<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Friki Afriki - podróż po Ameryce Łacińskiej &#187; Kolumbia</title>
	<atom:link href="http://www.frikiafriki.pl/category/kolumbia/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.frikiafriki.pl</link>
	<description>Bilet w jedną stronę do Meksyku i jedziemy przed siebie. W pogoni za marzeniami.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 01 Nov 2016 20:24:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.37</generator>
	<item>
		<title>Na tropie Trucha de Salento</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/na-tropie-trucha-de-salento</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/na-tropie-trucha-de-salento#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 May 2015 20:49:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik kulinarny]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[pstrąg]]></category>
		<category><![CDATA[Salento]]></category>
		<category><![CDATA[trucha de Salento]]></category>
		<category><![CDATA[Zona Cafetera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3021</guid>
		<description><![CDATA[A to paradoks – jechać do kawowej krainy, by zakochać się w… pstrągu. Na Salento cieszyłam się, odkąd wiedziałam, że istnieje – niewielkie miasteczko położone w Zona Cafetra, słynne między innymi z kolorowych detali w&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>A to paradoks – jechać do kawowej krainy, by zakochać się w… pstrągu.<span id="more-3021"></span></p>
<figure id="attachment_3022" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-2.jpg"><img class="size-large wp-image-3022" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-2-1024x683.jpg" alt="Kolorowo, że hej!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Kolorowo, że hej!</figcaption></figure>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3003" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-1024x614.jpg" alt="salento trucha" width="1020" height="612" /></a></p>
<p>Na Salento cieszyłam się, odkąd wiedziałam, że istnieje – niewielkie miasteczko położone w Zona Cafetra, słynne między innymi z kolorowych detali w zabudowie. Może za wiele widzieliśmy już klimatycznych i uroczych miasteczek, ale Salento samo w sobie rozczarowało. Kolorowe domy są, ale przede wszystkim na głównym turystycznym deptaku, a w kolorowych domach, kolorowe pamiątki po mniej kolorowych cenach – nie wiedzieć czemu w dużej mierze wytwarzane w Azji Południowo – Wschodniej.</p>
<figure id="attachment_3010" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-12.jpg"><img class="size-large wp-image-3010" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-12-1024x683.jpg" alt="Ten Willy też jest kolorowy" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ten Willy też jest kolorowy</figcaption></figure>
<p>Jak przystało na kawowe zagłębie, nie mogło zabraknąć też kawiarni i tajemnicą Poliszynela pozostanie dla nas dlaczego najdroższe cappuccino piliśmy właśnie tam (wysokie koszty transportu czy fakt, że Zona Cafetera znajduje się na liście UNESCO?). No nie chwyciło nas za serce to miasteczko, czasem tak bywa po prostu i nie pomogła ani górska okolica, ani słynna Valle del Cocora, która w weekend okazała się niemożliwie zatłoczonym i głośnym miejscem. I gdyby nie <em>trucha</em>, to ślad w pamięci po pobycie tam szybko by się zatarł.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-17.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3013" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-17-1024x683.jpg" alt="salento trucha-17" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_3014" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-20.jpg"><img class="size-large wp-image-3014" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-20-1024x683.jpg" alt="Valle de Cocora" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Valle del Cocora</figcaption></figure>
<p>Niezły paradoks, jechać do krainy kawy i rozsmakować się w rybie. Ale po kolei, filet z pstrąga zapiekany w gęstym sosie z serem jest specjalnością regionu – w każdej restauracji i ulicznej knajpie można kupić w sosie grzybowym, z czosnkiem, z owocami, z krewetkami – do wyboru, do koloru. Nie mogliśmy sobie odmówić i gdy spróbowaliśmy… to nasz pobyt wydłużył się, na zasadzie, to jeszcze jeden pstrąg i wyjedziemy z przepisem oczywiście.</p>
<p><strong>Podejście pierwsze &#8211; pochlebstwo</strong></p>
<figure id="attachment_3017" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-23.jpg"><img class="size-large wp-image-3017" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-23-1024x683.jpg" alt="Pstrąg w sosie z mango" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Pstrąg w sosie z mango</figcaption></figure>
<p>Upodobaliśmy sobie jedną knajpkę, gdzie rodzajów sosów było chyba ze dwadzieścia w tym np.  w sosie mango, ananasowym albo sosie kawowym, gdy podpytaliśmy właścicielkę, odpowiada, że to specjalność knajpy, ale cieszy się, że smakowało. Nic to, drążę dalej:</p>
<p>&#8211; Ten sos to chyba na bazie beszamelu?</p>
<p>&#8211; Tak trochę, ale nie do końca.</p>
<p>&#8211; Dużo soku  z mango pani dała? &#8211; próbuję z innej strony.</p>
<p>&#8211; Tak, sok z mango jest bardzo ważny…</p>
<p>&#8211; A! czyli jest jedna baza, a na koniec dodaje się inne składniki i jest sos mango albo sos kawowy – mówię z nadzieją.</p>
<p>&#8211; Nie, każdy sos gotuję osobno – to mnie zgasiła!</p>
<p><strong>Podejście drugie &#8211; przekupstwo</strong></p>
<figure id="attachment_3018" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-24.jpg"><img class="size-large wp-image-3018" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-24-1024x683.jpg" alt="Pstrąg w sosie kawowym" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Pstrąg w sosie kawowym</figcaption></figure>
<p>Próbujemy następnego dnia, konkretny napiwek i zagaduję od niechcenia, że bardzo pyszne i po powrocie chciałabym ugotować, więc może jakieś wskazówki. W odpowiedzi Pani śmieje się i mówi, że to jej tajemnica.</p>
<p><strong>Podejście trzecie – właścicielki nie ma</strong></p>
<figure id="attachment_3019" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-25.jpg"><img class="size-large wp-image-3019" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-25-1024x683.jpg" alt="To zdaje się tajemniczy sos babci (z krewetkami)" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">To zdaje się tajemniczy sos babci (z krewetkami)</figcaption></figure>
<p>Przychodzi kelnerka i pyta jakiego pstrąga dzisiaj chcemy i czy podać lemoniadę, jak wczoraj (ha! Jesteśmy stali klienci). Tym razem decydujemy się na rybę w sosie babci i z krewetkami. Zagaduję kelnerkę:</p>
<p>&#8211; A ten sos babci to z czego zrobiony?</p>
<p>&#8211; Jest bardzo smaczny.</p>
<p>&#8211; Ale jak go się robi? Na śmietanie? Z mozzarellą? – zgryźliwie dorzucając w myślach: &#8222;Z babci?&#8221;</p>
<p>&#8211; Nie wiem z czego jest zrobiony.</p>
<p>&#8211; Ale jak to???</p>
<p>&#8211; Nasza szefowa przychodzi pierwsza i gotuje sama, my przychodzimy dopiero jak sosy są gotowe i żadna z nas nie wie, jak dokładnie ona to robi.</p>
<p>&#8211; Aha, no to poproszę z tym sosem – niespodzianką.</p>
<p><strong>Podejście czwarte &#8211; pytamy każdego</strong></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-10.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3023" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-10-1024x683.jpg" alt="salento trucha-10" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Poznanie przepisu na pstrąga zaczęło przybierać postać jakiejś obłędnej misji, pytam gospodyni, ale nie wie, pytam ulicznych sprzedawców, w końcu któryś mówi coś więcej:</p>
<p>&#8211; To sos na mleku.</p>
<p>&#8211; Ale jak na mleku? Co się z tym mlekiem robi?</p>
<p>&#8211; No jak to co? Sos na mleku się robi…</p>
<p>To się dowiedziałam…</p>
<p><strong>Podejście piąte – wujek Google radzi</strong></p>
<figure id="attachment_3025" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-26.jpg"><img class="size-large wp-image-3025" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-26-1024x683.jpg" alt="Jedno wiemy na pewno - gdy obiektyw zaparował, to znak, że jest wystarczająco gorące" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Jedno wiemy na pewno &#8211; gdy obiektyw zaparował, to znak, że jest wystarczająco gorące</figcaption></figure>
<p>Parę pstrągów później, gdy spodnie zaczęły się robić przyciasne, opuściliśmy  Salento i zaczęłam szukać w Internecie przepisu &#8211; okazało się, że albo jest tak oczywisty albo tak owiany tajemnicą, że nic specjalnego przez parę godzin nie znalazłam. Poza jednym <a href="https://soundcloud.com/salento-gastronomico/receta-trucha-al-ajillo" target="_blank">podcastem</a>, z którego dowiedzieliśmy się, że pstrąga z czosnkiem w sosie grzybowym robi się tak:</p>
<p>Filet skrapia się cytryną, solą; naczynie wykłada  folią aluminiową posmarowaną masłem, a rybę piecze w sosie z przyprawami (czosnek, bazylia, pietruszka – co kto lubi) i posypuje z serem (może być mozzarella), następnie piecze się w 320 (?!) stopniach. A tajemniczy sos, to krem pieczarkowy z torebki wymieszany z mlekiem (a nie wodą).</p>
<p>Innymi słowy lipa, to, co jedliśmy na pewno nie było z zupki w proszku.</p>
<p>Więc zamiast podawać Wam przepis na pysznego pstrąga, kończymy z dramatycznym apelem – <strong>ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, prosimy o porządny przepis na pstrąga, najlepiej w sosie z mango!</strong></p>
<figure id="attachment_3004" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha1.jpg"><img class="wp-image-3004 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha1-1024x576.jpg" alt="salento trucha1" width="1020" height="574" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Prosimy tak ładnie, jak ten mały kotek prosił o trochę ryby</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/na-tropie-trucha-de-salento/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prawie w Ekwadorze – Las Lajas</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/zabytki/prawie-w-ekwadorze-las-lajas</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/zabytki/prawie-w-ekwadorze-las-lajas#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 May 2015 19:48:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[Zabytki]]></category>
		<category><![CDATA[Las Lajas]]></category>
		<category><![CDATA[Sanktuarium Maryjne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2999</guid>
		<description><![CDATA[Gdy pierwszy raz na ścianie pensjonatu zobaczyliśmy obrazek Sanktuarium Las Lajas, pomyśleliśmy – O! Powiesili sobie bawarski zameczek! Przyglądamy się z bliska, nazwa hiszpańska – co to jest u licha i czemu wygląda jak fantazja&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Gdy pierwszy raz na ścianie pensjonatu zobaczyliśmy obrazek Sanktuarium Las Lajas, pomyśleliśmy – O! Powiesili sobie bawarski zameczek! Przyglądamy się z bliska, nazwa hiszpańska – co to jest u licha i czemu wygląda jak fantazja XIX wiecznego barona?<span id="more-2999"></span></p>
<p>Okazało się, że sanktuarium znajduje się tuż przy samej granicy z Ekwadorem, opuściliśmy sympatyczny, choć nieco nudny Popayan, udając się w stronę Ipiales. Las Lajas znajduje się parę kilometrów od miasta, położone niemal na 3000 metrów wysokości w kanionie rzeki Guaitara. Gdy wysiedliśmy z autobusu naszym oczom ukazała się piękna, zielona dolina przecięta kanionem rzeki, a nad nią most, prowadzący do neogotyckiego kościoła.<a style="line-height: 1.5;" href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/cartagena-architektura-5.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2986" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/cartagena-architektura-5-1024x678.jpg" alt="cartagena architektura-5" width="1020" height="675" /></a><span style="line-height: 1.5;">Historia tego miejsca zaczęła się w 1754, kiedy kobiecie z głuchoniemą córeczką ukazała się Maryja, w wyniku czego dziewczynka odzyskała głos. Parę dni później  w pobliskiej grocie odkryto cudowny wizerunek na skale, co ciekawe obraz sięga wgłęb skały, a badania geologów wykluczyły użycie pigmentów i farb. </span></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/cartagena-architektura-14.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2995" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/cartagena-architektura-14-1024x683.jpg" alt="cartagena architektura-14" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/cartagena-architektura-8.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2989" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/cartagena-architektura-8-683x1024.jpg" alt="cartagena architektura-8" width="683" height="1024" /></a></p>
<p>W miejscu tego zdarzenia powstała kaplica, a następnie neogotycki kościół, z apsydą wyrytą w skale, gdzie znajduje się wizerunek. Sanktuarium Matki Różańcowej Las Lajas jest jednym z najczęściej odwiedzanych katolickich miejsc pielgrzymkowych w Ameryce Łacińskiej.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/cartagena-architektura-17.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2998" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/cartagena-architektura-17-1024x679.jpg" alt="cartagena architektura-17" width="1020" height="676" /></a></p>
<p>Zapisując w pamięci piękne widoki mariażu przyrody z architekturą, udaliśmy się do granicy, by rozpocząć ekwadorską przygodę.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/zabytki/prawie-w-ekwadorze-las-lajas/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Architektura, czarownice i upadły leniwiec</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/zabytki/architektura-czarownice-i-upadly-leniwiec</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/zabytki/architektura-czarownice-i-upadly-leniwiec#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 May 2015 04:32:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[Zabytki]]></category>
		<category><![CDATA[Cartagena]]></category>
		<category><![CDATA[Castill San Felippe]]></category>
		<category><![CDATA[Kartagena]]></category>
		<category><![CDATA[Katedra]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac Inkwizycji]]></category>
		<category><![CDATA[stare miasto]]></category>
		<category><![CDATA[Unesco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2983</guid>
		<description><![CDATA[Kartagena po raz czwarty i ostatni&#8230; Do Kartageny jedzie się przede wszystkim po to, by podziwiać „piękną, kolonialną architekturę” &#8211;  większość odwiedzających powtarza to jak mantrę, po czym  robi zdjęcia na tle kolorowych elewacji, nie&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Kartagena po raz czwarty i ostatni&#8230;<span id="more-2983"></span></p>
<p class="lead">
Kolorowa Perełka</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-36.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2982" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-36-1024x683.jpg" alt="cartagena architektura-36" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Do Kartageny jedzie się przede wszystkim po to, by podziwiać „piękną, kolonialną architekturę” &#8211;  większość odwiedzających powtarza to jak mantrę, po czym  robi zdjęcia na tle kolorowych elewacji, nie zastanawiając się nad jakością architektury. I może na tym polega problem, bo dla mnie kolor przesłonił wszystko i oczarował, a ulubionym zajęciem podczas pobytu w mieście było wyszukiwanie, jakie barwy można ze sobą zestawić, malując front swojego domu.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-15.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2965" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-15-1024x683.jpg" alt="cartagena architektura-15" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-33a.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2980" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-33a-1024x683.jpg" alt="cartagena architektura-33a" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>To, co jednak zwróciło moją uwagę, to fantastyczne założenie urbanistyczne i spójność zabudowy, okolone murami stare miasto tworzy pozorny labirynt, u szczytu wielu ulic widać akcenty w postaci jakiejś wieży lub fasady kościoła. W mieście też nie może zabraknąć mniejszych i większych placów, które pojawiają się niekiedy niepozornie, z zaskoczenia, dając okazję strudzonemu upałem wędrowcy do odpoczynku. Cartagena ma w sobie właśnie to coś, co tak bardzo lubię w miastach włoskich czy hiszpańskich.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-23.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2971" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-23-1024x683.jpg" alt="cartagena architektura-23" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_2956" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-4.jpg"><img class="size-large wp-image-2956" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-4-1024x683.jpg" alt="Wejście do katedry" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Wejście do katedry</figcaption></figure>
<p>Gdy patrzę na te zdjęcia, to nasuwa mi się taki paradoks, że choć całość powaliła nas na kolana, to poszczególne elementy same w sobie nie doprowadziły do zbierania szczęki z podłogi. Barokowe kościoły, choć ładne, nie dorównują tym, które można zobaczyć w Europie, proste fasady, choć proporcjonalne, wyglądają niesamowicie skromnie, jeśli porównamy je z tymi z Puebli czy okolic Mexico City. A muzea stały się zbędnym wypełniaczem czasu (Ha Ha, nie wierzę, że to piszę!). Tak jakby cały urok tego miasta był na zewnątrz, podany wręcz na tacy, a wszelkie próby dogrzebania się głębiej rozczarowały.</p>
<p class="lead">
Sir Francis Drake atakuje!</p>

<figure id="attachment_2981" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-35.jpg"><img class="size-large wp-image-2981" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-35-1024x683.jpg" alt="Statki piratów do dnia dzisiejszego cumują przy brzegach, aktualnie jako atrakcja turystyczna" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Statki piratów do dnia dzisiejszego cumują przy brzegach, aktualnie jako atrakcja turystyczna</figcaption></figure>
<p>Piraci z Karaibów, nie szczędzili miastu swoich wizyt, co zaowocowało powstaniem potężnego fortu, który miał uchronić miasto od najazdów. Powiemy szczerze, że nigdy nie widzieliśmy czegoś tak dużego, tak topornego i przytłaczającego. <strong>Castillo de San Filippe de Barajas</strong> (największy fort wybudowany przez hiszpańskich kolonizatorów) jak widać odegrał swą rolę nie tylko w przypadku piratów, bo nas też odstraszyło. Dosłownie tuż przed wejściem zrobiliśmy krok w tył i stwierdziliśmy: „Nie ma mowy! Tego przybytku nie atakujemy.” To, co nam się za to niesamowicie spodobało, to zachowane mury obronne starego miasta. Niemal całą starówkę można obejść spacerując po starych fortyfikacjach, z jednej strony patrząc się na morze, z drugiej na kolorowe ulice.</p>
<figure id="attachment_2975" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-27.jpg"><img class="size-large wp-image-2975" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-27-1024x683.jpg" alt="No po prostu duże, ciężkie i brzydkie..." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">No po prostu duże, ciężkie i brzydkie&#8230;</figcaption></figure>
<p class="lead">
Powiedz ile ważysz, a powiem Ci czy jesteś czarownicą</p>

<figure id="attachment_2959" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-7.jpg"><img class="size-large wp-image-2959" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-7-1024x683.jpg" alt="W Pałacu Inkwizycji" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">W Pałacu Inkwizycji</figcaption></figure>
<p>To niestety jedyna ciekawa rzecz, którą dowiedzieliśmy się zwiedzając<strong> Muzeum w Pałacu Inkwizycji</strong>, gdzie wystawione są repliki narzędzi tortur (w większości nie używanych w Cartagenie) oraz dużo tablic do czytania (po hiszpańsku) z historii miasta. Ale do rzeczy, Inkwizycja, jak wiadomo, tępiła odszczepieńców od wiary, głoszących herezję i parających się czarną magią. Jak jednak sprawdzić czy faktycznie mamy do czynienia z czarownicą?</p>
<figure id="attachment_2958" style="width: 683px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-6.jpg"><img class="size-large wp-image-2958" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-6-683x1024.jpg" alt="Waga dla czarownic i heretyków" width="683" height="1024" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Waga dla czarownic i heretyków</figcaption></figure>
<p>Sposób jest banalnie prosty, wystarczy posadzić na wagę, która dumnie wisi w pałacu. Jeśli od swojego wzrostu w centymetrach odejmiesz 100, to wyjdzie Ci ile powinieneś ważyć, żeby nie zlądować na stosie, każdy kilogram w górę lub w dół przesądzał sprawę. W Kartagenie próby wagi nie przeżył nikt z oskarżonych. Co jednak sprawiło, że wizyta w Pałacu Inkwizycji okazała się niezapomnianym przeżyciem? Leniwiec, czyli oso perezoso (dosłownie miś leniwy, po hiszpańsku wiele zwierzaków ma nazwę misia w sobie) spadł z ogromnego drzewa, które rośnie na dziedzińcu. Biedny zwierzak był tak oszołomiony, że wciąż kurczowo trzymał gałązkę, która się pod nim zarwała. Po upadku czekał na taksówkę, która miała go zawieźć do weterynarza. Trzymając kciuki za misia leniwego doszliśmy do wniosku, że niedobrze zapłacić 8$ za muzeum, w którym nie ma praktycznie nic, a największą atrakcją okazał się spadnięty leniwiec.</p>
<figure id="attachment_2957" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-5.jpg"><img class="size-large wp-image-2957" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-5-1024x683.jpg" alt="I jeszcze biedak zdarł skórę z nosa..." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">I jeszcze biedak zdarł skórę z nosa&#8230;</figcaption></figure>
<p>Na czym polega fenomen Kartageny? Może na spójności architektonicznej, dobrym rozplanowaniu przestrzeni, żywych kolorach i gwarnych ulicach? Nie wiem, ale w całości jest dla nas nie do przebicia.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-26.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2974" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/cartagena-architektura-26-1024x683.jpg" alt="cartagena architektura-26" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/zabytki/architektura-czarownice-i-upadly-leniwiec/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na plantacji kawy &#8211; Salento</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/na-plantacji-kawy-salento</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/na-plantacji-kawy-salento#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 May 2015 20:08:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik kulinarny]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[kawa kolumbijska]]></category>
		<category><![CDATA[plantacje kawy]]></category>
		<category><![CDATA[Salento]]></category>
		<category><![CDATA[uprawa kawy]]></category>
		<category><![CDATA[Zona Cafetera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2950</guid>
		<description><![CDATA[Kawa dla jednych niezbędnik, żeby się obudzić, dla innych okazja do lansu, żeby wrzucić słit focię na Instagram napoju w tekturowym kubku z logo znanej sieci. Zastanawiałeś się kiedyś jak kawa trafiła do Twojej filiżanki?&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Kawa dla jednych niezbędnik, żeby się obudzić, dla innych okazja do lansu, żeby wrzucić <em>słit focię</em> na Instagram napoju w tekturowym kubku z logo znanej sieci. Zastanawiałeś się kiedyś jak kawa trafiła do Twojej filiżanki? A może masz w kieszeni niepotrzebne ziarenko kawy i chcesz wiedzieć co możesz z nim zrobić?<span id="more-2950"></span></p>
<p class="lead">
<strong>Zasadź ziarenko</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-2.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2933" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-2-1024x683.jpg" alt="kawa-2" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>To nie takie proste, nie wystarczy, że wsadzisz ziarenko w ziemię i zakopiesz. Gdy nasionko wykiełkuje, po 2 miesiącach rozsadza się roślinki do pojedynczych worków, gdzie spędzą kolejne 4 miesiące. Dopiero wtedy przesadza się je na właściwe pole. Najlepiej, jeśli krzaki kawowe wzrastają w cieniu innych drzew – zapobiega to utracie wilgoci, bo drzewa dają nieco cienia. Ma to też niebagatelne znaczenie dla środowiska, gdy zaniechuje się wycinania drzew pod plantacje kawowe. Taka kawa będzie miała certyfikat dbania o lasy.</p>
<figure id="attachment_2934" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-3.jpg"><img class="size-large wp-image-2934" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-3-1024x683.jpg" alt="Ziarenka kiełkują w osobnej doniczce" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ziarenka kiełkują w osobnej doniczce</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2935" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-4.jpg"><img class="size-large wp-image-2935" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-4-1024x683.jpg" alt="Młode krzaczki kawowca spędzą w workach 4 miesiące" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Młode krzaczki kawowca spędzą w workach 4 miesiące</figcaption></figure>
<p class="lead">
<strong>Kup krowę (albo świnię) i czekaj</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nicaragua-Corrida-3-of-14.jpg"><img class="size-large wp-image-2199" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nicaragua-Corrida-3-of-14-1024x683.jpg" alt="Maleństwo, które tak się opierało przyjściu na świat" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><strong>Twój krzaczek od ziarenka potrzebuje niemal trzech lat, aby wydać pierwsze owoce.</strong> Możesz z nim rozmawiać (tak, jak rozmawiasz z roślinkami, to podobno lepiej rosną). W tym czasie, możesz zająć się krową, jest bardziej kontaktowa, da Ci mleka do kawy, a ponadto wyprodukuje nawóz. Swój krzaczek możesz też nawozić odchodami świni, liśćmi, które spadły z drzew czy łupinkami kawowych ziarenek. Jeśli jako nawozu nie używasz żadnych chemikaliów, nie zanieczyszczasz gleb i wód – Twoja kawa jest <em>organic</em>.</p>
<p class="lead">
<strong>Zbierz owoce</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-6.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2937" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-6-1024x683.jpg" alt="kawa-6" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Najlepsze owoce kawowiec daje między 2 a 5 rokiem owocowania, niemniej jeden krzaczek (po przycinaniu gałęzi) może owocować nawet 20 lat! W Kolumbii zbiory odbywają się dwa razy do roku. Jeśli Ci się poszczęściło, Twój krzaczek może dać Ci nawet 10 kilo owoców w jednym zbiorze. W przeciwieństwie do Brazylii, w Kolumbii i w wielu krajach Ameryki Środkowej kawę zbiera się ręcznie. <strong>Wprawny pracownik w ciągu dnia potrafi zebrać nawet 120 kg owoców</strong>. Kolumbijskie prawo zabrania pracy na plantacji osobom niepełnoletnim (poniżej 18 roku życia), jednak w praktyce wiele zależy od właściciela. Dzienny zarobek zbieracza wynosi 30-40tyś kolumbijskich pesos, czyli ok. 15$.</p>
<figure id="attachment_2938" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-7.jpg"><img class="size-large wp-image-2938" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-7-1024x683.jpg" alt="Wytrawnymi zbieraczami nie jesteśmy..." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Wytrawnymi zbieraczami nie jesteśmy&#8230;</figcaption></figure>
<p class="lead">
<strong>Zdejmij skórkę i namocz</strong></p>

<figure id="attachment_2940" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-9.jpg"><img class="size-large wp-image-2940" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-9-1024x683.jpg" alt="Ręczna maszyna do ściągania skórki z owoców" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ręczna maszyna do ściągania skórki z owoców</figcaption></figure>
<p>Jak w instrukcji, poniżej macie zdjęcie jak wygląda stara maszynka obsługiwana ręcznie, obecnie ten proces jest mechaniczny.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-10.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2941" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-10-1024x683.jpg" alt="kawa-10" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Następnie kawę moczy się przez około 12 godzin, aby ziarna uległy fermentacji.</p>
<p class="lead">
<strong>Wysusz</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-11.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2942" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-11-1024x683.jpg" alt="kawa-11" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>W Ameryce Centralnej częstym widokiem była kawa susząca się na słońcu w trakcie pory suchej, w kolumbijskiej Zona Cafetera ziarna suszy się często pod foliowym daszkiem z uwagi na ryzyko opadów. Nie zapomnij mieszać swoich ziaren, żeby nie spleśniały. Gdy wilgoć jest duża suszenie ziaren może zająć nawet 2 miesiące.</p>
<p class="lead">
<strong>Sortuj i zdejmij łupinkę</strong></p>

<figure id="attachment_2943" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-12.jpg"><img class="size-large wp-image-2943" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-12-1024x683.jpg" alt="W sortowni" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">W sortowni</figcaption></figure>
<p>Wysuszone ziarna sortuje się, pracę tą wykonują kobiety, bo ponoć są dokładniejsze. Lepszej jakości ziarna idą w większości na eksport.</p>
<figure id="attachment_2947" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-16.jpg"><img class="size-large wp-image-2947" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-16-1024x683.jpg" alt="Ziarna pierwszej i drugiej jakości" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ziarna pierwszej i drugiej jakości</figcaption></figure>
<p class="lead">
<strong>Upraż</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-13.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2944" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-13-1024x683.jpg" alt="kawa-13" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Obecnie koncerny kupują zielone ziarna, a następnie te trafiają do palarni – w zależności od długości trwania procesu kawa będzie miała inny kolor. Nie mniej nie raz i nie dwa spotkaliśmy ludzi, którzy sami palą kawę – wystarczy do tego piec jak na barbaque i sitkowy, metalowy pojemnik, którym równomiernie obracamy. Nie masz swojego grilla? No problem, patelnia też się nada.</p>
<p class="lead">
<strong>Zmiel</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-14.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2945" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-14-1024x683.jpg" alt="kawa-14" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Ziarna w całości lepiej zatrzymują aromat, jeśli jednak masz ochotę się napić, niezbędne będzie zmielenie ich.</p>
<p class="lead">
<strong>Wstaw wodę i weź skarpetkę</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-15.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2946" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-15-1024x683.jpg" alt="kawa-15" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Jak świat długi i szeroki sposoby parzenia kawy są różne – można w kawowym czajniczku, zalać sobie niezwykle popularną niegdyś w Polsce „plujkę”, sprawić sobie ekspres. Jak to się robi w Kolumbii? Weź skarpetkę, zrobi za filtr. Wsypujemy czubatą łyżkę kawy do naszego filtra i zalewamy wodą w temperaturze ok. 90 stopni Celsjusza.</p>
<p><strong>Twoja kawa jest gotowa, smacznego!</strong></p>
<p>A i najważniejsze, żeby Twoje ziarenko zakiełkowało i wydało odpowiednie owoce, niezbędny jest odpowiedni klimat. Plantacje kawowe w Kolumbii znajdują się na wysokościach 1200-2000 metrów. Ale kto by nie chciał mieć ogródka w takim miejscu?</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-1.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2932" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-1-1024x683.jpg" alt="kawa-1" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-19.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2949" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-19-1024x683.jpg" alt="kawa-19" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
<strong>Ciekawostki przy filiżance kawy:</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-17.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2948" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-17-1024x683.jpg" alt="kawa-17" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Ze 100 kg owoców, otrzymujemy raptem 20 kg gotowej kawy.</p>
<p><strong>Jeśli płacisz 1$ za filiżankę kawy</strong>, na plantację trafia około 5 centów, do pracowników 8 centów, około 2/3 zysków trafia do importerów. <strong>W sumie raptem 15 centów zostaje w kraju pochodzenia kawy</strong>.</p>
<p>Kawa uprawiana była w Etiopii już w I w.p.n.e., popularność w Europie zyskała dopiero w XVII w.</p>
<p><strong>Kawa drugiego gatunku nie zawiera mniej kofeiny niż ziarna pierwszej klasy</strong>, różnica polega na smaku. To, że kolumbijskie tinto jest słabe i lurowate, wynika z rozwodnienia.</p>
<p>Zbiory dobrej kawy, potrafią być zamawiane z trzyletnim wyprzedzeniem.</p>
<p><strong>To, że kawa jest organic czy ekologiczna nie oznacza, że na plantacji nie pracowały dzieci albo, że plantatorzy otrzymują godziwe wynagrodzenie.</strong> W wielu krajach Ameryki Środkowej, dzieci pomagają w gospodarstwach, w tym na rodzinnych plantacjach kawowych. W trakcie całej naszej podróży nie spotkaliśmy się z możliwością zakupu kawy ze znakiem <em>fair trade</em> (tak wiemy, ten szczytny zamysł też nie uniknął afer).</p>
<p><strong>Choć Kolumbia, będąca trzecim na świecie producentem kawy i słynie z jej doskonałej jakości, to ciężko jest trafić dobrą kawę w tym kraju, podobnie jak w całej Ameryce Łacińskiej.</strong> Obecnie raptem około 25-30% kawy nie trafia na eksport, ale na rodzimy rynek i piją ją chyba głównie turyści, dla wielu mieszkańców, jest po prostu za droga.</p>
<p>Wyglądająca jak podróba Starbucks sieć kawiarni Juan Valdez Cafe jest firmą kolumbijską – duże Cappuccino z przybajerzonym obrazkiem na piance kosztuje około 3$, dla porównania uliczne tinto, jakieś 20 centów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/na-plantacji-kawy-salento/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szalone lata 60te</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kultura/szalone-lata-60te</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kultura/szalone-lata-60te#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 May 2015 19:47:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Bogota]]></category>
		<category><![CDATA[design]]></category>
		<category><![CDATA[lata 60te]]></category>
		<category><![CDATA[motory]]></category>
		<category><![CDATA[Salento]]></category>
		<category><![CDATA[stare motocykle]]></category>
		<category><![CDATA[stare samochody]]></category>
		<category><![CDATA[vintage]]></category>
		<category><![CDATA[willy]]></category>
		<category><![CDATA[zabytkowe samochody]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2928</guid>
		<description><![CDATA[Czy w dzieciństwie zbierałeś obrazki z gumy Donald albo kolekcja puszek po zagranicznych piwach zdobiła Twoją meblościankę? A może marzyłeś o lepszym magnetofonie, bądź też po kryjomu kupowałeś fajki w Pewexie? Zapraszamy Cię w podróż&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Czy w dzieciństwie zbierałeś obrazki z gumy Donald albo kolekcja puszek po zagranicznych piwach zdobiła Twoją meblościankę? A może marzyłeś o lepszym magnetofonie, bądź też po kryjomu kupowałeś fajki w Pewexie? Zapraszamy Cię w podróż w czasie…<span id="more-2928"></span></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-1.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2892" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-1-1024x683.jpg" alt="60te-1" width="1020" height="680" /></a>W sumie nie wiemy z czego to wynika, ale zauważyliśmy, że klimat lat 60tych i okolic ma szalone powodzenie w Kolumbii. Może dlatego, że ten czas, to ciemny okres w historii kraju, kiedy narodziły się ruchy lewicowe paramilitarne i rozpoczęła wojna domowa. Może to tęsknota za tym, by ten czas był inny, a może po prostu sprytny chwyt marketingowy, aby przyciągnąć turystów. Jeśli tak, to przyznaję, połknęliśmy haczyk i wynikiem tego jest ten wpis.</p>
<figure id="attachment_2898" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-7.jpg"><img class="size-large wp-image-2898" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-7-1024x683.jpg" alt="Willy z Salento" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Willy z Salento</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2895" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-4.jpg"><img class="size-large wp-image-2895" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-4-1024x683.jpg" alt="Rozmowy kontrolowane? - Knajpa w Bogocie" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Rozmowy kontrolowane? &#8211; Knajpa w Bogocie</figcaption></figure>
<p>W Cartagenie nie brakuje knajp stylizowanych na starą Hawanę, jest i w klimacie ZSRR, w Bogocie powala ilość sklepów, restauracji i hosteli, gdzie street art miesza się z popartem, a w niedziele odbywa się szereg pchlich targów, gdzie kupisz spinki z pin-up girls, stare meble i podobizny Hendrixa, które wyglądają, jakby zajął się nimi Andy Warhol. Wreszcie w małych turystycznych miasteczkach dominują knajpy o retro wystroju, a w Salento po ulicach jeżdżą zabytkowe jeepy, zwane pieszczotliwie Willy, jest też Muzeum 1960. Do tego na wsiach nie zabraknie retro autobusów.</p>
<figure id="attachment_2913" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-22.jpg"><img class="size-large wp-image-2913" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-22-1024x683.jpg" alt="Co zbieraliście w dzieciństwie?" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Co zbieraliście w dzieciństwie?</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2912" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-21.jpg"><img class="size-large wp-image-2912" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-21-1024x683.jpg" alt="Sporty - jak w Polsce!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Sporty &#8211; jak w Polsce!</figcaption></figure>
<p>Zabawne sprzęty, plakaty z Coca Colą, winylowe płyty i zabytkowe motory przeniosły nas w inną epokę. Zobacz zdjęcia, może spotkasz tu tęsknoty swojej młodości.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-25.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2916" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-25-1024x683.jpg" alt="60te-25" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-15.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2906" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/60te-15-683x1024.jpg" alt="60te-15" width="683" height="1024" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kultura/szalone-lata-60te/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nabusimake – mury milczenia.</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kultura/nabusimake-mury-milczenia</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kultura/nabusimake-mury-milczenia#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 May 2015 07:37:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Arhuaco]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[Indianie]]></category>
		<category><![CDATA[Nabusimake]]></category>
		<category><![CDATA[Pueblito]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2885</guid>
		<description><![CDATA[Nabusimake – miejsce, w którym urodziło się słońce, święta ziemia Indian Arhuaco, ich ceremonii i kultu oraz spotkań starszyzny plemiennej. Niewymieniane w Lonely Planet ani innych przewodnikach turystycznych, co rozpaliło naszą ciekawość. Może wreszcie będzie&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Nabusimake – miejsce, w którym urodziło się słońce, święta ziemia Indian Arhuaco, ich ceremonii i kultu oraz spotkań starszyzny plemiennej. Niewymieniane w Lonely Planet ani innych przewodnikach turystycznych, co rozpaliło naszą ciekawość. Może wreszcie będzie okazja poznać bliżej plemię, które nie przeżywa najazdu hord turystów. Rozbudziło to naszą wyobraźnię, pozostało tylko jedno – jakoś tam dotrzeć.<span id="more-2885"></span></p>
<p class="lead">
W górę, w dół i po błocie…</p>

<figure id="attachment_2881" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-38.jpg"><img class="wp-image-2881 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-38-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-38" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">&#8222;Droga&#8221; do Nabusimake</figcaption></figure>
<p>Droga do Nabusimake nie jest łatwa. Po pierwsze, do samej wioski nie ma bezpośrednich autobusów, musieliśmy zanocować w pobliskim Pueblo Bello, a następnie wcześnie rano wstać, by załapać się na jedynego jeepa, który tam jechał. Znowu dało o sobie znać latynowskie poczucie czasu, miejscowi powiedzieli nam, że jeep jedzie koło 7 rano, ale lepiej już o 6 zarezerwować sobie miejsce. Zaspani, popędziliśmy do niepozornej oficyny, by wyruszyć o… 10. Droga, a raczej dojazd, bo ciężko to nazwać drogą, wił się między górami, przejechaliśmy przez kilka potoków, a nasz kierowca sprawnie omijał niekiedy półmetrowe szczeliny, wyżłobione przez deszcze. Generalnie bujało i trzęsło, a nasz jeep sprawnie pokonywał kolejne przeszkody. Wreszcie po 2 godzinach doturlaliśmy się do Nabusimake – malowniczej osady położonej w dolinie rzeki, wśród pastwisk i lasów.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-6.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2861" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-6-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-6" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Aparat niemile widziany</p>

<figure id="attachment_2876" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-32.jpg"><img class="size-large wp-image-2876" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-32-1024x683.jpg" alt="Góry i drzewa fotografować można bez ograniczeń." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Góry i drzewa fotografować można bez ograniczeń.</figcaption></figure>
<p>Zamieszkaliśmy u lokalnej gospodyni, która jednym tchem wymieniła nam zasady, mamy udać się do niejakiego <em>Cabildo</em> (ale nie mówi gdzie), nie wolno nago pływać w rzece, za wstęp do świętego miejsca się płaci, a góra gdzie narodziło się słońce jest tam (pokazuje ręką w bliżej nieokreślonym kierunku). Na koniec całego tego słowotoku, dodaje, że nie wolno robić zdjęć ludziom chyba, że się zgodzą, ani wewnątrz świętego miejsca Pueblito. Na pytanie dlaczego odpowiada, że kiedyś pozwalali na fotografowanie miejsca, aby ludzie mieli pamiątkę, a potem okazało się, że są w Internecie i „teraz cały świat poznał ich sekret”. Zabrzmiało to intrygująco i zarazem przybijająco. Zdjęć za wiele nie zrobimy, a społeczność okazała się bardzo nieufna. Jaki to sekret? Nie dowiedzieliśmy się, bo pani odpowiedziała wymijająco i pobiegła krzątać się koło domu.</p>
<figure id="attachment_2867" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-17.jpg"><img class="size-large wp-image-2867" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-17-1024x683.jpg" alt="Tradycyjna zabudowa Arhuaco" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Tradycyjna zabudowa Arhuaco</figcaption></figure>
<p>Chwilę później pojawia się starszy jegomość i wypytuje nas, skąd jesteśmy, po co i dlaczego oraz czy mamy dużo pieniędzy, skoro podróżujemy, pada też pytanie o religię. Zazwyczaj w takich sytuacjach wystarcza, że mówimy oględnie, że Polska to kraj chrześcijański. Nie tym razem. Dowiadujemy się, że to niedobrze, bo jesteśmy z kraju inkwizycji i katolicyzm chce zniszczyć ich kulturę, mówi mężczyzna patrząc na nas podejrzliwym wzrokiem. O kurczę, nie tak sobie wyobrażaliśmy przełamywanie pierwszych lodów.</p>
<p class="lead">
Konkwista w XX wieku.</p>

<figure id="attachment_2869" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-20.jpg"><img class="size-large wp-image-2869" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-20-1024x683.jpg" alt="Poranne mgły unoszą się nad Pueblito" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Poranne mgły unoszą się nad Pueblito</figcaption></figure>
<p>Początkowo myśleliśmy, że pamięć Indian Arhuaco jest długa i sięga czasów kolonizacji, nic bardziej mylnego, okazuje się, że ich kultura mocno ucierpiała w XX wieku. Indianie Arhuaco, należą do tej samej grupy, co np. Indianie Kogi, których można spotkać w okolicach Santa Marta, przed kolonizacją schronili się w górach i tam kultywowali swoje tradycje. Gdy na początku XX wieku poprosili rząd o nauczycieli, aby nauczyli ich pisać i czytać, w odpowiedzi dostali zakon Kapucynów, który zabronił im kultywować dawne tradycje, bronił dostępu do wiedzy o ich kulturze, posunęli się nawet do izolowania dzieci od ich rodzin, aby wychowywać je w zgodzie z własnymi przekonaniami. To jednak nie był kres działań państwowych wymierzonych przeciwko Arhuacom. W latach 40tych rząd odebrał im najlepsze tereny, stawiając tam farmę państwową, co doprowadziło do rebelii. W latach 60 tych bez konsultacji społecznych, postawiono antenę telewizyjną, na szczycie góry, którą Indianie uważają za świętą. Wreszcie w latach 70tych wielki biznes narkotykowy zaczął się rozwijać w Sierra Nevada, jednocześnie w kraju trwał konflikt zbrojny, który postawił w Indian w krzyżowym ogniu ścierania się dwóch frakcji – wielu zapłaciło za to życiem. I choć Kapucynów wygnano w 1983 roku, choć Arhuaco mają swoją konfederację, przestaje nas dziwić, że nie ufają obcym.</p>
<p class="lead">
Kobiety z szydełkiem, mężczyźni z poporo.</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-24.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2872" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-24-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-24" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Życie wiejskie płynie leniwie, od rana naszą drogą ciągną biało ubrani ludzie, jedni pędzą owce, inni z motykami i kijami udają się na pole, dzieciaki zmierzają do szkoły. Krótko po świcie praca wre, tu kładą strzechę na jednym z domów, tam z motykami pracują na polu. A niewysokie kobiety, gdzie by się nie udawały, to maszerując nie zapominają o szydełkowaniu toreb przeznaczonych na sprzedaż. Większość odpowiada na nasze pozdrowienia, czasem ktoś się uśmiechnie, czasem wypyta skąd jesteśmy i czy mamy dużo pieniędzy albo poprosi o papierosa. Zdjęć Wam niestety nie pokażemy, raz, że postanowiliśmy uszanować panujące tu zasady, dwa, że Arhuacowie mają jakiś szósty zmysł i gdy już się wahałam, czy nie zrobić zdjęcia po cichu, to dana osoba się odwracała.<a style="line-height: 1.5;" href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-1.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2857" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-1-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-1" width="1020" height="680" /></a><span style="line-height: 1.5;">Mężczyźni natomiast noszą drewniane poporo, czyli naczynie w którym mieszają liście koki z wapnem, po czym papkę żują. Jak powiedział nam jeden z młodzieńców, jest to jego „duchowa żona”, jednak więcej na temat roli liści koki w ich kulturze nie dowiedzieliśmy się. Widać, kolejny temat tabu, przynajmniej dla nas – białych, wszędobylskich przyjezdnych.</span></p>
<p class="lead">
Centrum świata i mur nie do przebicia</p>

<figure id="attachment_2865" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-15.jpg"><img class="size-large wp-image-2865" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-15-1024x683.jpg" alt="Pueblito o zachodzie słońca" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Pueblito o zachodzie słońca</figcaption></figure>
<p>Sierra Nevada de Santa Marta, to według Indian centrum świata, a samo Nabusimake jest uznawane za stolicę. W centrum wioski znajduje się święte miejsce Pueblito, które wygląda jak niewielka osada z kamiennymi domami krytymi strzechą i brukowanymi ulicami, całość okala niski mur, który dla nas okazał się granicą trudną do przekroczenia. Teoretycznie miejsce to jest dostępne dla zwiedzających i można mieć kontakt z jej mieszkańcami, w praktyce okazało się to dosyć dziwnym i pełnym niedomówień doświadczeniem.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-2.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2858" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-2-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-2" width="1020" height="680" /></a>Liczyliśmy, że spotkamy tam <em>Cabildo</em>, czyli szefa, jakiś mężczyzna przy wejściu długo nie chciał nas wpuścić, w końcu zainkasował opłatę, mówiąc, że możemy iść tylko jedną ulicą, nie zaglądać do domów i nie robić zdjęć, po czym się ulotnił. Ledwo nasze stopy dotknęły świętej ziemi, momentalnie pojawiła się kobieta z pytaniem czy mamy pozwolenie? O co chodzi? Przecież stała obok jak pytaliśmy o wejście, słyszała całą rozmowę. Okazało się, że to nie był <em>Cabildo</em>, a gdzie jest, tego niestety ani kobieta, ani nikt ze spotkanych mieszkańców nie chciał nam zdradzić. Poczuliśmy się jak totalni intruzi, a wszelkie próby dopytania o zwyczaje i religię, napotykały ponury upór i milczenie. Czując, że atmosfera się zagęszcza opuściliśmy teren Pueblito i zaniechaliśmy wypytywania mieszkańców.</p>
<p class="lead">
Kontakt po indiańsku</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-35.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2879" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-35-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-35" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Czy to znaczy, że do końca pobytu nie odezwaliśmy się do nikogo ani słowem? Nie! Społeczność Nabusimake przejawiała inicjatywę, ale na swoich warunkach i spotkaliśmy nietypowe zachowania. Jeden mężczyzna codziennie nas odwiedzał, zadając wciąż te same pytania (np. skąd jesteśmy, ile mamy pieniędzy i kiedy wyjeżdżamy), po czym częstował się papierosem i kawą, pytał też czy nie dalibyśmy mu prezentu. Z kolei starszy pan, którego podejrzewamy o bycie <em>Cabildo</em>, zagadnął Piotra na spacerze, co przybrało dość kuriozalny wymiar. Jako, że byłem w towarzystwie dwóch kobiet, pan szybko przeszedł do rzeczy, pytając, która z nich jest moją żoną i w momencie, gdy uzyskał odpowiedź, stwierdził <em>ex catedra</em>, że nasza koleżanka jest wolna i postanowił zrobić wrażenie. Od początku zaczął z grubej rury, mówiąc, że jest szefem, ma 12 dzieci, 46 wnuków i dobrze prosperującą farmę z licznymi zwierzętami. Jego wypowiedź pełna animuszu wprawiła mnie w zdziwienie, „niezły PR” – pomyślałem. Nasz rozmówca po dość wyczerpującej autoprezentacji wyciągnął  z uśmiechem plastikową butelkę, mówiąc: „Napij się wodnej kawy”, wiedząc, że poczęstunku u indian się nie odmawia, wziąłem łyka… I po chwili niemal zakrztusiłem się jakimś bimbrem. Jegomość się roześmiał i życzył miłego dnia. W ten sposób zakończyła się nasza przygoda ze zwyczajami Arhuaca, może więc opuścimy kurtynę milczenia na kwestie kultury.</p>
<p class="lead">
Czy byliśmy intruzami?</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-18.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2868" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-18-1024x683.jpg" alt="Nabusimake-18" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Po paru dniach zbierając się do wyjazdu, w głowie tłukły nam się pytania, czy dobrze, że tam pojechaliśmy, czy Indianie życzą sobie w ogóle obcych turystów, jak wyglądają dawne obrządki, które wciąż są tu kultywowane. Jakby nie patrzeć w tym aspekcie napotkaliśmy mury milczenia, co było dla nas smutnym doświadczeniem, po wcześniejszych kontaktach z Indianami Kuna, które cechowała duża otwartość i życzliwość. Do dziś nie wiemy jakimi intencjami i celami kierują się członkowie tej społeczności, jeśli chodzi o zwiedzających. Czy pójście w stronę turystyki stało się smutną koniecznością, żeby podratować rodzinne budżety, czy zależy im na tym, żeby zwrócić uwagę na niezależność i zwyczaje swojej kultury? A może wszystko to, co wydarzyło się w ostatnim stuleciu zbudowało mur milczenia i nieufności, który trudno skruszyć?</p>
<figure id="attachment_2882" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-39.jpg"><img class="size-large wp-image-2882" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-39-1024x683.jpg" alt="Rozeszliśmy się, każdy w swoją stronę." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Rozeszliśmy się, każdy w swoją stronę.</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2870" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-22.jpg"><img class="size-large wp-image-2870" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nabusimake-22-1024x683.jpg" alt="Pueblito za murami..." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Pueblito za murami&#8230;</figcaption></figure>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kultura/nabusimake-mury-milczenia/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Street Art &#8211; Bogota</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kolumbia/street-art-bogota</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kolumbia/street-art-bogota#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 May 2015 03:05:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[Bogota]]></category>
		<category><![CDATA[graffiti]]></category>
		<category><![CDATA[street art]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2831</guid>
		<description><![CDATA[„Co za beton!” – to była pierwsza myśl, gdy wjechaliśmy do kolumbijskiej stolicy. W Bogocie mieliśmy zostać jeden dzień i szybko przenieść się gdzieś indziej. Przed przyjazdem ani opisy z pożyczonego przewodnika, ani Google nie&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>„Co za beton!” – to była pierwsza myśl, gdy wjechaliśmy do kolumbijskiej stolicy. W Bogocie mieliśmy zostać jeden dzień i szybko przenieść się gdzieś indziej. Przed przyjazdem ani opisy z pożyczonego przewodnika, ani Google nie zwiastowały nic ciekawego. Wydawało się, że będzie to po prostu duże miasto, z wieloma muzeami (jak to w stolicach bywa), z których żadne się jakoś ciekawie nie zapowiadało. Gdy wieczorem szukaliśmy noclegu, zmrok i puste ulice nie sugerowały nic dobrego, a wyobraźnia podsuwała ponure wizje bycia obrabowanym w jakimś obskurnym zaułku. W głowie tłukła się myśl: „Przespać się i uciekać jak najprędzej”, jak bardzo się myliliśmy!<span id="more-2831"></span></p>
<figure id="attachment_2837" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/Bogota-street-art-5.jpg"><img class="size-large wp-image-2837" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/Bogota-street-art-5-1024x683.jpg" alt="Betonowe krajobrazy - widok z Candelarii" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Betonowe krajobrazy &#8211; widok z Candelarii</figcaption></figure>
<p>W tym wpisie nie będzie o tym, co warto zobaczyć w Bogocie, choć jak się przekonaliśmy, jest to urzekające miasto o bardzo różnych obliczach, nie będzie o Muzeum Złota, o katedrze (bo w końcu tam nie weszliśmy), ani o tym, że Botero wielkim malarzem nie jest, choć maluje wielkie, grube baby. Nie będzie też o życiu ulicy, bo aparat nie poszedł na wszystkie spacery, więc nie mamy zdjęć  niesamowitych pchlich targów, ani ulicznych grajków; nie będzie też o ekskluzywnych dzielnicach, gdzie nie było nas stać na obiad, ani o kolejnym poszukiwaniu skarpetek. Nie będzie też o tym, że z każdym kolejnym dniem coraz bardziej lubiliśmy stolicę Kolumbii i zdaliśmy sobie sprawę, że brakowało nam miejskiego życia, kuchni z różnych stron świata, czegoś innego niż ciuchy trekkingowe i anonimowości w wielkim mieście.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/Bogota-street-art-4.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2836" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/Bogota-street-art-4-1024x683.jpg" alt="Bogota street art-4" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Dziś o tym z czym Bogota nam się kojarzy – graffiti! To niesamowite jak wielkie połacie miasta pokryte są mniej i bardziej udanymi malowidłami, które są wszędzie. Po prostu wszędzie – robione i na zamówienie, jako reklama klimatycznych knajpek i sklepików z popartowym wystrojem, malowanych na żaluzjach, murach, pustostanach, płotach, domach, za Muzeum Narodowym i zza okna autobusu.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/Bogota-street-art-18.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2850" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/Bogota-street-art-18-1024x683.jpg" alt="Bogota street art-18" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>I nie będę Was czarować, Bogota nie jest ładnym miastem, ale jak się mówi: piękno jest w oku patrzącego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kolumbia/street-art-bogota/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z siekierą na panelę i tłuczkiem po bananie.</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/z-siekiera-na-panele-i-tluczkiem-po-bananie</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/z-siekiera-na-panele-i-tluczkiem-po-bananie#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 May 2015 02:42:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik kulinarny]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie w Kolumbii]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia Ameryki Południowej]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia kolumbijska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2827</guid>
		<description><![CDATA[O kolumbijskim „małym co nieco” od śniadania zaczynając&#8230; O kuchni nie pisaliśmy już bardzo dawno. Przyczyn tego stanu rzecz y jest kilka – po pierwsze naprawdę nie lubimy potraw z Ameryki Środkowej, po drugie, jak&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>O kolumbijskim „małym co nieco” od śniadania zaczynając&#8230;<span id="more-2827"></span></p>
<p>O kuchni nie pisaliśmy już bardzo dawno. Przyczyn tego stanu rzecz y jest kilka – po pierwsze naprawdę nie lubimy potraw z Ameryki Środkowej, po drugie, jak już dorwaliśmy coś smacznego (czytaj zupę ze skorupiaków), to wsuwaliśmy jak zahipnotyzowani, zapominając zrobić zdjęcie. Najwyższa pora nadrobić ten stan rzeczy o napisać trochę o kolumbijskim jedzeniu, które w naszej ocenie waha się od przepyszne do fatalne, w zależności od tego kto je przyrządza i co jemy. Ale po kolei…</p>
<p class="lead">
Śniadanko</p>

<figure id="attachment_2810" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-16.jpg"><img class="size-large wp-image-2810" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-16-1024x683.jpg" alt="Jajówa i arepa - można zacząć dzień!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Jajówa i arepa &#8211; można zacząć dzień!</figcaption></figure>
<p>Jeśli nie jesz na ulicy, to tradycyjne śniadanie najprawdopodobniej będzie zawierało jajka wedle upodobania – sadzone lub jajecznicę z cebulą  i pomidorem. Do tego dostaniesz arepę, czyli coś między plackiem a chlebem, na bazie kukurydzy. W ogóle z arepami to ciekawa sprawa – mogą mieć różne kształty, grubość i zasadniczo różnić się smakiem. Najlepsze jakie jedliśmy, to te przygotowane przez domowe gospodynie – świeże, lekkie i mało tłuste. Arepę zazwyczaj nadziewa się serem campesino, biały, w smaku nieco przypomina coś między bryndzą albo białym krowim serkiem.</p>
<figure id="attachment_2811" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-17.jpg"><img class="size-large wp-image-2811" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-17-1024x683.jpg" alt="Arepa niejeden ma kształt" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Arepa niejeden ma kształt</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2804" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-10.jpg"><img class="size-large wp-image-2804" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-10-1024x683.jpg" alt="Prezent od gospodyni - fasolka i ... arepa!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Prezent od gospodyni &#8211; fasolka i &#8230; arepa!</figcaption></figure>
<p class="lead">
Po śniadaniu kawa albo czekolada na gorąco.</p>

<figure id="attachment_2808" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-14.jpg"><img class="size-large wp-image-2808" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-14-1024x683.jpg" alt="Czekolada na gorąco" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Czekolada na gorąco</figcaption></figure>
<p>Czekolada, to po prostu napój jak kakao, z kawą to w ogóle ciekawa sprawa. Zacznijmy od tego, że w miejscach nieturystycznych po południu w ogóle nie sprzedają w restauracjach kawy! Wtedy z odsieczą przybędzie Ci uliczny sprzedawca tinto. A co to tinto? To kawa drugiego sortu (generalnie taka dominuje w Kolumbii), gotowana z wodą w garnku i potem przedzecana lub od razu przelewana przez filtr. Jest słaba i potwornie słodka, ale za to tania. Jeśli chcesz naprawdę dobrą kawę, to niestety musisz pofatygować się do droższej kawiarni, tam w ramach rekompensaty poniesionych kosztów mogą wyczarować Ci nawet misia na piance z mleka czy inne serduszko.</p>
<figure id="attachment_2805" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-11.jpg"><img class="size-large wp-image-2805" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-11-1024x683.jpg" alt="Tinto z butów nie wyrywa" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Tinto z butów nie wyrywa &#8211; przeciętna moc.</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2817" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-23.jpg"><img class="size-large wp-image-2817" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-23-1024x683.jpg" alt="Tu się Ania rozczuliła" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Tu się Ania rozczuliła</figcaption></figure>
<p class="lead">
Przedpołudniowa przekąska</p>

<figure id="attachment_2796" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-2.jpg"><img class="size-large wp-image-2796" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-2-1024x683.jpg" alt="Do wyboru, do koloru" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Do wyboru, do koloru</figcaption></figure>
<p>Ulice kolumbijskie nie dadzą Ci umrzeć z głodu. Przed południem natkniesz się na wielu sprzedawców arepy oraz innych wynalazków bazujących na kukurydzy np. bonuelki, które smakują jak pączęk z kukurydzy. Wśród przekąsek ulicznych możesz też trafić na panierowane jajka – z całą pewnością nie są to dania dla osób dbających o figurę.</p>
<figure id="attachment_2798" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-4.jpg"><img class="size-large wp-image-2798" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-4-1024x683.jpg" alt="Arepa, wszędzie arepa!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Arepa, wszędzie arepa!</figcaption></figure>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-3.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2797" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-3-1024x683.jpg" alt="Jedzenie Kolumbia-3" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_2825" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-31.jpg"><img class="size-large wp-image-2825" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-31-1024x683.jpg" alt="Bonuele" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Bonuele</figcaption></figure>
<p>Gdy szukasz czegoś lekkiego, rozejrzyj się za straganem z owocami, uśmiechnięte sprzedawczynie mają już przygotowane porcje arbuzów, ananasów, papai i innych owoców, możesz trafić nawet na kolumbijskie truskawki. Generalnie warzywa i owoce to po prostu odjazd – soczyste i pyszne!</p>
<figure id="attachment_2799" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-5.jpg"><img class="size-large wp-image-2799" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-5-1024x683.jpg" alt="Jak można nic nie kupić od tak miłej Pani?" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Jak można nic nie kupić od tak miłej Pani?</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2800" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-6.jpg"><img class="size-large wp-image-2800" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-6-1024x683.jpg" alt="Kolumbijskie truskawki" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Kolumbijskie truskawki</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2801" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-7.jpg"><img class="size-large wp-image-2801" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-7-1024x683.jpg" alt="Pyszne mango" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Pyszne mango</figcaption></figure>
<p class="lead">
Obiad, czyli nie jest tak źle, jak mogłoby być</p>

<figure id="attachment_2802" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-8.jpg"><img class="size-large wp-image-2802" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-8-1024x683.jpg" alt="Typowe almuerzo - zamiast tego rozbabranego mięsa wstaw: rybę, pieczeń, kurczaka" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Typowe almuerzo &#8211; zamiast tego rozbabranego mięsa wstaw: rybę, pieczeń, kurczaka</figcaption></figure>
<p>Typowe <em>almuerzo</em> w taniej knajpce, nie różni się specjalnie od kuchni Ameryki Środkowej, czyli ryż, kawał mięcha lub ryby i sałatka, do tego zazwyczaj tajadas lub patacones (czyli smażone platany) albo porcyjka fasoli czy juki. Innym słowem bywa całkiem różnorodnie, ale niekoniecznie pysznie. To, co jest niewątpliwym plusem, to, że obiad w cenie ma zazwyczaj zupę (ostatnią zupę spotkaliśmy w okolicach Salwadoru) i napój. Często też używają kolendry (którą uwielbiamy!). Na wybrzeżu ryż może być wymieszany z kokosem.</p>
<figure id="attachment_2806" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-12.jpg"><img class="size-large wp-image-2806" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-12-1024x683.jpg" alt="Obiad domowy - szkoda, że tak mało!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Obiad domowy &#8211; szkoda, że tak mało!</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2823" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-29.jpg"><img class="size-large wp-image-2823" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-29-1024x683.jpg" alt="Filet z pstrąga" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Filet z pstrąga</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2822" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-28.jpg"><img class="size-large wp-image-2822" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-28-1024x683.jpg" alt="Nareszcie w kraju, gdzie jedzą zupy! Na zdjęciu rybna z kolendrą" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Nareszcie w kraju, gdzie jedzą zupy! Na zdjęciu rybna z kolendrą</figcaption></figure>
<p>Ciekawą sprawą jest banan, a raczej platano – tu nie kroi się go, ale często miażdży i powstaje z tego ogromny bananowy chips lub kilka mniejszych.</p>
<figure id="attachment_2819" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-25.jpg"><img class="size-large wp-image-2819" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-25-1024x683.jpg" alt="Patacon, czyli zmiażdżony, smażony banan zakrył wszystko" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Patacon, czyli zmiażdżony, smażony banan zakrył wszystko</figcaption></figure>
<p>Oprócz tego Kolumbia oferuje sporo innych dań np. cazuela de frijoles (czyli gulasz z czerwonej fasoli i mięsa), tamale (masa kukurydziana w liściach bananowca) i całkiem pokręcone zupy od tradycyjnej sancocho (rosół często z bananami, ziemniakami lub juką, warzywami i kukurydzą) po najdziwniejszą, jaką trafiliśmy, czyli mleczna z jajkiem na miękko, serem, bułką i górą kolendry. Jednak absolutnym hitem okazały się pyszne pstrągi z Salento – zapiekane z sosem.</p>
<figure id="attachment_2821" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-27.jpg"><img class="size-large wp-image-2821" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-27-1024x683.jpg" alt="Filet z pstrąga zapiekany w sosie z mango." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Filet z pstrąga zapiekany w sosie z mango.</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2820" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-26.jpg"><img class="size-large wp-image-2820" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-26-1024x683.jpg" alt="O kurde! Gdzie ja to zmieszczę?!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">O kurde! Gdzie ja to zmieszczę?!</figcaption></figure>
<p class="lead">
Na popitkę</p>

<figure id="attachment_2809" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-15.jpg"><img class="size-large wp-image-2809" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-15-1024x683.jpg" alt="Lulo z mlekiem i mango z mlekiem (i cukrem)" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Lulo z mlekiem i mango z mlekiem (i cukrem)</figcaption></figure>
<p>Sok to nie taka oczywista sprawa, bo mianem tym określa się zarówno świeżo wyciśnięte pomarańcze, jak i koktajle owocowe na bazie mleka lub wody z dużą ilością cukru, które są pyszne, ale koło soku to w ogóle nie stały.</p>
<figure id="attachment_2813" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-19.jpg"><img class="size-large wp-image-2813" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-19-1024x683.jpg" alt="Moc świeżych pomarańczy" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Moc świeżych pomarańczy</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2816" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-22.jpg"><img class="size-large wp-image-2816" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-22-1024x683.jpg" alt="Ten twór to mieszanka owocowa" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ten twór to mieszanka owocowa</figcaption></figure>
<p class="lead">
Na słodko</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-21.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2815" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-21-1024x683.jpg" alt="Jedzenie Kolumbia-21" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Może nam to w poprzednich krajach umknęło, ale w Kolumbii niesłychanie popularna jest panela, czyli cukier z soku trzciny cukrowej, sprzedawana w twardych krążkach i tak twarda, że niekiedy trzeba użyć siekiery, aby odciąć kawałek. Panelę często dodaje się do napojów, co nadaje im aromatu.</p>
<figure id="attachment_2826" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-32.jpg"><img class="size-large wp-image-2826" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-32-1024x683.jpg" alt="Z siekierą na panelę" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Z siekierą na panelę</figcaption></figure>
<p>Tradycyjne słodycze to absolutny hardcore i jecie na własną odpowiedzialność. Naprawdę próbowaliśmy podejść do tematu rzetelnie, ale żadnego zakupionego przez nas łakocia, nie dało rady zjeść, do końca, bo był słodki jak ulepek.</p>
<figure id="attachment_2795" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-1.jpg"><img class="size-large wp-image-2795" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-1-1024x683.jpg" alt="Ble! Lubimy słodkie, ale nie aż tak. " width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ble! Lubimy słodkie, ale nie aż tak.</figcaption></figure>
<p>Inna kwestia to wyroby cukiernicze, jeśli chodzi o ciastka i chleby szału nie ma (nawet zwykły chleb jest słodki!), ale zdarzają się wyjątki od reguły np. pyszne wypieki na rynku w Baricharze. Naleśniki na słodko są za to przepyszne.</p>
<figure id="attachment_2814" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-20.jpg"><img class="size-large wp-image-2814" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-20-1024x683.jpg" alt="Z jakością pieczywa bywa różnie, ale te rogale były wyborne!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Z jakością pieczywa bywa różnie, ale te rogale były wyborne!</figcaption></figure>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-30.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2824" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-30-1024x683.jpg" alt="Jedzenie Kolumbia-30" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Kolacja na ulicy</p>

<figure id="attachment_2807" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-13.jpg"><img class="size-large wp-image-2807" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-13-1024x683.jpg" alt="Wołowina i pieczone ziemniaki" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Wołowina i pieczone ziemniaki</figcaption></figure>
<p>Gdy zmrok zapada na ulicy zaczynają królować różne dania, które sprzedawcy przygotowują na Twoich oczach. I tak masz do wyboru poza wszelkiej maści arepami nadziewanymi mięsem, hamburgery, pizzę na kawałki, hot-dogi oraz najlepsze z tego wszystkiego szaszłyki. W wersji na bogato szaszłyka możesz zjeść z pieczonymi ziemniakami lub juką.</p>
<figure id="attachment_2803" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-9.jpg"><img class="size-large wp-image-2803" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-9-1024x683.jpg" alt="Szaszłykowa obsesja budzi się nocą" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Szaszłykowa obsesja budzi się nocą</figcaption></figure>
<p class="lead">
Jeśli jesteś Wege…</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-18.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2812" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-18-1024x683.jpg" alt="Jedzenie Kolumbia-18" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>To jesteś biedny&#8230; W przeciętnej knajpce masz małą szansę znaleźć coś dla siebie, ewentualnie spaghetti w wersji Latino albo pizzę wegetariańską, większość zup też będzie na bazie mięsa. Knajpy wegetariańskie (polecamy Krysznowców) są w turystycznych miejscach i większych miastach. W comedorze przy zamawianiu zestawu obiadowego bez mięsa sprzedawcy rzadko idą na rękę i obniżają cenę. Na pocieszenie dodamy, że warzywa i owoce są tak przepyszne, że co nie wrzucisz do garnka, wyjdzie Ci smacznie. A przy samodzielnym gotowaniu i bazowaniu na lokalnych składnikach danie możesz zrobić nawet za niecałego dolara.</p>
<figure id="attachment_2818" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-24.jpg"><img class="size-large wp-image-2818" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-24-1024x683.jpg" alt="Zupa z soczewicy i warzyw gotowana przez Bożenkę " width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Zupa z soczewicy i warzyw ugotowana przez Bożenkę</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/z-siekiera-na-panele-i-tluczkiem-po-bananie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zakochaj się w Baricharze…</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/foto/zakochaj-sie-w-baricharze</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/foto/zakochaj-sie-w-baricharze#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 02 May 2015 05:14:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[Barichara]]></category>
		<category><![CDATA[Camino Real]]></category>
		<category><![CDATA[Guane]]></category>
		<category><![CDATA[miasta kolonialne]]></category>
		<category><![CDATA[miasteczka kolonialne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2791</guid>
		<description><![CDATA[Jakoś tak wyszło, że gdy chodziliśmy po starych ulicach miasteczka, przypomniało mi się hasło promocyjne Warszawy – tylko zamiast syrenki, w tonacji niebieskiej, należałoby wstawić biały domek kryty dachem z czerwonej terakoty. Bo tak właśnie&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Jakoś tak wyszło, że gdy chodziliśmy po starych ulicach miasteczka, przypomniało mi się hasło promocyjne Warszawy – tylko zamiast syrenki, w tonacji niebieskiej, należałoby wstawić biały domek kryty dachem z czerwonej terakoty. Bo tak właśnie wyglądają niemal wszystkie budynki tego położonego w górach miasteczka.<span id="more-2791"></span></p>
<p>Lubię kolor, szalone i kontrastowe zestawienia – jak to się stało, że białe domki tak mi się wkradły do serca, że mogłabym tam zostać miesiąc albo i dłużej? Czy chodzi o to, że wszystko wygląda jakby czas stanął w miejscu? Czy chodzi wprost o niewiarygodną spójność i harmonię zabudowy? Czy o piękne położenie? Nie wiem, ale fakty są takie, że dawno nie byłam gdzieś, skąd tak bardzo nie chciałabym wyjechać. A chodzenie po monotonnie białych uliczkach <strong>Barichary</strong> szybko zmieniło się w poszukiwanie detali, bo domy, choć wyglądają identycznie, to zawsze czymś się różnią, a to ładną klamką, piękną doniczką kwiatów, kolorem drzwi czy kształtem okna. Całości dopełniają bliźniaczo do siebie podobne kamienne kościoły o prostych i surowych wnętrzach, malutkie skwerki, gdzie nie brakuje rzeźb lokalnych artystów i niewiarygodna wprost ilość pracowni i warsztatów, sklepików z kolumbijskim (a nie azjatyckim) rękodziełem i pracowni malarzy.</p>
<p>Barichara to nie jest miasto imprezowe, nie obfituje w powalające zabytki, ale ma coś w sobie nieuchwytnego, co przywołuje tęsknotę za dawnymi czasami, może dlatego często służy za plan filmowy, gdy trzeba staroświeckiej scenerii. <strong>Idealne miejsce na romantyczny wypad, emeryturę, chill out lub pracę twórczą.</strong> Wisienką na torcie jest niesamowita górska sceneria i trasa spacerowa do <strong>Guane</strong> choć samo miasteczko złożone z czterech ulic na krzyż nico nas rozczarowało – miała być sztuka indiańska, ale jedyny Indianin jakiego widzieliśmy, był namalowany na drzwiach samochodu. Jedyne czego się tam dowiedzieliśmy, to, że mleko kozie jest lepsze od viagry <img src="http://www.frikiafriki.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-23.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2790" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-23-1024x683.jpg" alt="barichara-23" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Barichara – po prostu ładne miejsce, które budzi ładne myśli.</p>
<p class="lead">
Barichara</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-5.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2772" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-5-1024x683.jpg" alt="barichara-5" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-8.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2775" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-8-1024x683.jpg" alt="barichara-8" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-10.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2777" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-10-1024x683.jpg" alt="barichara-10" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Guane</p>

<figure id="attachment_2787" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-20.jpg"><img class="size-large wp-image-2787" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-20-1024x683.jpg" alt="Camino Real" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Camino Real</figcaption></figure>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-22.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2789" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-22-1024x683.jpg" alt="barichara-22" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
I Afriki</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-15.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2782" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-15-683x1024.jpg" alt="barichara-15" width="683" height="1024" /></a></p>
<figure id="attachment_2781" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-14.jpg"><img class="size-large wp-image-2781" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-14-1024x683.jpg" alt="Z Bożenką :-)" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Z Bożenką :-)</figcaption></figure>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-13.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2780" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/barichara-13-1024x683.jpg" alt="barichara-13" width="1020" height="680" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/foto/zakochaj-sie-w-baricharze/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdybym była blogerką lifestylową… &#8211; Villa de Leyva</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/foto/gdybym-byla-blogerka-lifestylowa-villa-de-leyva</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/foto/gdybym-byla-blogerka-lifestylowa-villa-de-leyva#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Apr 2015 00:05:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Foto]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[fotografia]]></category>
		<category><![CDATA[lifestyle]]></category>
		<category><![CDATA[Villa de Leyva]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2760</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno zabłądziłam w nieznane mi rejony Internetu szeroko rozumianego lifestylu (grr… nie znoszę zbędnych makaronizmów) i mody. Nie negując ciężkiej pracy osób prowadzących te strony i nie rozumiejąc ich fenomenu, zainspirowałam się. Gdybym była blogerką&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Niedawno zabłądziłam w nieznane mi rejony Internetu szeroko rozumianego lifestylu (grr… nie znoszę zbędnych makaronizmów) i mody. Nie negując ciężkiej pracy osób prowadzących te strony i nie rozumiejąc ich fenomenu, zainspirowałam się.<span id="more-2760"></span></p>
<p>Gdybym była blogerką life stylową pewnie nie powiedziałabym Wam, że Villa de Leyva to miasteczko, które powstało w 1572 roku, ma pięknie zachowaną architekturę kolonialną, w postaci małych, białych domków z dachami krytymi terakotą. A ogromny rynek, wygląda śmiesznie nieproporcjonalnie na tle niskich budynków. Nie powiedziałabym, że bohater „Miłości w czasach zarazy” mieszkał tu przez pół życia, ani, że Herzog kręcił <em>Cobra Verde </em>w tym mieście. Pewnie też nie pokazałbym Wam tych zdjęć…</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-17.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2732" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-17-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-17" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-15.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2730" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-15-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-15" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-19.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2734" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-19-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-19" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-16.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2731" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-16-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-16" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-20.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2735" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-20-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-20" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-5.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2720" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-5-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-5" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-7.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2722" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-7-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-7" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-11.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2726" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-11-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-11" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Gdybym była blogerką lifestylową&#8230;</p>

<p>Pokazałabym jakie wybraliśmy stylizacje, na popołudniową przechadzkę po mieście. Ania postawiła na wygodę i (z braku posiadania garderoby) postawiła na trekkingowy outfit.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-6.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2721" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-6-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-6" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Afro podszedł do zadania bardziej ambitnie, łącząc tradycyjną sztukę meksykańską z elementami popkultury. Koszulka z Batmanem wyraża jego niepospolitą osobowość i tęsknoty, a błękit bluzy podkreśla kolor oczu.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-1.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2716" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-1-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-1" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-25.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2740" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-25-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-25" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-23.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2738" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-23-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-23" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_2764" style="width: 960px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Afro-kapelusz.jpg"><img class="size-full wp-image-2764" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Afro-kapelusz.jpg" alt="Szukając stylu... fot. Bożena Zielińska" width="960" height="540" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Szukając stylu&#8230; fot. Bożena Zielińska</figcaption></figure>
<p class="lead">
Bazylia jest trendy</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-22.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2737" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-22-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-22" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Zapach bazylii przywołuje na myśl kuchnię włoską i niezrównane panoramy toskańskie. Mieliśmy szczęście nabyć cały pęczek od pewnej starszej pani. Spracowana kobieta nic co prawda nie mówiła, ale wierzymy, że nasza bazylia jest <em>eco</em>, <em>bio</em> i <em>organic</em>, a do tego <em>fit</em>. Sami rozumiecie, że nie mogliśmy odmówić sobie przyjemności przespacerowania się z naszą przyprawą po zabytkowym mieście…</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-28.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2743" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-28-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-28" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-27.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2742" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-27-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-27" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-29.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2744" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-29-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-29" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Shopping, Baby…</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-12.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2727" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-12-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-12" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Villa de Leyva to idealne miejsce na zakup pamiątek – od designerskiej odzieży, przez rękodzieło po wyroby indyjskie i tajlandzkie. Nie mogło także zabraknąć elementów <em>vintage</em>. Każdy ze sklepików ma niepowtarzalny charakter.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-30.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2745" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-30-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-30" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-3.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2718" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-3-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-3" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-8.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2723" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-8-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-8" width="1020" height="680" /></a><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-4.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2719" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-4-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-4" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-40.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2754" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-40-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-40" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-39.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2753" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-39-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-39" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-31.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2746" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-31-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-31" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-14.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2729" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-14-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-14" width="1020" height="680" /></a><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-41.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2755" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-41-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-41" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Knajping…</p>

<p>Po maratonie sklepowym rzecz jasna musieliśmy odpocząć, wybór nie był łatwy, bo Villa de Leyva obfituje w przeurocze kawiarenki o wyrazistym stylu.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-34.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2749" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-34-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-34" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-37.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2752" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-37-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-37" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-36.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2751" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-36-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-36" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-35.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2750" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-35-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-35" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-43.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2757" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-43-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-43" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-26.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2741" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-26-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-26" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-10.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2725" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-10-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-10" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-33.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2748" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-33-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-33" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-32.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2747" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-32-1024x683.jpg" alt="Villa de Leyva-32" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_2739" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-24.jpg"><img class="size-large wp-image-2739" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-24-1024x683.jpg" alt="Sweet dziubek nad kawką" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Sweet dziubek nad kawką</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2736" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-21.jpg"><img class="size-large wp-image-2736" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/04/Villa-de-Leyva-21-1024x683.jpg" alt="Chociaż robię dziubki, to czytam też książki!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Chociaż robię dziubki, to czytam też książki!</figcaption></figure>
<p>I na koniec muszę przyznać, że podziwiam autorów tych wszystkich zdjęć latte w nowoczesnych kawiarniach, bo <strong>nasza kawka po sesji zdjęciowej była po prostu zimna!</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/foto/gdybym-byla-blogerka-lifestylowa-villa-de-leyva/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
