody. Setki dzieci zostało zamordowanych za sam fakt przynależności do danej grupy etnicznej. Dziesiątki tysięcy ofiar w imię walki z lewicową partyzantką i jej sprzymierzeńcami, setki bezimiennych grobów, rozbite rodziny i spalone do gołej ziemi miasteczka i wsie. Na terenie Quiche i Huehuetenango anihilowano prawie 700 wiosek zamieszkałych przez Majów.  Z czego ponad 100 w okresie rządów Motta. Przed rozpoczęciem wojny Majowie stanowili prawie 90% populacji Gwatemali, dziś niespełna połowę.</p>
<figure id="attachment_1218" style="width: 665px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj05.jpg"><img class="wp-image-1218 size-full" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj05.jpg" alt="nebaj05" width="665" height="443" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Cmentarz w Nebaju &#8211; miejsce upamiętniające ponad 400 dzieci. Ołtarz, przy którym co niedzielę odbywają się ceremonie.</figcaption></figure>
<p>Jedna trzecia wszystkich ofiar wojny domowej zginęła za dyktatury Montta, która trwała raptem 503 dni, a sam generał okazał się najstraszliwszym katem w jej historii. Miał przy tym wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych, CIA oraz samego prezydenta Regana, który później miał powiedzieć, że nie był świadom masakr na ludności cywilnej. Wiele lat później Clinton przeprosił za postępowanie USA w tym czasie, znów na pięknych słowach się skończyło i sprawiedliwość do dnia dzisiejszego nie została wymierzona. Nikt się nie przyznaje, nikt nie poczuwa do odpowiedzialności. Zapadło kilka wyroków skazujących dla szeregowych żołnierzy, otrzymali 6060 lat więzienia, nie ukarano nikogo, kto wydawał rozkazy. W Gwatemali do dnia dzisiejszego  odnajduje się zbiorowe mogiły z czasów wojny domowej.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj04.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1217" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj04.jpg" alt="nebaj04" width="665" height="443" /></a></p>
<p>Generał Montt przez wiele lat chroniony immunitetem, przestał być nietykalny dopiero w 2012 roku (choć nie udało mu się zostać prezydentem, obejmował inne stanowiska polityczne). W końcu upomniał się o niego wymiar sprawiedliwości, podejrzany nie przyznawał się do winy, mimo to skazano go na 80 lat więzienia za ludobójstwo i zbrodnie wojenne. Ameryka Łacińska świętowała – był to pierwszy w historii przypadek, by głowa państwa została pociągnięta do odpowiedzialności karnej w swoim kraju. Radość ta nie trwała jednak długo. Po 10 dniach Trybunał Konstytucyjny anulował wyrok, a sędzia, który go wydał został zawieszony w czynnościach. Podobno ponowna rozprawa planowana jest na styczeń 2015 roku.</p>
<figure id="attachment_1219" style="width: 665px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj06.jpg"><img class="wp-image-1219 size-full" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/10/nebaj06.jpg" alt="nebaj06" width="665" height="443" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Cmentarz w Nebaju &#8211; miejsce upamiętniające śmierć ponad 300 kobiet i ołtarz.</figcaption></figure>
<p>W Nebaju w niedzielę na cmentarzu znów zbiorą się Majowie, będą odprawiać ceremonię w miejscu upamiętniającym ponad 400 poległych dzieci i ok. 300 kobiet z miasteczka. Zapalą świeczki, złożą kwiaty, choć tyle lat minęło, pamięć wciąż jest żywa. Tymczasem generał Montt dożywa późnej starości w zaciszu swojego domu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/gwatemala/smutny-kolorowy-cmentarz/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
