<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Friki Afriki - podróż po Ameryce Łacińskiej &#187; Kącik kulinarny</title>
	<atom:link href="http://www.frikiafriki.pl/category/kacik-kulinarny/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.frikiafriki.pl</link>
	<description>Bilet w jedną stronę do Meksyku i jedziemy przed siebie. W pogoni za marzeniami.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 01 Nov 2016 20:24:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=4.1.37</generator>
	<item>
		<title>Nie uciekło, to zjedliśmy – dzika kuchnia amazońska</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/nie-ucieklo-to-zjedlismy-dzika-kuchnia-amazonska</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/nie-ucieklo-to-zjedlismy-dzika-kuchnia-amazonska#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Aug 2015 20:06:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Amazonia]]></category>
		<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Ekwador]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik kulinarny]]></category>
		<category><![CDATA[comida typica]]></category>
		<category><![CDATA[dziczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[gusano]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia amazońska]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia ekwadorska]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnie świata]]></category>
		<category><![CDATA[larwy]]></category>
		<category><![CDATA[maniok]]></category>
		<category><![CDATA[tapir]]></category>
		<category><![CDATA[yuca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3536</guid>
		<description><![CDATA[Dosłownie tak. Dziś o diecie amazońskiej złożonej między innymi z larw, cytrynowych mrówek i penisa tapira. Selva jest miejscem, gdzie wszelakie życie wydaje się wręcz namacalne – niezliczone gatunki roślin, owadów, schronienie wszelakiej zwierzyny i&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Dosłownie tak. Dziś o diecie amazońskiej złożonej między innymi z larw, cytrynowych mrówek i penisa tapira.</p>
<p><span id="more-3536"></span></p>
<p>Selva jest miejscem, gdzie wszelakie życie wydaje się wręcz namacalne – niezliczone gatunki roślin, owadów, schronienie wszelakiej zwierzyny i ptactwa. Paradoksalnie, w miejscu, gdzie wszystkiego jest tak wiele, głód jest realnym zagrożeniem. Przez dwa tygodnie postanowiliśmy żyć jak Indianie, z zapasów wzięliśmy przede wszystkim ryż, mąkę i sól, a całą resztę mieliśmy kupić lub wymienić. Efekt był taki, że pierwszy raz zjedliśmy więcej dzikich zwierząt, niż ich zobaczyliśmy. A sami musieliśmy zmienić sposób myślenia, wszak zjedliśmy nie raz dziczyznę, co do której gdzieś z tyłu głowy świeciła myśl, że to przecież zwierzę tak egzotyczne i tak nie można, bo jeszcze mój obiad zagrozi populacji gatunku. Alternatywą byłoby zjedzenie manioku.</p>
<figure id="attachment_3524" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-28.jpg"><img class="size-large wp-image-3524" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-28-1024x683.jpg" alt="Obiad i śniadanie dla 14 osób" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Obiad i śniadanie dla 14 osób</figcaption></figure>
<p>Indianin nie poluje na zapas, Indianin nie poluje dla adrenaliny i trofeów. Indianie polują, by przeżyć;  dzielą się swoją zdobyczą i nigdy nie marnują żywności. Czasem dla nas wszystkich były dwie niepozorne rybki do podziału, innym razem ptak, nieco mniejszy od kurczaka, czasem nie było mięsa i z manioku lepiliśmy placki. Niezależnie co lądowało na talerzu, było rozdzielone między wszystkich, co więcej, nic się nie marnowało. Bo przecież głowę i nogę też można zjeść, a z niektórych wnętrzności nawet rosół ugotować. Przy jedzeniu się nie grymasi, bo alternatyw zbyt wiele nie ma. Gdy pytam Luz Marii, a co się dzieje, gdy myśliwy nic nie upoluje i nie złowi? Nic się nie dzieje – odpowiada. Jemy maniok, a czasem tylko wypijemy <em>chcichę</em> i idziemy spać, może jutro będzie lepiej.</p>
<figure id="attachment_3517" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-21.jpg"><img class="size-large wp-image-3517" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-21-1024x683.jpg" alt="Głowa, jak głowa - zjeść co nieco można" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Głowa, jak głowa &#8211; zjeść co nieco można</figcaption></figure>
<p>W miejscach oddalonych od typowych sklepów, w miejscach, gdzie niekiedy cała rodzina ze swoim dobytkiem zmieściłaby się w jednym canoe, trzeba być samowystarczalnym. Na maleńkich przydomowych poletkach można uprawiać maniok, ziemniak chiński i camote – wszystkie mają smak mniej lub bardziej słodkiego ziemniaka i stanowią bardziej zapychacz, niż źródło energii. Do tego platany, czasem jakieś limony, Male pikantne papryczki przy odrobinie szczęścia można i na papaję trafić, trochę ziół. To wszystko.</p>
<figure id="attachment_3531" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-35.jpg"><img class="size-large wp-image-3531" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-35-1024x683.jpg" alt="Drzewko z limonkami" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Drzewko z limonkami</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3514" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-18.jpg"><img class="size-large wp-image-3514" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-18-1024x683.jpg" alt="Ala, czyli grzybki - można usmażyć i dodać do sałatki" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ala, czyli grzybki &#8211; można usmażyć i dodać do sałatki</figcaption></figure>
<p>Niekiedy przy domostwach pałęta się parę podskubanych przez psy kurczaków i o ile puma nocą ich nie pożre, to rodzina będzie miała z nich posiłek. Całą resztę jedzenia należy zdobyć, znaleźć w selvie, upolować  lub złowić, a tradycyjne metody obróbki mięsa – dymem z ogniska pozwalają nawet obyć się bez soli. Ta sama sól, o której nasi lekarze mówią biała śmierć, w selvie jest traktowana jako niezwykle pożądany podarunek i  gdy ktoś z wioski wybiera się do miasta, to jednego można być pewnym – wracając przyniesie soli.</p>
<figure id="attachment_3534" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-38.jpg"><img class="size-large wp-image-3534" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-38-1024x683.jpg" alt="Przydomowe poletko z maniokiem - czyli bulwiaste korzenie drzewka" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Przydomowe poletko z maniokiem &#8211; czyli bulwiaste korzenie drzewka</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3535" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-39.jpg"><img class="size-large wp-image-3535" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-39-1024x683.jpg" alt="Ala najsprawniej z nas wszystkich posługuje się maczetą przy obieraniu manioku" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ala najsprawniej z nas wszystkich posługuje się maczetą przy obieraniu manioku</figcaption></figure>
<p class="lead">
<strong>Rosół z kajmana i wędzony penis.</strong></p>

<figure id="attachment_3499" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-3.jpg"><img class="size-large wp-image-3499" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-3-1024x683.jpg" alt="Szyneczka!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Szyneczka!</figcaption></figure>
<p>Gdy Nantu opowiadał nam  o obyczajach lokalnych zwierząt, zawsze, ale to zawsze dodawał, że tak w ogóle, to jest bardzo smaczne. W trakcie pobytu nie raz mieliśmy okazję przekonać się osobiście i  spróbować dzikiej zwierzyny. Jedliśmy rosół z pancernika o intensywnym smaku, zupki rybne, wywar z guanty (zwierz wielkości prosiaka, nieco podobny do świnki morskiej) o delikatnym smaku, tapira pieczonego na ogniu, a nawet wędzone żeberka małpy, gotowanego kajmana (nie do wiary, że stwór wyglądający tak groźnie ma tak delikatne mięso!) czy pieczone pekari (amazoński odpowiednik dzika). Najsmaczniejszy z tego wszystkiego okazał się jednak wędzony penis tapira – niczym dobrze uwędzona szynka o zapachu ogniska. Indianie wieżą, że gdy mężczyzna spożywa ten przysmak, to i jego organ nabiera większego wigoru <img src="http://www.frikiafriki.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /></p>
<figure id="attachment_3525" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-29.jpg"><img class="size-large wp-image-3525" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-29-1024x683.jpg" alt="Hasło: &quot;przyrządzaj na wolnym ogniu&quot; nabiera nowego znaczenia" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Hasło: &#8222;przyrządzaj na wolnym ogniu&#8221; nabiera nowego znaczenia</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3498" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-2.jpg"><img class="size-large wp-image-3498" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-2-1024x683.jpg" alt="Nogę tapira można zjeść lub się podrapać po głowie" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Nogę tapira można zjeść lub się podrapać po głowie</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3526" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-30.jpg"><img class="size-large wp-image-3526" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-30-1024x683.jpg" alt="Rosół z guanty" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Rosół z guanty</figcaption></figure>
<p>Mięso zazwyczaj przyprawia się małymi pikantnymi papryczkami, które podobno usuwają pasożyty z przewodu pokarmowego.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-24.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3520" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-24-1024x683.jpg" alt="ekwador selwa comida-24" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
<strong>Mięsko? A skąd masz? Przypełzło….</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-6.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3502" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-6-1024x683.jpg" alt="ekwador selwa comida-6" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Gdyby ktoś mi powiedział, że będę jadła larwy, a nawet samodzielnie wyszukiwała je w pniu, to powiedziałabym, że go rozum opuścił. Nie mniej nie raz i nie dwa jedliśmy <em>gusano</em>, które według Indian najlepiej spożywać na surowo, czyli żywe, bo mają dużo witamin, a także szereg mocy leczniczych od astmy po afrodyzjak. Nam najbardziej smakowały przypiekane na ogniu i lekko chrupiące.</p>
<figure id="attachment_3503" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-7.jpg"><img class="size-large wp-image-3503" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-7-1024x683.jpg" alt="Na tropie gusano" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Na tropie gusano</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
<figure id="attachment_3500" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-4.jpg"><img class="size-large wp-image-3500" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-4-1024x683.jpg" alt="Żuczek jest chrupiący, ale wchodzi między zęby" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Żuczek jest chrupiący, ale wchodzi między zęby</figcaption></figure>
<p>Nie są to jedyne owady, które można jadać. Próbowiliśmy też małych cytrynowych mróweczek, żyjących w pąkach jednej z roślin, żuków, włochatą larwę (jadalną) tylko po uwędzeniu. A gdy raz w przypływie paniki, zawołałam Nantu, że pod jednym pokrowcem mamy pełno życia, to z radością oznajmił: „O termity!”. Po czym całą garść wsadził sobie do buzi i zjadł.</p>
<figure id="attachment_3530" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-34.jpg"><img class="size-large wp-image-3530" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-34-1024x683.jpg" alt="Piotrek zajada maleńkie mróweczki cytrynowe" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Piotrek zajada maleńkie mróweczki cytrynowe</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3497" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-1.jpg"><img class="size-large wp-image-3497" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-1-1024x683.jpg" alt="Gusano - lokalny przysmak, lekarstwo i afrodyzjak" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Gusano &#8211; lokalny przysmak, lekarstwo i afrodyzjak</figcaption></figure>
<p class="lead">
<strong>Amazonka zdrój</strong></p>

<figure id="attachment_3513" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-17.jpg"><img class="size-large wp-image-3513" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-17-1024x683.jpg" alt="Woda z unii de gato - gasi pragnienie i ma właściwości lecznicze" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Woda z unii de gato &#8211; gasi pragnienie i ma właściwości lecznicze</figcaption></figure>
<p>Kolejny selvowy paradoks to woda – choć jest wilgotno, a niekiedy wręcz koszmarnie mokro, woda pitna nie jest wcale taką oczywistą sprawą. Indianie rozróżniają wodę do picia i do mycia. Początkowo mieliśmy pewne obawy, czy nasze europejskie żołądki nie rozchorują się po indiańskiej wodzie – nic bardziej mylnego. Przez calusieńki pobyt, nie przydarzyły nam się żadne tego typu przykre dolegliwości. Jednak strumienie, to nie jedyne źródła wody w selvie. Gdy mężczyźni udają się na polowanie w głąb selvy, brak wody uzupełniają pijąc bezpośrednie z lian <em>unii de gato </em>lub rozcinając owoc chapi o zdrewniałej, kolczastej skórze.</p>
<figure id="attachment_3512" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-16.jpg"><img class="size-large wp-image-3512" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-16-1024x683.jpg" alt="Chapi" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Chapi</figcaption></figure>
<p><em>Chapi</em> w zależności od poziomu dojrzałości może być wypełniony wodą lub białym, galaretowatym miąższem. Gdy pytam, czy każda liana nadaje się do picia, dowiaduję się, że absolutnie nie, są też trujące, spożycie zawartości których, kończy się śmiercią spragnionego wędrowca. Patrzę z podziwem na Indian, choć usiłuję dopatrzeć się różnic, to dla mnie wszystkie liany wyglądają tak samo.</p>
<p class="lead">
<strong>Maito &#8211; danie godne bogów.</strong></p>

<figure id="attachment_3538" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/P7120144.jpg"><img class="size-large wp-image-3538" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/P7120144-1024x576.jpg" alt="Maito - na zdjęciu ryba zapiekana w liściu" width="1020" height="574" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Maito &#8211; na zdjęciu ryba zapiekana w liściu</figcaption></figure>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-31.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3527" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-31-1024x683.jpg" alt="ekwador selwa comida-31" width="1020" height="680" /></a>Mianem tym określa się każde danie, które zostało zawinięte w duże liście i w ten sposób dusiło się przy ogniu. W warunkach selvy najczęściej w ten sposób przyrządza się ryby, węże oraz <em>palmito</em>, czyli posiekany, nieco miękki trzon pnia palmy (tej samej z której pozyskuje się larwy).</p>
<figure id="attachment_3532" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-36.jpg"><img class="size-large wp-image-3532" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-36-1024x683.jpg" alt="Asebedo pozyskuje palmito" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Asebedo pozyskuje palmito</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3533" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-37.jpg"><img class="size-large wp-image-3533" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-37-1024x683.jpg" alt="Ala sprawdza czy palmito nadaje się do gry w baseball" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ala sprawdza czy palmito nadaje się do gry w baseball</figcaption></figure>
<p class="lead">
<strong>Platan i maniok na tysiąc sposobów.</strong></p>

<figure id="attachment_3528" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-32.jpg"><img class="size-large wp-image-3528" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-32-1024x683.jpg" alt="gotowane platany" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">gotowane platany</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3516" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-20.jpg"><img class="size-large wp-image-3516" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-20-1024x683.jpg" alt="Zupa z guanty, zagęszczona tartym platanem" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Zupa z guanty, zagęszczona tartym platanem</figcaption></figure>
<p>Gdy niestety myśliwym nie uda się nic upolować pozostają zapychające platany i maniok, można je gotować, smażyć (jeśli dysponujesz olejem), opiekać nad ogniem, zetrzeć i zagęścić nimi zupę albo zmieszać z mąką i usmażyć <em>tortille de platanos</em> lub <em>de yuca</em>. Jeśli w plecaku zachowała się przypadkiem odrobina dżemu, to otrzymujemy z tego całkiem smaczne śniadanie!</p>
<figure id="attachment_3510" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-14.jpg"><img class="size-large wp-image-3510" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-14-1024x683.jpg" alt="Kobiety przy garach" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Kobiety przy garach</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3509" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-13.jpg"><img class="size-large wp-image-3509" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-13-1024x683.jpg" alt="Tortilla de yuca - efekt naszego gotowania" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Tortilla de yuca &#8211; efekt naszego gotowania</figcaption></figure>
<p class="lead">
<strong>Plując do miski &#8211; chicha</strong></p>

<figure id="attachment_3522" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-26.jpg"><img class="size-large wp-image-3522" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-26-1024x683.jpg" alt="Chicha z manioku" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Chicha z manioku</figcaption></figure>
<p>I na koniec trzeba popić. Najbardziej popularne zioła to nieco gorzkawa huayusa i hierba Luisa, czyli trawa cytrynowa. Jednak Indianie piją przede wszystkim chichę, czyli napój ze sfermentowanego manioku, choć maniok można zastąpić też innym warzywem lub owocem. Jak to się robi? Gotujemy maniok przez trzy godziny i miażdżymy na papkę, jeśli znajduje się twarde kawałki, to kobieta z pomocą córek przeżuwa je dokładnie i pluje z powrotem do miski. Proces ten trwa, aż papka stanie się miękka, a miazga manioku nabierze słodkawego smaku.</p>
<figure id="attachment_3518" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-22.jpg"><img class="size-large wp-image-3518" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-22-1024x683.jpg" alt="Robienie chichy jest domeną kobiety" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Robienie chichy jest domeną kobiety</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3519" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-23.jpg"><img class="size-large wp-image-3519" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-23-1024x683.jpg" alt="Ania solidarnie porzuła i napluła do gara." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ania solidarnie porzuła i napluła do gara.</figcaption></figure>
<p>Następnie odstawia się na bok, po czym dodaje ciepłej wody. Sfermentowany napój jest gotowy do spożycia po jednym dniu, ma wtedy słodkawy posmak. Im dłużej stoi, tym bardziej kwaskowaty smak nabiera, zwiększa się też zawartość alkoholu. W smaku przypomina coś między serwatką, a podpiwkiem. Choć dla człowieka z Zachodu proces produkcji <em>chichy</em>, może wydawać się nieco obrzydliwy, to dla Indian jest to ważny napój, który pije się przy wszelkiego rodzaju okazjach i bez okazji. Produkcja <em>chichy</em> w Amazonii jest domeną kobiet i niegrzecznością jest odmówienie poczęstunku. Jeśli mężczyzna ma kilka żon, każda osobno przygotowuje napój i częstuje nim gości. Jedna z poznanych Indianek – żona wodza sąsiedniej wioski, śmieje się, że <em>chicha</em> jest jak dusza kobiety, która ją przygotowuje, po czym dodaje, że jej jest najmocniejsza i nie sposób odmówić. Uwierzcie, Doña Mercedes Armanda Vargas  nie jest osobą, z którą chcielibyście zadrzeć.</p>
<figure id="attachment_3515" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-19.jpg"><img class="size-large wp-image-3515" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-19-1024x683.jpg" alt="Na kolację - pollo de la selva" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Na kolację &#8211; pollo de la selva</figcaption></figure>
<figure id="attachment_3477" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/ekwador-selwa-irar-26.jpg"><img class="size-large wp-image-3477" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/ekwador-selwa-irar-26-1024x683.jpg" alt="Ryby można łapać na różne sposoby" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ryby można łapać na różne sposoby</figcaption></figure>
<p>A teraz czas na morał tej historii, ponad dwa tygodnie dzikiej kuchni i nieprzetworzonego jedzenia, efekt był taki, że gdy Piotrek dorwał ciasteczka z supermarketu i zjadł ich całą garść, to dostał wysypki ze swędzeniem na niemal tydzień, a Ani organizm oczyszczał się jednym z końców układu pokarmowego <img src="http://www.frikiafriki.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /></p>
<figure id="attachment_3529" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-33.jpg"><img class="size-large wp-image-3529" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/08/ekwador-selwa-comida-33-1024x683.jpg" alt="Gdy wrócilismy do Puyo i zobaczyliśmy szyld restauracji ogarnął nas dziki śmiech " width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Gdy wrócilismy do Puyo i zobaczyliśmy szyld restauracji ogarnął nas dziki śmiech</figcaption></figure>
<p>A Wam co z kuchni amazońskiej wydaje się najbardziej atrakcyjne?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/nie-ucieklo-to-zjedlismy-dzika-kuchnia-amazonska/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na tropie Trucha de Salento</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/na-tropie-trucha-de-salento</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/na-tropie-trucha-de-salento#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 May 2015 20:49:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik kulinarny]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[pstrąg]]></category>
		<category><![CDATA[Salento]]></category>
		<category><![CDATA[trucha de Salento]]></category>
		<category><![CDATA[Zona Cafetera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=3021</guid>
		<description><![CDATA[A to paradoks – jechać do kawowej krainy, by zakochać się w… pstrągu. Na Salento cieszyłam się, odkąd wiedziałam, że istnieje – niewielkie miasteczko położone w Zona Cafetra, słynne między innymi z kolorowych detali w&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>A to paradoks – jechać do kawowej krainy, by zakochać się w… pstrągu.<span id="more-3021"></span></p>
<figure id="attachment_3022" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-2.jpg"><img class="size-large wp-image-3022" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-2-1024x683.jpg" alt="Kolorowo, że hej!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Kolorowo, że hej!</figcaption></figure>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3003" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-1024x614.jpg" alt="salento trucha" width="1020" height="612" /></a></p>
<p>Na Salento cieszyłam się, odkąd wiedziałam, że istnieje – niewielkie miasteczko położone w Zona Cafetra, słynne między innymi z kolorowych detali w zabudowie. Może za wiele widzieliśmy już klimatycznych i uroczych miasteczek, ale Salento samo w sobie rozczarowało. Kolorowe domy są, ale przede wszystkim na głównym turystycznym deptaku, a w kolorowych domach, kolorowe pamiątki po mniej kolorowych cenach – nie wiedzieć czemu w dużej mierze wytwarzane w Azji Południowo – Wschodniej.</p>
<figure id="attachment_3010" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-12.jpg"><img class="size-large wp-image-3010" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-12-1024x683.jpg" alt="Ten Willy też jest kolorowy" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ten Willy też jest kolorowy</figcaption></figure>
<p>Jak przystało na kawowe zagłębie, nie mogło zabraknąć też kawiarni i tajemnicą Poliszynela pozostanie dla nas dlaczego najdroższe cappuccino piliśmy właśnie tam (wysokie koszty transportu czy fakt, że Zona Cafetera znajduje się na liście UNESCO?). No nie chwyciło nas za serce to miasteczko, czasem tak bywa po prostu i nie pomogła ani górska okolica, ani słynna Valle del Cocora, która w weekend okazała się niemożliwie zatłoczonym i głośnym miejscem. I gdyby nie <em>trucha</em>, to ślad w pamięci po pobycie tam szybko by się zatarł.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-17.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3013" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-17-1024x683.jpg" alt="salento trucha-17" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_3014" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-20.jpg"><img class="size-large wp-image-3014" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-20-1024x683.jpg" alt="Valle de Cocora" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Valle del Cocora</figcaption></figure>
<p>Niezły paradoks, jechać do krainy kawy i rozsmakować się w rybie. Ale po kolei, filet z pstrąga zapiekany w gęstym sosie z serem jest specjalnością regionu – w każdej restauracji i ulicznej knajpie można kupić w sosie grzybowym, z czosnkiem, z owocami, z krewetkami – do wyboru, do koloru. Nie mogliśmy sobie odmówić i gdy spróbowaliśmy… to nasz pobyt wydłużył się, na zasadzie, to jeszcze jeden pstrąg i wyjedziemy z przepisem oczywiście.</p>
<p><strong>Podejście pierwsze &#8211; pochlebstwo</strong></p>
<figure id="attachment_3017" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-23.jpg"><img class="size-large wp-image-3017" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-23-1024x683.jpg" alt="Pstrąg w sosie z mango" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Pstrąg w sosie z mango</figcaption></figure>
<p>Upodobaliśmy sobie jedną knajpkę, gdzie rodzajów sosów było chyba ze dwadzieścia w tym np.  w sosie mango, ananasowym albo sosie kawowym, gdy podpytaliśmy właścicielkę, odpowiada, że to specjalność knajpy, ale cieszy się, że smakowało. Nic to, drążę dalej:</p>
<p>&#8211; Ten sos to chyba na bazie beszamelu?</p>
<p>&#8211; Tak trochę, ale nie do końca.</p>
<p>&#8211; Dużo soku  z mango pani dała? &#8211; próbuję z innej strony.</p>
<p>&#8211; Tak, sok z mango jest bardzo ważny…</p>
<p>&#8211; A! czyli jest jedna baza, a na koniec dodaje się inne składniki i jest sos mango albo sos kawowy – mówię z nadzieją.</p>
<p>&#8211; Nie, każdy sos gotuję osobno – to mnie zgasiła!</p>
<p><strong>Podejście drugie &#8211; przekupstwo</strong></p>
<figure id="attachment_3018" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-24.jpg"><img class="size-large wp-image-3018" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-24-1024x683.jpg" alt="Pstrąg w sosie kawowym" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Pstrąg w sosie kawowym</figcaption></figure>
<p>Próbujemy następnego dnia, konkretny napiwek i zagaduję od niechcenia, że bardzo pyszne i po powrocie chciałabym ugotować, więc może jakieś wskazówki. W odpowiedzi Pani śmieje się i mówi, że to jej tajemnica.</p>
<p><strong>Podejście trzecie – właścicielki nie ma</strong></p>
<figure id="attachment_3019" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-25.jpg"><img class="size-large wp-image-3019" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-25-1024x683.jpg" alt="To zdaje się tajemniczy sos babci (z krewetkami)" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">To zdaje się tajemniczy sos babci (z krewetkami)</figcaption></figure>
<p>Przychodzi kelnerka i pyta jakiego pstrąga dzisiaj chcemy i czy podać lemoniadę, jak wczoraj (ha! Jesteśmy stali klienci). Tym razem decydujemy się na rybę w sosie babci i z krewetkami. Zagaduję kelnerkę:</p>
<p>&#8211; A ten sos babci to z czego zrobiony?</p>
<p>&#8211; Jest bardzo smaczny.</p>
<p>&#8211; Ale jak go się robi? Na śmietanie? Z mozzarellą? – zgryźliwie dorzucając w myślach: &#8222;Z babci?&#8221;</p>
<p>&#8211; Nie wiem z czego jest zrobiony.</p>
<p>&#8211; Ale jak to???</p>
<p>&#8211; Nasza szefowa przychodzi pierwsza i gotuje sama, my przychodzimy dopiero jak sosy są gotowe i żadna z nas nie wie, jak dokładnie ona to robi.</p>
<p>&#8211; Aha, no to poproszę z tym sosem – niespodzianką.</p>
<p><strong>Podejście czwarte &#8211; pytamy każdego</strong></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-10.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-3023" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-10-1024x683.jpg" alt="salento trucha-10" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Poznanie przepisu na pstrąga zaczęło przybierać postać jakiejś obłędnej misji, pytam gospodyni, ale nie wie, pytam ulicznych sprzedawców, w końcu któryś mówi coś więcej:</p>
<p>&#8211; To sos na mleku.</p>
<p>&#8211; Ale jak na mleku? Co się z tym mlekiem robi?</p>
<p>&#8211; No jak to co? Sos na mleku się robi…</p>
<p>To się dowiedziałam…</p>
<p><strong>Podejście piąte – wujek Google radzi</strong></p>
<figure id="attachment_3025" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-26.jpg"><img class="size-large wp-image-3025" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha-26-1024x683.jpg" alt="Jedno wiemy na pewno - gdy obiektyw zaparował, to znak, że jest wystarczająco gorące" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Jedno wiemy na pewno &#8211; gdy obiektyw zaparował, to znak, że jest wystarczająco gorące</figcaption></figure>
<p>Parę pstrągów później, gdy spodnie zaczęły się robić przyciasne, opuściliśmy  Salento i zaczęłam szukać w Internecie przepisu &#8211; okazało się, że albo jest tak oczywisty albo tak owiany tajemnicą, że nic specjalnego przez parę godzin nie znalazłam. Poza jednym <a href="https://soundcloud.com/salento-gastronomico/receta-trucha-al-ajillo" target="_blank">podcastem</a>, z którego dowiedzieliśmy się, że pstrąga z czosnkiem w sosie grzybowym robi się tak:</p>
<p>Filet skrapia się cytryną, solą; naczynie wykłada  folią aluminiową posmarowaną masłem, a rybę piecze w sosie z przyprawami (czosnek, bazylia, pietruszka – co kto lubi) i posypuje z serem (może być mozzarella), następnie piecze się w 320 (?!) stopniach. A tajemniczy sos, to krem pieczarkowy z torebki wymieszany z mlekiem (a nie wodą).</p>
<p>Innymi słowy lipa, to, co jedliśmy na pewno nie było z zupki w proszku.</p>
<p>Więc zamiast podawać Wam przepis na pysznego pstrąga, kończymy z dramatycznym apelem – <strong>ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, prosimy o porządny przepis na pstrąga, najlepiej w sosie z mango!</strong></p>
<figure id="attachment_3004" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha1.jpg"><img class="wp-image-3004 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/salento-trucha1-1024x576.jpg" alt="salento trucha1" width="1020" height="574" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Prosimy tak ładnie, jak ten mały kotek prosił o trochę ryby</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/na-tropie-trucha-de-salento/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na plantacji kawy &#8211; Salento</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/na-plantacji-kawy-salento</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/na-plantacji-kawy-salento#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 May 2015 20:08:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik kulinarny]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[kawa]]></category>
		<category><![CDATA[kawa kolumbijska]]></category>
		<category><![CDATA[plantacje kawy]]></category>
		<category><![CDATA[Salento]]></category>
		<category><![CDATA[uprawa kawy]]></category>
		<category><![CDATA[Zona Cafetera]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2950</guid>
		<description><![CDATA[Kawa dla jednych niezbędnik, żeby się obudzić, dla innych okazja do lansu, żeby wrzucić słit focię na Instagram napoju w tekturowym kubku z logo znanej sieci. Zastanawiałeś się kiedyś jak kawa trafiła do Twojej filiżanki?&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Kawa dla jednych niezbędnik, żeby się obudzić, dla innych okazja do lansu, żeby wrzucić <em>słit focię</em> na Instagram napoju w tekturowym kubku z logo znanej sieci. Zastanawiałeś się kiedyś jak kawa trafiła do Twojej filiżanki? A może masz w kieszeni niepotrzebne ziarenko kawy i chcesz wiedzieć co możesz z nim zrobić?<span id="more-2950"></span></p>
<p class="lead">
<strong>Zasadź ziarenko</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-2.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2933" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-2-1024x683.jpg" alt="kawa-2" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>To nie takie proste, nie wystarczy, że wsadzisz ziarenko w ziemię i zakopiesz. Gdy nasionko wykiełkuje, po 2 miesiącach rozsadza się roślinki do pojedynczych worków, gdzie spędzą kolejne 4 miesiące. Dopiero wtedy przesadza się je na właściwe pole. Najlepiej, jeśli krzaki kawowe wzrastają w cieniu innych drzew – zapobiega to utracie wilgoci, bo drzewa dają nieco cienia. Ma to też niebagatelne znaczenie dla środowiska, gdy zaniechuje się wycinania drzew pod plantacje kawowe. Taka kawa będzie miała certyfikat dbania o lasy.</p>
<figure id="attachment_2934" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-3.jpg"><img class="size-large wp-image-2934" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-3-1024x683.jpg" alt="Ziarenka kiełkują w osobnej doniczce" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ziarenka kiełkują w osobnej doniczce</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2935" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-4.jpg"><img class="size-large wp-image-2935" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-4-1024x683.jpg" alt="Młode krzaczki kawowca spędzą w workach 4 miesiące" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Młode krzaczki kawowca spędzą w workach 4 miesiące</figcaption></figure>
<p class="lead">
<strong>Kup krowę (albo świnię) i czekaj</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nicaragua-Corrida-3-of-14.jpg"><img class="size-large wp-image-2199" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Nicaragua-Corrida-3-of-14-1024x683.jpg" alt="Maleństwo, które tak się opierało przyjściu na świat" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><strong>Twój krzaczek od ziarenka potrzebuje niemal trzech lat, aby wydać pierwsze owoce.</strong> Możesz z nim rozmawiać (tak, jak rozmawiasz z roślinkami, to podobno lepiej rosną). W tym czasie, możesz zająć się krową, jest bardziej kontaktowa, da Ci mleka do kawy, a ponadto wyprodukuje nawóz. Swój krzaczek możesz też nawozić odchodami świni, liśćmi, które spadły z drzew czy łupinkami kawowych ziarenek. Jeśli jako nawozu nie używasz żadnych chemikaliów, nie zanieczyszczasz gleb i wód – Twoja kawa jest <em>organic</em>.</p>
<p class="lead">
<strong>Zbierz owoce</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-6.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2937" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-6-1024x683.jpg" alt="kawa-6" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Najlepsze owoce kawowiec daje między 2 a 5 rokiem owocowania, niemniej jeden krzaczek (po przycinaniu gałęzi) może owocować nawet 20 lat! W Kolumbii zbiory odbywają się dwa razy do roku. Jeśli Ci się poszczęściło, Twój krzaczek może dać Ci nawet 10 kilo owoców w jednym zbiorze. W przeciwieństwie do Brazylii, w Kolumbii i w wielu krajach Ameryki Środkowej kawę zbiera się ręcznie. <strong>Wprawny pracownik w ciągu dnia potrafi zebrać nawet 120 kg owoców</strong>. Kolumbijskie prawo zabrania pracy na plantacji osobom niepełnoletnim (poniżej 18 roku życia), jednak w praktyce wiele zależy od właściciela. Dzienny zarobek zbieracza wynosi 30-40tyś kolumbijskich pesos, czyli ok. 15$.</p>
<figure id="attachment_2938" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-7.jpg"><img class="size-large wp-image-2938" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-7-1024x683.jpg" alt="Wytrawnymi zbieraczami nie jesteśmy..." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Wytrawnymi zbieraczami nie jesteśmy&#8230;</figcaption></figure>
<p class="lead">
<strong>Zdejmij skórkę i namocz</strong></p>

<figure id="attachment_2940" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-9.jpg"><img class="size-large wp-image-2940" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-9-1024x683.jpg" alt="Ręczna maszyna do ściągania skórki z owoców" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ręczna maszyna do ściągania skórki z owoców</figcaption></figure>
<p>Jak w instrukcji, poniżej macie zdjęcie jak wygląda stara maszynka obsługiwana ręcznie, obecnie ten proces jest mechaniczny.</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-10.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2941" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-10-1024x683.jpg" alt="kawa-10" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Następnie kawę moczy się przez około 12 godzin, aby ziarna uległy fermentacji.</p>
<p class="lead">
<strong>Wysusz</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-11.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2942" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-11-1024x683.jpg" alt="kawa-11" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>W Ameryce Centralnej częstym widokiem była kawa susząca się na słońcu w trakcie pory suchej, w kolumbijskiej Zona Cafetera ziarna suszy się często pod foliowym daszkiem z uwagi na ryzyko opadów. Nie zapomnij mieszać swoich ziaren, żeby nie spleśniały. Gdy wilgoć jest duża suszenie ziaren może zająć nawet 2 miesiące.</p>
<p class="lead">
<strong>Sortuj i zdejmij łupinkę</strong></p>

<figure id="attachment_2943" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-12.jpg"><img class="size-large wp-image-2943" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-12-1024x683.jpg" alt="W sortowni" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">W sortowni</figcaption></figure>
<p>Wysuszone ziarna sortuje się, pracę tą wykonują kobiety, bo ponoć są dokładniejsze. Lepszej jakości ziarna idą w większości na eksport.</p>
<figure id="attachment_2947" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-16.jpg"><img class="size-large wp-image-2947" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-16-1024x683.jpg" alt="Ziarna pierwszej i drugiej jakości" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ziarna pierwszej i drugiej jakości</figcaption></figure>
<p class="lead">
<strong>Upraż</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-13.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2944" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-13-1024x683.jpg" alt="kawa-13" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Obecnie koncerny kupują zielone ziarna, a następnie te trafiają do palarni – w zależności od długości trwania procesu kawa będzie miała inny kolor. Nie mniej nie raz i nie dwa spotkaliśmy ludzi, którzy sami palą kawę – wystarczy do tego piec jak na barbaque i sitkowy, metalowy pojemnik, którym równomiernie obracamy. Nie masz swojego grilla? No problem, patelnia też się nada.</p>
<p class="lead">
<strong>Zmiel</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-14.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2945" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-14-1024x683.jpg" alt="kawa-14" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Ziarna w całości lepiej zatrzymują aromat, jeśli jednak masz ochotę się napić, niezbędne będzie zmielenie ich.</p>
<p class="lead">
<strong>Wstaw wodę i weź skarpetkę</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-15.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2946" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-15-1024x683.jpg" alt="kawa-15" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Jak świat długi i szeroki sposoby parzenia kawy są różne – można w kawowym czajniczku, zalać sobie niezwykle popularną niegdyś w Polsce „plujkę”, sprawić sobie ekspres. Jak to się robi w Kolumbii? Weź skarpetkę, zrobi za filtr. Wsypujemy czubatą łyżkę kawy do naszego filtra i zalewamy wodą w temperaturze ok. 90 stopni Celsjusza.</p>
<p><strong>Twoja kawa jest gotowa, smacznego!</strong></p>
<p>A i najważniejsze, żeby Twoje ziarenko zakiełkowało i wydało odpowiednie owoce, niezbędny jest odpowiedni klimat. Plantacje kawowe w Kolumbii znajdują się na wysokościach 1200-2000 metrów. Ale kto by nie chciał mieć ogródka w takim miejscu?</p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-1.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2932" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-1-1024x683.jpg" alt="kawa-1" width="1020" height="680" /></a></p>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-19.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2949" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-19-1024x683.jpg" alt="kawa-19" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
<strong>Ciekawostki przy filiżance kawy:</strong></p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-17.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2948" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/05/kawa-17-1024x683.jpg" alt="kawa-17" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Ze 100 kg owoców, otrzymujemy raptem 20 kg gotowej kawy.</p>
<p><strong>Jeśli płacisz 1$ za filiżankę kawy</strong>, na plantację trafia około 5 centów, do pracowników 8 centów, około 2/3 zysków trafia do importerów. <strong>W sumie raptem 15 centów zostaje w kraju pochodzenia kawy</strong>.</p>
<p>Kawa uprawiana była w Etiopii już w I w.p.n.e., popularność w Europie zyskała dopiero w XVII w.</p>
<p><strong>Kawa drugiego gatunku nie zawiera mniej kofeiny niż ziarna pierwszej klasy</strong>, różnica polega na smaku. To, że kolumbijskie tinto jest słabe i lurowate, wynika z rozwodnienia.</p>
<p>Zbiory dobrej kawy, potrafią być zamawiane z trzyletnim wyprzedzeniem.</p>
<p><strong>To, że kawa jest organic czy ekologiczna nie oznacza, że na plantacji nie pracowały dzieci albo, że plantatorzy otrzymują godziwe wynagrodzenie.</strong> W wielu krajach Ameryki Środkowej, dzieci pomagają w gospodarstwach, w tym na rodzinnych plantacjach kawowych. W trakcie całej naszej podróży nie spotkaliśmy się z możliwością zakupu kawy ze znakiem <em>fair trade</em> (tak wiemy, ten szczytny zamysł też nie uniknął afer).</p>
<p><strong>Choć Kolumbia, będąca trzecim na świecie producentem kawy i słynie z jej doskonałej jakości, to ciężko jest trafić dobrą kawę w tym kraju, podobnie jak w całej Ameryce Łacińskiej.</strong> Obecnie raptem około 25-30% kawy nie trafia na eksport, ale na rodzimy rynek i piją ją chyba głównie turyści, dla wielu mieszkańców, jest po prostu za droga.</p>
<p>Wyglądająca jak podróba Starbucks sieć kawiarni Juan Valdez Cafe jest firmą kolumbijską – duże Cappuccino z przybajerzonym obrazkiem na piance kosztuje około 3$, dla porównania uliczne tinto, jakieś 20 centów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/na-plantacji-kawy-salento/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z siekierą na panelę i tłuczkiem po bananie.</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/z-siekiera-na-panele-i-tluczkiem-po-bananie</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/z-siekiera-na-panele-i-tluczkiem-po-bananie#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 May 2015 02:42:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ameryka Południowa]]></category>
		<category><![CDATA[Kącik kulinarny]]></category>
		<category><![CDATA[Kolumbia]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie w Kolumbii]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia Ameryki Południowej]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia kolumbijska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.frikiafriki.pl/?p=2827</guid>
		<description><![CDATA[O kolumbijskim „małym co nieco” od śniadania zaczynając&#8230; O kuchni nie pisaliśmy już bardzo dawno. Przyczyn tego stanu rzecz y jest kilka – po pierwsze naprawdę nie lubimy potraw z Ameryki Środkowej, po drugie, jak&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>O kolumbijskim „małym co nieco” od śniadania zaczynając&#8230;<span id="more-2827"></span></p>
<p>O kuchni nie pisaliśmy już bardzo dawno. Przyczyn tego stanu rzecz y jest kilka – po pierwsze naprawdę nie lubimy potraw z Ameryki Środkowej, po drugie, jak już dorwaliśmy coś smacznego (czytaj zupę ze skorupiaków), to wsuwaliśmy jak zahipnotyzowani, zapominając zrobić zdjęcie. Najwyższa pora nadrobić ten stan rzeczy o napisać trochę o kolumbijskim jedzeniu, które w naszej ocenie waha się od przepyszne do fatalne, w zależności od tego kto je przyrządza i co jemy. Ale po kolei…</p>
<p class="lead">
Śniadanko</p>

<figure id="attachment_2810" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-16.jpg"><img class="size-large wp-image-2810" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-16-1024x683.jpg" alt="Jajówa i arepa - można zacząć dzień!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Jajówa i arepa &#8211; można zacząć dzień!</figcaption></figure>
<p>Jeśli nie jesz na ulicy, to tradycyjne śniadanie najprawdopodobniej będzie zawierało jajka wedle upodobania – sadzone lub jajecznicę z cebulą  i pomidorem. Do tego dostaniesz arepę, czyli coś między plackiem a chlebem, na bazie kukurydzy. W ogóle z arepami to ciekawa sprawa – mogą mieć różne kształty, grubość i zasadniczo różnić się smakiem. Najlepsze jakie jedliśmy, to te przygotowane przez domowe gospodynie – świeże, lekkie i mało tłuste. Arepę zazwyczaj nadziewa się serem campesino, biały, w smaku nieco przypomina coś między bryndzą albo białym krowim serkiem.</p>
<figure id="attachment_2811" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-17.jpg"><img class="size-large wp-image-2811" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-17-1024x683.jpg" alt="Arepa niejeden ma kształt" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Arepa niejeden ma kształt</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2804" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-10.jpg"><img class="size-large wp-image-2804" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-10-1024x683.jpg" alt="Prezent od gospodyni - fasolka i ... arepa!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Prezent od gospodyni &#8211; fasolka i &#8230; arepa!</figcaption></figure>
<p class="lead">
Po śniadaniu kawa albo czekolada na gorąco.</p>

<figure id="attachment_2808" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-14.jpg"><img class="size-large wp-image-2808" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-14-1024x683.jpg" alt="Czekolada na gorąco" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Czekolada na gorąco</figcaption></figure>
<p>Czekolada, to po prostu napój jak kakao, z kawą to w ogóle ciekawa sprawa. Zacznijmy od tego, że w miejscach nieturystycznych po południu w ogóle nie sprzedają w restauracjach kawy! Wtedy z odsieczą przybędzie Ci uliczny sprzedawca tinto. A co to tinto? To kawa drugiego sortu (generalnie taka dominuje w Kolumbii), gotowana z wodą w garnku i potem przedzecana lub od razu przelewana przez filtr. Jest słaba i potwornie słodka, ale za to tania. Jeśli chcesz naprawdę dobrą kawę, to niestety musisz pofatygować się do droższej kawiarni, tam w ramach rekompensaty poniesionych kosztów mogą wyczarować Ci nawet misia na piance z mleka czy inne serduszko.</p>
<figure id="attachment_2805" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-11.jpg"><img class="size-large wp-image-2805" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-11-1024x683.jpg" alt="Tinto z butów nie wyrywa" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Tinto z butów nie wyrywa &#8211; przeciętna moc.</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2817" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-23.jpg"><img class="size-large wp-image-2817" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-23-1024x683.jpg" alt="Tu się Ania rozczuliła" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Tu się Ania rozczuliła</figcaption></figure>
<p class="lead">
Przedpołudniowa przekąska</p>

<figure id="attachment_2796" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-2.jpg"><img class="size-large wp-image-2796" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-2-1024x683.jpg" alt="Do wyboru, do koloru" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Do wyboru, do koloru</figcaption></figure>
<p>Ulice kolumbijskie nie dadzą Ci umrzeć z głodu. Przed południem natkniesz się na wielu sprzedawców arepy oraz innych wynalazków bazujących na kukurydzy np. bonuelki, które smakują jak pączęk z kukurydzy. Wśród przekąsek ulicznych możesz też trafić na panierowane jajka – z całą pewnością nie są to dania dla osób dbających o figurę.</p>
<figure id="attachment_2798" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-4.jpg"><img class="size-large wp-image-2798" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-4-1024x683.jpg" alt="Arepa, wszędzie arepa!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Arepa, wszędzie arepa!</figcaption></figure>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-3.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2797" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-3-1024x683.jpg" alt="Jedzenie Kolumbia-3" width="1020" height="680" /></a></p>
<figure id="attachment_2825" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-31.jpg"><img class="size-large wp-image-2825" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-31-1024x683.jpg" alt="Bonuele" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Bonuele</figcaption></figure>
<p>Gdy szukasz czegoś lekkiego, rozejrzyj się za straganem z owocami, uśmiechnięte sprzedawczynie mają już przygotowane porcje arbuzów, ananasów, papai i innych owoców, możesz trafić nawet na kolumbijskie truskawki. Generalnie warzywa i owoce to po prostu odjazd – soczyste i pyszne!</p>
<figure id="attachment_2799" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-5.jpg"><img class="size-large wp-image-2799" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-5-1024x683.jpg" alt="Jak można nic nie kupić od tak miłej Pani?" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Jak można nic nie kupić od tak miłej Pani?</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2800" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-6.jpg"><img class="size-large wp-image-2800" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-6-1024x683.jpg" alt="Kolumbijskie truskawki" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Kolumbijskie truskawki</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2801" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-7.jpg"><img class="size-large wp-image-2801" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-7-1024x683.jpg" alt="Pyszne mango" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Pyszne mango</figcaption></figure>
<p class="lead">
Obiad, czyli nie jest tak źle, jak mogłoby być</p>

<figure id="attachment_2802" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-8.jpg"><img class="size-large wp-image-2802" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-8-1024x683.jpg" alt="Typowe almuerzo - zamiast tego rozbabranego mięsa wstaw: rybę, pieczeń, kurczaka" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Typowe almuerzo &#8211; zamiast tego rozbabranego mięsa wstaw: rybę, pieczeń, kurczaka</figcaption></figure>
<p>Typowe <em>almuerzo</em> w taniej knajpce, nie różni się specjalnie od kuchni Ameryki Środkowej, czyli ryż, kawał mięcha lub ryby i sałatka, do tego zazwyczaj tajadas lub patacones (czyli smażone platany) albo porcyjka fasoli czy juki. Innym słowem bywa całkiem różnorodnie, ale niekoniecznie pysznie. To, co jest niewątpliwym plusem, to, że obiad w cenie ma zazwyczaj zupę (ostatnią zupę spotkaliśmy w okolicach Salwadoru) i napój. Często też używają kolendry (którą uwielbiamy!). Na wybrzeżu ryż może być wymieszany z kokosem.</p>
<figure id="attachment_2806" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-12.jpg"><img class="size-large wp-image-2806" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-12-1024x683.jpg" alt="Obiad domowy - szkoda, że tak mało!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Obiad domowy &#8211; szkoda, że tak mało!</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2823" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-29.jpg"><img class="size-large wp-image-2823" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-29-1024x683.jpg" alt="Filet z pstrąga" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Filet z pstrąga</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2822" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-28.jpg"><img class="size-large wp-image-2822" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-28-1024x683.jpg" alt="Nareszcie w kraju, gdzie jedzą zupy! Na zdjęciu rybna z kolendrą" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Nareszcie w kraju, gdzie jedzą zupy! Na zdjęciu rybna z kolendrą</figcaption></figure>
<p>Ciekawą sprawą jest banan, a raczej platano – tu nie kroi się go, ale często miażdży i powstaje z tego ogromny bananowy chips lub kilka mniejszych.</p>
<figure id="attachment_2819" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-25.jpg"><img class="size-large wp-image-2819" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-25-1024x683.jpg" alt="Patacon, czyli zmiażdżony, smażony banan zakrył wszystko" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Patacon, czyli zmiażdżony, smażony banan zakrył wszystko</figcaption></figure>
<p>Oprócz tego Kolumbia oferuje sporo innych dań np. cazuela de frijoles (czyli gulasz z czerwonej fasoli i mięsa), tamale (masa kukurydziana w liściach bananowca) i całkiem pokręcone zupy od tradycyjnej sancocho (rosół często z bananami, ziemniakami lub juką, warzywami i kukurydzą) po najdziwniejszą, jaką trafiliśmy, czyli mleczna z jajkiem na miękko, serem, bułką i górą kolendry. Jednak absolutnym hitem okazały się pyszne pstrągi z Salento – zapiekane z sosem.</p>
<figure id="attachment_2821" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-27.jpg"><img class="size-large wp-image-2821" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-27-1024x683.jpg" alt="Filet z pstrąga zapiekany w sosie z mango." width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Filet z pstrąga zapiekany w sosie z mango.</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2820" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-26.jpg"><img class="size-large wp-image-2820" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-26-1024x683.jpg" alt="O kurde! Gdzie ja to zmieszczę?!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">O kurde! Gdzie ja to zmieszczę?!</figcaption></figure>
<p class="lead">
Na popitkę</p>

<figure id="attachment_2809" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-15.jpg"><img class="size-large wp-image-2809" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-15-1024x683.jpg" alt="Lulo z mlekiem i mango z mlekiem (i cukrem)" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Lulo z mlekiem i mango z mlekiem (i cukrem)</figcaption></figure>
<p>Sok to nie taka oczywista sprawa, bo mianem tym określa się zarówno świeżo wyciśnięte pomarańcze, jak i koktajle owocowe na bazie mleka lub wody z dużą ilością cukru, które są pyszne, ale koło soku to w ogóle nie stały.</p>
<figure id="attachment_2813" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-19.jpg"><img class="size-large wp-image-2813" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-19-1024x683.jpg" alt="Moc świeżych pomarańczy" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Moc świeżych pomarańczy</figcaption></figure>
<figure id="attachment_2816" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-22.jpg"><img class="size-large wp-image-2816" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-22-1024x683.jpg" alt="Ten twór to mieszanka owocowa" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ten twór to mieszanka owocowa</figcaption></figure>
<p class="lead">
Na słodko</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-21.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2815" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-21-1024x683.jpg" alt="Jedzenie Kolumbia-21" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Może nam to w poprzednich krajach umknęło, ale w Kolumbii niesłychanie popularna jest panela, czyli cukier z soku trzciny cukrowej, sprzedawana w twardych krążkach i tak twarda, że niekiedy trzeba użyć siekiery, aby odciąć kawałek. Panelę często dodaje się do napojów, co nadaje im aromatu.</p>
<figure id="attachment_2826" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-32.jpg"><img class="size-large wp-image-2826" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-32-1024x683.jpg" alt="Z siekierą na panelę" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Z siekierą na panelę</figcaption></figure>
<p>Tradycyjne słodycze to absolutny hardcore i jecie na własną odpowiedzialność. Naprawdę próbowaliśmy podejść do tematu rzetelnie, ale żadnego zakupionego przez nas łakocia, nie dało rady zjeść, do końca, bo był słodki jak ulepek.</p>
<figure id="attachment_2795" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-1.jpg"><img class="size-large wp-image-2795" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-1-1024x683.jpg" alt="Ble! Lubimy słodkie, ale nie aż tak. " width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ble! Lubimy słodkie, ale nie aż tak.</figcaption></figure>
<p>Inna kwestia to wyroby cukiernicze, jeśli chodzi o ciastka i chleby szału nie ma (nawet zwykły chleb jest słodki!), ale zdarzają się wyjątki od reguły np. pyszne wypieki na rynku w Baricharze. Naleśniki na słodko są za to przepyszne.</p>
<figure id="attachment_2814" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-20.jpg"><img class="size-large wp-image-2814" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-20-1024x683.jpg" alt="Z jakością pieczywa bywa różnie, ale te rogale były wyborne!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Z jakością pieczywa bywa różnie, ale te rogale były wyborne!</figcaption></figure>
<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-30.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2824" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-30-1024x683.jpg" alt="Jedzenie Kolumbia-30" width="1020" height="680" /></a></p>
<p class="lead">
Kolacja na ulicy</p>

<figure id="attachment_2807" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-13.jpg"><img class="size-large wp-image-2807" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-13-1024x683.jpg" alt="Wołowina i pieczone ziemniaki" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Wołowina i pieczone ziemniaki</figcaption></figure>
<p>Gdy zmrok zapada na ulicy zaczynają królować różne dania, które sprzedawcy przygotowują na Twoich oczach. I tak masz do wyboru poza wszelkiej maści arepami nadziewanymi mięsem, hamburgery, pizzę na kawałki, hot-dogi oraz najlepsze z tego wszystkiego szaszłyki. W wersji na bogato szaszłyka możesz zjeść z pieczonymi ziemniakami lub juką.</p>
<figure id="attachment_2803" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-9.jpg"><img class="size-large wp-image-2803" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-9-1024x683.jpg" alt="Szaszłykowa obsesja budzi się nocą" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Szaszłykowa obsesja budzi się nocą</figcaption></figure>
<p class="lead">
Jeśli jesteś Wege…</p>

<p><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-18.jpg"><img class="alignnone size-large wp-image-2812" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-18-1024x683.jpg" alt="Jedzenie Kolumbia-18" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>To jesteś biedny&#8230; W przeciętnej knajpce masz małą szansę znaleźć coś dla siebie, ewentualnie spaghetti w wersji Latino albo pizzę wegetariańską, większość zup też będzie na bazie mięsa. Knajpy wegetariańskie (polecamy Krysznowców) są w turystycznych miejscach i większych miastach. W comedorze przy zamawianiu zestawu obiadowego bez mięsa sprzedawcy rzadko idą na rękę i obniżają cenę. Na pocieszenie dodamy, że warzywa i owoce są tak przepyszne, że co nie wrzucisz do garnka, wyjdzie Ci smacznie. A przy samodzielnym gotowaniu i bazowaniu na lokalnych składnikach danie możesz zrobić nawet za niecałego dolara.</p>
<figure id="attachment_2818" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-24.jpg"><img class="size-large wp-image-2818" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2015/01/Jedzenie-Kolumbia-24-1024x683.jpg" alt="Zupa z soczewicy i warzyw gotowana przez Bożenkę " width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Zupa z soczewicy i warzyw ugotowana przez Bożenkę</figcaption></figure>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/z-siekiera-na-panele-i-tluczkiem-po-bananie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słodka Morelia i przepis na gazpacho</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/slodka-morelia-i-przepis-na-gazpacho</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/slodka-morelia-i-przepis-na-gazpacho#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Aug 2014 09:00:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kącik kulinarny]]></category>
		<category><![CDATA[Meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[gazpacho]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia meksykanska]]></category>
		<category><![CDATA[Morelia]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://frikiafriki.wordpress.com/?p=644</guid>
		<description><![CDATA[Jest taki dzień, na pewno każde z Was tak ma, że czujecie potrzebę zjeść coś słodkiego. Wpis dla łasuchów i o tym, że gazpacho, to nie jest pomidorowy chłodnik (+ przepis!). Do Moreli trafiliśmy w&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Jest taki dzień, na pewno każde z Was tak ma, że czujecie potrzebę zjeść coś słodkiego. Wpis dla łasuchów i o tym, że gazpacho, to nie jest pomidorowy chłodnik (+ przepis!).</p>
<p><span id="more-644"></span></p>
<p>Do Moreli trafiliśmy w zasadzie przypadkiem, nie chcieliśmy jechać na północ od stolicy, więc został nam tylko kierunek zachodni, nie chcieliśmy też siedzieć za długo w autokarze, a Morelia, całkiem blisko i do tego zabytkowa. Zaflirtowała z nami nazwa miasta, to kupiliśmy bilety. Przeglądając przewodnik, jak zwykle zabytkowa starówka, katedra itd., itp.</p>
<figure id="attachment_659" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/morelia14.jpg"><img class="wp-image-659 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia14-1024x683.jpg" alt="Katedra" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Katedra</figcaption></figure>
<figure id="attachment_654" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/morelia09.jpg"><img class="wp-image-654 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia09-1024x683.jpg" alt="Akwedukt, Morelia" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Akwedukt, Morelia</figcaption></figure>
<p>Trochę nasyciliśmy się już kolonialnymi miastami, więc rozglądamy się za czymś innym. Co się okazuje? W Moreli jest kilku kilometrowy ok. 300 letni akwedukt i targ słodyczy. Dokładnie tak! Nie jakiś kolejny bazar z owocami, garkuchniami tylko targowisko łakoci.</p>
<figure id="attachment_648" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/morelia03.jpg"><img class="wp-image-648 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia03-1024x683.jpg" alt="Słodkie stragany, Mercado del Dulces" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Słodkie stragany, Mercado del Dulces</figcaption></figure>
<figure id="attachment_647" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/morelia02.jpg"><img class="wp-image-647 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia02-1024x683.jpg" alt="Słodkości na Targu Słodyczy w Morelii" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Słodkości na Targu Słodyczy w Morelii</figcaption></figure>
<p>Na straganach aż bije po oczach od kolorowych lizaków, zapakowanych w folie, papierki i kokardki lokalnych specjałów takich jak na przykład zestawy marmoladek w kostkach jak masło, w przeróżnych smakach i kolorach; kandyzowane owoce, fioletowe wafelki, jakieś kulki obtoczone w chili i owoce w wersji na słodko. Zrobiliśmy trochę zakupów w celach poznawczo – eksperymentalnych i po zakupie kawki na wynos udaliśmy się na najbliższą ławkę w celu konsumpcji.</p>
<figure id="attachment_649" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/morelia04.jpg"><img class="wp-image-649 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia04-1024x683.jpg" alt="kulki w chili" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">kulki w chili</figcaption></figure>
<p>Na pierwszy ogień poszła kulka obtoczona pikantnymi przyprawami, choć apetycznie wyglądała z zewnątrz, w środku duże rozczarowanie – kwaśna marmolada z pestkami, a chili w gębę piecze.</p>
<p>Za to kaktusy i ananasy okazały się przepyszne – nie wiem jak to zrobili, ale owoc w środku miał konsystencję lekko płynnej galaretki a z zewnątrz wyglądał jak kandyzowany – pychota!</p>
<figure id="attachment_646" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/morelia01.jpg"><img class="wp-image-646 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia01-1024x683.jpg" alt="Pyszne łakocie" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Pyszne łakocie</figcaption></figure>
<p>Na deser, jako, że jestem grzeczną dziewczynką dostałam ślicznego, kolorowego lizaka. Jest tak piękny, że cały czas żal mi go zjeść (i przejechał już z nami ładny kawałek).</p>
<p><a href="http://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/morelia12.jpg"><img class="alignnone wp-image-657 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia12-1024x683.jpg" alt="morelia12" width="1020" height="680" /></a></p>
<p>Lizak został obfotografowany ze wszystkich stron, aż nasz hotelowy kotek złapał się za głowę, na jakie pomysły mogą wpadać turyści.</p>
<figure id="attachment_658" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="http://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/morelia13.jpg"><img class="wp-image-658 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia13-1024x683.jpg" alt="Palmface... Robić sesję lizakowi?!" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Palmface&#8230; Robić sesję lizakowi?!</figcaption></figure>
<p>Snując się po starówce spróbowaliśmy też lokalnego specjału – gazpacho. I wielka niespodzianka! Nie jest to, tak jak w Hiszpanii, pomidorowy chłodnik, tylko sałatka owocowa z odrobiną pikanterii. Bardzo smaczne i orzeźwiające, a do tego banalnie proste w wykonaniu. Jako, że nam zasmakowało, podajemy przepis:</p>
<figure id="attachment_655" style="width: 474px;" class="wp-caption aligncenter"><a href="http://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/morelia10.jpg"><img class="size-full wp-image-655" src="http://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/morelia10.jpg" alt="Gazpacho" width="474" height="711" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Gazpacho</figcaption></figure>
<p><strong>Gazpacho z Moreli</strong> (6 porcji):</p>
<p>Po 2 filiżanki obranych i pokrojonych w drobną kostkę: mango, ananasa, jicama (zwane też meksykański słodki ziemniak, chińska rzepa, chiński ziemniak)</p>
<p>3 filiżanki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy</p>
<p>6 łyżek świeżo wyciśniętego soku z lemonki</p>
<p>6 łyżek posiekanej, białej cebuli</p>
<p>¾ filiżanki startego na grubych oczkach sera Cotija – jako zamiennik może być sucha ricotta lub łagodna feta albo świeży krowi ser (taki biały)</p>
<p>Sól i sproszkowane chili do smaku.</p>
<p>Składniki wymieszać i podawać w filiżankach lub szklankach, u góry udekorować serem i dla efektu posypać chili (można dać też kapkę salsy czerwonej z chile). Gotowe!</p>
<p>Trzymajcie się słodko!</p>

<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=646'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia01-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Pyszne łakocie" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=647'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia02-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Słodkości na Targu Słodyczy w Morelii" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=648'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia03-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Słodkie stragany, Mercado del Dulces" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=649'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia04-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="kulki w chili" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=652'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia07-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Katedra" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=653'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia08-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Grzeczna dziewczynka" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=651'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia06-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Pyszne" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=655'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia10-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Gazpacho" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=650'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia05-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Niedobre" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=654'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia09-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Akwedukt, Morelia" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=656'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia11-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="morelia11" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=657'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia12-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="...zdjęcia legitymacyjne" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=658'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia13-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Palmface... Robić sesję lizakowi?!" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=659'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/morelia14-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Katedra" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/slodka-morelia-i-przepis-na-gazpacho/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Meksyk od kuchni – subiektywne smaki Afrików</title>
		<link>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/meksyk-od-kuchni-subiektywne-smaki-afrikow</link>
		<comments>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/meksyk-od-kuchni-subiektywne-smaki-afrikow#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Aug 2014 10:03:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Friki Afriki]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kącik kulinarny]]></category>
		<category><![CDATA[Meksyk]]></category>
		<category><![CDATA[fasola]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia meksykanska]]></category>
		<category><![CDATA[kukurydza]]></category>
		<category><![CDATA[tacos]]></category>
		<category><![CDATA[tortilla]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://frikiafriki.wordpress.com/?p=595</guid>
		<description><![CDATA[Najwyższa pora napisać troszkę o meksykańskim jedzeniu. Czy naprawdę jest takie pikantne? Jak smakuje tortilla? Co można zjeść na bazarze? I o co chodzi z tą fasolą? W zasadzie to nie mamy wyrobionego zdania na&#8230;]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Najwyższa pora napisać troszkę o meksykańskim jedzeniu. Czy naprawdę jest takie pikantne? Jak smakuje tortilla? Co można zjeść na bazarze? I o co chodzi z tą fasolą?<span id="more-595"></span></p>
<p>W zasadzie to nie mamy wyrobionego zdania na temat kuchni meksykańskiej, ale jedno wiemy na pewno. Nie jesteśmy fanami tortilli! Jada się je tu zawsze, wszędzie i o każdej porze. Meksykańskie tortille są niewielkimi, płaskimi krążkami z mąki kukurydzianej, przygotowywane na rozgrzanej blasze. W smaku nieco podobne do podpłomyków. Podaje się je do każdego posiłku i jeżeli o mnie (Piotra) chodzi, to bardziej psują smak potraw, niż się z nimi komponują. Nie mniej można się nimi dopchać. Na ulicach pełno jest straganów sprzedających <em>tacos</em>, czyli nieśmiertelne tortille, na które kładzie się to, co pod ręką – kawałki kurczaka, mięso mielone, warzywa, awokado, siekana kapusta w śmietanie itp. Z tortilli robi się też nachos – małe trójkąty smażone w głębokim tłuszczu – można je zjeść na przykład z guacamole (pasta z awokado) albo na śniadanie w gęstym sosie z zielonych papryczek chili i jajkiem sadzonym na wierzchu (<em>chilaquiles con huevos</em>).</p>
<figure id="attachment_600" style="width: 474px;" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia04.jpg"><img class="size-full wp-image-600" src="http://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia04.jpg" alt="Przepyszne guacamole... i tortille w tle" width="474" height="711" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Przepyszne guacamole&#8230; i tortille w tle</figcaption></figure>
<p>Do dań obiadowych obiadowych tortillom często towarzyszy fasola. Właściwie fasola też jest niesamowicie popularna, nieważne czy zamawia się kurczaka czy jajecznicę, można być pewnym, że miseczka fasoli trafi na stół. Pytanie, które nas nurtuje za każdym razem, to w jakiej konsystencji będzie podana. Trafiała się wersja „economico”, czyli jakby zblendowana i z wielką ilością wody, do tego widelec, którym nie sposób było ją zjeść. Czasem trafia się w ziarnach (wersja bardziej wypasiona o bardziej gęstej i stałej konsystencji – nie mniej zamieniona na papkę. Do tej pory nie wiemy, czy mamy ją jeść z tortillami, czy wymieszać z ryżem czy to przystawka czy na deser.</p>
<figure id="attachment_604" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="https://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia08.jpg"><img class="wp-image-604 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia08-1024x683.jpg" alt="Kilka sosów - wszystkie bardzo pikantne" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Kilka sosów &#8211; wszystkie bardzo pikantne</figcaption></figure>
<p>Czy jest pikantnie? I tak i nie. Zależy od regionu. Zazwyczaj jedzenie nie jest bardzo pikantne, za to na stole lądują miseczki z różnymi sosami, które są bardzo ostre. Przeważnie jest więcej sosów niż dań <img src="http://www.frikiafriki.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif" alt=";-)" class="wp-smiley" /> Czasem na stołach lądują też papryczki jalapeno lub chile habanero, które pali w język, przełyk i wszystko co możliwe. Do tego niemal zawsze podawana jest limonka, żeby każdy podług upodobań mógł skropić swoje danie. Więc jeśli nikt nie zrobi wpadki, takiej jak ja (Ania), czyli połknięcie papryczki chili habanero w całości bo się myślało, że to papryka, to nie ma powodu do niepokoju.</p>
<figure id="attachment_605" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="https://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia09.jpg"><img class="wp-image-605 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia09-1024x683.jpg" alt="Pozole - między zupą a gulaszem (Meksyk)" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Pozole &#8211; między zupą a gulaszem (Meksyk)</figcaption></figure>
<p>Meksyk jest też bez wątpienia rajem dla wszystkich chipsożerców. Pełno jest straganów ze smażonymi bananami lub ziemniakami w postaci chipsów. Mamy wrażenie, że nie wpadli na pomysł, że ziemniaka można też ugotować. Generalnie spotykamy je jedynie pod postacią frytek i chrupków i raz trafiliśmy w zupie mały kawałek.</p>
<p>Kolejnym popularnym warzywem jest kukurydza -robi się z niej mąkę, sprzedaje gotowaną lub grillowaną w kolbie albo jako gotowane ziarna. Kolby zazwyczaj polewa się sokiem z limonki, posypuje pikantnymi przyprawami i solą, nadziewa się na patyk i można dumnie iść przez świat.</p>
<figure id="attachment_601" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="https://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia05.jpg"><img class="wp-image-601 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia05-1024x683.jpg" alt="Bazar - na tortillach ryż, frytki, warzywa, chill w panierce, zapieczone z serem" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Bazar &#8211; na tortillach ryż, frytki, warzywa, chill w panierce, zapieczone z serem</figcaption></figure>
<figure id="attachment_597" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="https://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia01.jpg"><img class="wp-image-597 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia01-1024x683.jpg" alt="Śniadanie w wersji dla turystów - Płw. Jukatan" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Śniadanie w wersji dla turystów &#8211; Płw. Jukatan</figcaption></figure>
<p>Generalnie królują bazary i małe knajpki prowadzone przez rodziny, w których królują dania mięsne z ryżem: pieczone kurczaki, wieprzowina w pikantnym zielonym sosie, trochę grubszy od żyletki kotlet wołowy (niekiedy robiony po naszemu w panierce). Sposób podawania dań niekiedy zaskakuje. Można dostać ryż jako przystawkę, a potem mięso jako danie główne (z fasolą i tortillami oczywiście!). Nad morzem z kolei, sporo jest rybek, skorupiaków i innych morskich stworów.</p>
<figure id="attachment_599" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="https://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia03.jpg"><img class="wp-image-599 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia03-1024x683.jpg" alt="Krewetkowa uczta: tacos i coctel de camarones (w szklance)" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Krewetkowa uczta: tacos i coctel de camarones (w szklance)</figcaption></figure>
<figure id="attachment_598" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="https://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia02.jpg"><img class="wp-image-598 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia02-1024x683.jpg" alt="Tacos z krewetkami" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Tacos z krewetkami</figcaption></figure>
<p>Nie jesteśmy wielkimi fanami kuchni meksykańskiej, dla nas jest zbyt mięsna, za mało warzyw, za dużo tortilli i zbyt wiele smażonego. Natomiast bardzo smakują nam dania typowe dla danego regionu. Nad Zatoką Meksykańską koktajl krewetkowy, w Pueblach dwa nieziemskie dania: <em>mole poblano</em>, czyli drób w gęstym brązowym sosie (słodkim i pikantnym zarazem) oraz <em>chile en nogada</em> – czyli mięso z serem zapieczone w papryce chili w gęstym sosie śmietanowo orzechowym czy <em>gazpacho</em> w Morelii albo <em>sopa de lima</em> na Jukatanie.</p>
<figure id="attachment_609" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="https://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia13.jpg"><img class="wp-image-609 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia13-1024x683.jpg" alt="Specjalność Puebli - chile en nogado" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Specjalność Puebli &#8211; chile en nogado</figcaption></figure>
<p>Jeśli znudzi się kuchnia meksykańska, to można podjeść nieco u „Chińczyka” – są w każdym mieście. Od polskich knajpek tego typu róznią się tym, ze zazwyczaj nie mają zup ani żadnych dań wegetariańskich. Za to są tanie i potrawy zawierają dużo różnych warzyw.</p>
<figure id="attachment_608" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="https://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia12.jpg"><img class="wp-image-608 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia12-1024x683.jpg" alt="Warzywa, czyli gotujemy sami" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Warzywa, czyli gotujemy sami</figcaption></figure>
<p>To, co jest tu pyszne to owoce i warzywa, soczyste, świeże, nasycone smakiem. Aż żal bierze, że tak mało ich jest w daniach obiadowych. Można sporządzać pyszne sałatki – niestety sałatki podawane do zestawów obiadowych to zazwyczaj kawałek pomidora, ogórka i sałaty, przy odrobinie szczęścia można dostać kawałek awokado albo udać się do najbliższego przybytku z napisem Aguas Frescas – gdzie można zaopatrzyć się w przepyszne napoje – sok owocowy z wodą i lodem o wielu kolorach i smakach np. mango, ananas, guayaba, papaya, pomarańcza, pitaya i wiele innych, których nazw nie możemy wciąż zapamiętać. Są przepyszne!</p>
<figure id="attachment_602" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="https://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia06.jpg"><img class="wp-image-602 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia06-1024x683.jpg" alt="Wody owocowe: lemonka i... sami nie wiemy co" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Wody owocowe: lemonka i&#8230; sami nie wiemy co</figcaption></figure>
<figure id="attachment_607" style="width: 474px;" class="wp-caption aligncenter"><a href="https://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia11.jpg"><img class="size-full wp-image-607" src="http://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia11.jpg" alt="Ojej! Kończy mi się soczek! (kokos i orzechy włoskie)" width="474" height="711" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Ojej! Kończy mi się soczek! (kokos i orzechy włoskie)</figcaption></figure>
<p>A co na deser? Lody i sorbety! Niekiedy podawane są w owocu lub warzywie, z którego zostały zrobione np. w kukurydzy.</p>
<figure id="attachment_606" style="width: 1020px;" class="wp-caption alignnone"><a href="https://frikiafriki.files.wordpress.com/2014/08/kuchnia10.jpg"><img class="wp-image-606 size-large" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia10-1024x683.jpg" alt="Lody kukurydziane" width="1020" height="680" /></a><figcaption class="wp-caption-text">Lody kukurydziane</figcaption></figure>
<p>No dobra, a za czym tęsknimy?</p>
<p>Ania: chleb domowy na zakwasie, twaróg, maliny, porzeczki, pierogi, jogurt naturalny (niesłodzony!)</p>
<p>Piotr: żurek, pierogi, polska kiełbasa.</p>
<p>Może kopsniecie jakąś paczkę żywnościową?</p>

<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=597'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia01-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Śniadanie w wersji dla turystów - Płw. Jukatan" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=598'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia02-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Tacos z krewetkami" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=599'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia03-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Krewetkowa uczta: tacos i coctel de camarones (w szklance)" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=601'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia05-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Bazar - na tortillach ryż, frytki, warzywa, chill w panierce, zapieczone z serem" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=602'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia06-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Wody owocowe: lemonka i... sami nie wiemy co" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/informacje-praktyczne/meksyk-jak-to-ogarnac-zbior-porad-subiektywnych/attachment/kuchnia07'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia07-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Nachosy" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=604'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia08-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Kilka sosów - wszystkie bardzo pikantne" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=605'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia09-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Pozole - między zupą a gulaszem (Meksyk)" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=609'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia13-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Specjalność Puebli - chile en nogado" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=606'><img width="1020" height="680" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia10-1024x683.jpg" class="attachment-large" alt="Lody kukurydziane" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=607'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia11-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Ojej! Kończy mi się soczek! (kokos i orzechy włoskie)" /></a>
<a href='http://www.frikiafriki.pl/?attachment_id=600'><img width="683" height="1024" src="http://www.frikiafriki.pl/wp-content/uploads/2014/08/kuchnia04-683x1024.jpg" class="attachment-large" alt="Przepyszne guacamole... i tortille w tle" /></a>

]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.frikiafriki.pl/kacik-kulinarny/meksyk-od-kuchni-subiektywne-smaki-afrikow/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
